Oman: wąż z Wadi Nakhar

To dziwne uczucie fotografować miejsca, co do których można mieć pewność, że za kilka lat znikną zupełnie. Po opuszczeniu pustyni Sharqiya przenieśliśmy się do Nizwy – dawnej stolicy Omanu. Stąd robimy wypady do kanionów, fortów i ruin tradycyjnie budowanych miasteczek. Total: 24 24Facebook 0Google+

Oman: światło na pustyni Sharqiya

Pustynia Sharqiya, zwana też za brytyjską kartografią pustynią Wahiba, to miejsce naszego najdłuższego pleneru podczas fotowyprawy do Omanu. Z krótkimi przerwami (dla niektórych uczestników bardzo krótkimi), fotografowaliśmy tu przez prawie dobę. Najpierw zaliczyliśmy przejazd w stylu „mini Paryż-Dakar”, wjeżdżając na 40 kilometrów w głąb pustyni, a później fotografowaliśmy, fotografowaliśmy i fotografowaliśmy. Była też kolacja, śniadania […]

Oman: spacerem przez Wadi Shab

Dzisiejszy dzień zaczął się nam przed wschodem słