Islandia: do zobaczenia w lutym

Nasz ostatni wieczorny plener na fotowyprawie dookoła Islandii to tradycyjnie północ pod górą Kirkjufell. Północ, bo zachód słońca o godzinie 23, więc parę kadrów, trochę rozmów (w czasie czekania na koniec naświetlania) i robi się północ. Tu zresztą północ od pochmurnego popołudnia różni się dość nieznacznie. Total: 12 11Facebook 1Google+

Islandia nieznana

Oprócz kilkunastu ikonicznych scenerii na Islandii jest mnóstwo pięknych miejsc, które pozostają nieznane bo… wszyscy koncentrują się na tych kilkunastu najbardziej znanych. Większość Islandii pozostaje nieodkryta, choć co roku przewijają się przez nią setki tysięcy ludzi. Total: 17 16Facebook 1Google+

Islandia: jak tu przeżyć

Poprzednio pisałem, co na Islandii jeść, ale równie istotną kwestią jest: gdzie spać? Całkiem popularna, aczkolwiek hardkorowa wersja to spanie pod namiotem. My preferujemy nieco inne warunki. Total: 12 11Facebook 1Google+

Co jeść na Islandii

Islandia nie należy do krajów będących celem pielgrzymek miłośników sztuki kulinarnej. Jednak aby fotografować i przeżyć, trzeba się też odżywiać, pojawia się więc pytanie: co jeść na Islandii? Total: 15 14Facebook 1Google+

Planeta Islandia

Na Islandii wystarczy kilka godzin podróży, by znaleźć się w innym świecie. Wprost z zielonych wybrzeży południowej części wyspy przenieśliśmy się w scenerię świetnie nadającą się na filmy o innych planetach. Total: 3 2Facebook 1Google+

Islandia: gdy nie ma pogody

Nawet na Islandii nie zawsze świeci słońce – kto by pomyślał? 😉 Dzisiejszy dzień był mocno pochmurny, czasem trochę padało, niekiedy nawet bardziej niż trochę. Co wówczas robić? Fotografować, oczywiście! Total: 8 7Facebook 1Google+

Islandia: najcieplejszy z najzimniejszych

Niezależnie od pogody, najzimniejszym dniem na fotowyprawie na Islandię jest ten, gdy fotografujemy lodowiec i zatokę Jokulsarlon. Tony lodu działają jak wielka, otwarta zamrażarka – nawet gdy świeci słońce, powietrze wokół brył lodu zmienia się w zamarzniętą mgiełkę. Tym razem ten najzimniejszy dzień był prawie że ciepły. Total: 12 11Facebook 1Google+

Islandia: długi islandzki dzień

Kiedyś drugi dzień fotowyprawy na Islandię był prosty: jeden wodospad, drugi wodospad, klif z maskonurami i spać! A później ten dzień zaczęliśmy ulepszać i poszerzać, aż zrobił się tak długi, że tylko krótka islandzka noc pozwala zmieścić te wszystkie atrakcje w jednym dniu. Total: 15 14Facebook 1Google+

Islandia: gorące powitanie

Tegoroczna fotowyprawa na Islandię zaczęła się wyjątkowo długą podróżą – przedłużoną o 2 godziny siedzenia w samolocie, który w tym czasie był naprawiany. Naprawiony został skutecznie, a my zaliczyliśmy nie tylko kolejny start z Warszawy, ale też kolejne udane lądowanie w Keflaviku. Opóźnienie sprawiło, że wylądowaliśmy dobrze po godzinie 2 nad ranem czasu miejscowego (czyli […]

Prowansja: ostatnia sesja

Było kolorowo, intensywnie, nastrojowo, a czasem i bardzo dynamicznie; pierwsza fotowyprawa do Prowansji za nami. Trzeba jeszcze wrócić do domu, a później odespać zaległości i zabrać się za selekcję fotograficznych zdobyczy. Total: 24 23Facebook 1Google+

Prowansja: konie z Camargue

Dzisiaj był kolejny dzień fotowyprawy do Prowansji, w którym migawki grzały się do czerwoności, a ręce nie nadążały zmieniać kart pamięci. Wszystko to za sprawą koni z Camargue. Total: 20 19Facebook 1Google+

Prowansja: dzień flaminga

Wprawiliśmy w konfuzję personel francuskich kolei, dotarliśmy do Prowansji, mamy za sobą pierwsze sesje w Camargue, słony początek dnia i stada ptaków, które wystraszyłyby Hitchcocka. Total: 21 20Facebook 1Google+

Toskania: mroki winnych piwnic i pożegnanie z Val d’Orcia

Czwartkowe spotkanie warsztatowe było tak owocne, że nie daliśmy już rady napisać relacji. Dyskusja nad zdjęciami uczestników fotowyprawy przeciągnęła się do północy, a że przed 6 rano ruszaliśmy na ostatni wschód słońca, więc sprawozdanie z szóstego i siódmego dnia fotowyprawy do Toskanii dopiero teraz. Total: 24 23Facebook 1Google+

Obuwie na toskańskie pejzaże

Wyposażenie fotografa to nie tylko aparat, obiektyw i statyw. Niekiedy bardzo przydają się nieco mniej typowe akcesoria. A na plener przy willi Belvedere użyteczny był bardzo nietypowy rodzaj obuwia. Total: 27 26Facebook 1Google+