Toskania: gladiator i wieczór w San Gimignano

Ostatnia toskańska sesja o świcie zastała nas przed willą „Gladiatora”. Russel Crowe nie wyszedł, za to wyszło słońce. I to nam wystarczyło. Później wpadliśmy na chwilę do Monteriggioni – chwila to jednostka czasu wystarczająca, żeby obejść i obfotografować tę metropolię. Resztę dnia i początek wieczoru spędziliśmy wśród wież San Gimignano, inspirując się do zdjęć za […]

Toskania: nie komplikuj

Podstawowym zadaniem przy komponowaniu kadrów jest upraszczanie. Usunięcie zbędnego elementu zawsze poprawia kadr, usunięcie dwóch zbędnych poprawia jeszcze bardziej. Gdy nie ma już nic zbędnego, kadr jest najlepszy, jaki w danym momencie można zrobić. Toskańskie pejzaże są bardzo dobrym poligonem do ćwiczeń z upraszczania. Stoimy na wzgórzu i widzimy przed sobą wiele następnych wzgórz, a […]

Toskania: od świtu do zmierzchu

Najważniejsze pory dnia to oczywiście wschód i zachód słońca – przynajmniej na toskańskiej fotowyprawie. Nie znaczy to jednak, że reszta dnia to „czas wolny”, choć… Owszem, to czas wolny w którymś z toskańskich miasteczek (dzisiaj były to Montepulciano i Monticchiello, wczoraj – Pitigliano i Bagnoregio, a jutro Siena, która jest dużym miasteczkiem, więc nie ma […]

Toskania: Piaggio i dzwony rurowe

Pitigliano to miasteczko pełne kontrastów. Kiedy jest słonecznie – a na południu Toskanii często jest słonecznie – stwierdzenie to można rozumieć dosłownie: w wąskich, kamiennych uliczkach plamy światła i zwały cienia tworzą kontrast trudny do fotograficznego ogarnięcia. Ale nawet gdy uprzejma chmura zasłoni słońce, to dalej jest to miejsce pełne kontrastów, tyle że innych. Z […]

Toskania: właściwy rytm

Porządek dnia na toskańskich fotowyprawach może dziwić osoby przyzwyczajone do wycieczek objazdowych. Dzień rozpoczyna się w środku nocy i od razu rusza z kopyta, bo trzeba zdążyć na wschód słońca. Ze wschodem słońca następuje spowolnienie – jest czas połazić, pomedytować, poszukać kadru i poczekać na światło. Późniejszy powrót na śniadanie to znowu przyspieszenie – nie […]

Do Szkocji z Hasselbladem!

W naszej listopadowej fotowyprawie do Szkocji będzie uczestniczył nietypowy gość ze Szwecji: mały aparat z ogromną matrycą. Dzięki uprzejmości Hasselblad Polska, który został partnerem fotowyprawy do Szkocji, pojedzie z nami najmniejszy cyfrowy aparat średnioformatowy: Hasselblad X1D-50C! Z matrycą o powierzchni większej o 60 procent niż stosowane w lustrzankach pełnoklatowych jest X1D jednocześnie mniejszy i lżejszy […]

Islandia zawsze fantastyczna

Nawet jeśli się wie, że Islandia jest zaskakująca, to i tak potrafi zaskoczyć – nawet przy piątej wizycie. Pogoda nam się trafiła zupełnie nieislandzka. Najpierw dwa dni praktycznie ciągłego deszczu (co jest nieislandzkie, bo tam normalnie trochę pada, trochę świeci, trochę chmurzy, za to zawsze wieje), po których nastąpił zupełnie niewiarygodny tydzień upałów. Przez większość […]

Islandia: nie trać wiary w Kirkjufella

Wygląda na to, że są wśród islandzkich zjawisk pogodowych rzeczy niezmienne – i do takich należy fantastyczny, bajkowy zachód słońca przy górze Kirkjufell. Nawet jeśli nie wygląda na to i absolutnie się nie zapowiada pogodny wieczór, to i tak należy spróbować i ruszyć na wieczorną sesję. Brak wiary jest nieuchronnie karany utratą kadrów zrobionych w […]

Islandia: idź o krok dalej

Przy okazji fotowyprawy pokazujemy tym razem mniej znane miejsca, często leżące o kilka kroków od tych najbardziej popularnych. Był wcześniej nieodwiedzany sąsiad Seljalandsfossa, tym razem u góry scena blisko Hvitserkura (Łosia) – tylko obiektyw skierowany w drugą stronę. Nawiasem, Łoś okazał się łosiem i na zachód słońca schował się pod ciężkimi chmurami, ale popołudnie było […]

Islandia: ptasie uprzejmości

Islandzkie smażenie trwa nadal, a jak bardzo pogoda jest nietypowa, widać na powyższym zdjęciu. Co tutaj nie pasuje? Kapelusz oczywiście! Nie to, żeby nie pasował właścicielowi, ale Islandia i kapelusze to dość nietypowe połączenie. Wyspa jest słynna z wiatrów – niemal nieustannych, często bardzo silnych. Często, ale nie tym razem. Teraz częściej wzdychamy do jakiegokolwiek […]

Islandia – piekielny dzień (albo dwa)

Wczoraj i dzisiaj wstępowaliśmy do piekieł, było nam po drodze. Wczoraj, po spacerze koroną wulkanu, zawitaliśmy do lawowego labiryntu Dimmuborgir, uważanego w lokalnych wierzeniach za bramę do piekieł. Czarne, ostre kamienie istotnie robią wrażenie miasta wypalonego w diabelskich piecach. Później wąchaliśmy wyziewy diabelskiej kuchni wśród sulfatarów i fumaroli pod górą Namafjall. Dzisiaj odwiedziliśmy obszar wulkaniczny […]

Islandia: nie pokażemy Dettifossa

Ile razy by się nie było na Islandii, zawsze będzie coś po raz pierwszy. Ostatnie dwa dni to upały i ostre słońce. Smażymy się tam, gdzie w poprzednich latach marzliśmy. I pierwszy raz mieliśmy sesję przy potężnym Dettifossie w pełnym słońcu – zawsze dotąd jeśli nawet nie padało, to było pochmurnie. Żeby było śmieszniej, to […]

Islandia: z kanionu na plażę

Dzisiejszy dzień miał w programie tylko dwa plenery: kanion Hvannagil oraz plaża Vestrahorn. Tylko dwa, ale jakie! Kanion, do którego szliśmy 3,5 godziny to fantastyczna mozaika kolorowych skał, głazów i kamieni. Jego szerokie dno to wyłożona otoczakami wszelkich kształtów i kolorów niekończąca się układanka, w którą miłośnicy form i detali mogliby wsiąknąć na całe dni. […]

Islandia: lód w każdej formie

Islandia zrekompensowała nam poprzednie deszcze, pięknie spisując się na dzień z lodem. W jeziorze przed czołem lodowca pływały niewielkie góry lodowe w barwach bieli i błękitu, a jeszcze więcej lodowych rzeźb było w Lodowcowej Lagunie. Także na plaży Jökulsárlón lód dopisał: bryły były różnej wielkości – aż po rozmiar samochodu – i różnego koloru, z […]

Islandia: deszczowe początki

Pierwsze dni tegorocznej fotowyprawy okazały się deszczowe. Mieliśmy więc gejzer na mokro, Gulfoss w strugach wody, a dzisiaj zmoknięte maskonury i wyjątkowo ociekający Skogafoss. Mamy nadzieję, że przez te dwa dni wypadało się już za całą resztę fotowyprawy. Deszcz wprawdzie zmniejsza komfort fotografowania, ale go nie uniemożliwia. Nie wyklucza też wędrówek i poszukiwania nowych fajnych […]

Portugalia: jaskiniowcy i templariusze

Nasza portugalska fotowyprawa już się kończy, więc pominięte dotąd atrakcje w telegraficznym skrócie. Z pewnością do nich wrócimy – niekoniecznie do opisu samych miejsc, ale z pewnością do zdjęć stamtąd. U góry typowy domek w wiosce Monsanto. Typowy, bo wciśnięty między dwa gigantyczne głazy. Bywają zresztą takie, które głaz mają w roli dachu. Mieszkańcy Monsanto […]

Portugalia: białe Obidos

Na liście bajkowych miasteczek Obidos z pewnością mieści się w światowej czołówce. Wysokie, kamienne mury otaczają kilkadziesiąt białych domków, ze trzy kościoły i dwa place. Domki mają krawędzie ścian i brzegi okien pomalowane na niebiesko, pomarańczowo i żółto. Na ścianach zawieszone są donice z kwiatami lub też zdobią je jakieś kolorowe pnącza. Po prostu sielanka […]

Portugalia: plaża dla orłów

Za nami prawdopodobnie najtrudniejszy plener – nie tylko na tej fotowyprawie, ale w ogóle w historii już prawie 40 fotowypraw. Praia da Ursa jest trudna nie fotograficznie, bo co i jak tam fotografować, staje się oczywiste zaraz po postawieniu stopy na piasku, ale logistycznie. Żeby dostać się na plażę, trzeba zejść ze 126-metrowego klifu. Owszem, […]

Portugalia: rehabilitacja Ludwika

Ktokolwiek nadał Ludwikowi Bawarskiemu przydomek Szalonego, z całą pewnością nie był w Quinta da Regaleira. Ludwik Bawarski był człowiekiem racjonalnym, rozsądnym, skromnym i pozbawionym wyobraźni – przynajmniej w porównaniu do Carvalho Monteiro, na którego zlecenie Luigi Manini zaprojektował ogród z bajki dla dużych chłopców. No i mamy na terenie Quinta da Regaleira m.in. 27-metrową Studnię […]

Portugalia: tańce pod maszkaronem

Hiszpania ma Alhambrę, Portugalia zaś – styl manueliński i klasztor Hieronimitów w Belem. Niby to gotyk, ale gotyk płomienisty – zupełnie inny niż znany nam surowy i mroczny gotyk środkowoeuropejski. Tu także podstawą są kolumny i łuki, ale gęsto zdobiono je motywami roślinnymi i orientalnymi. Jest więc co fotografować i z czego wycinać kadry. Zestawianie […]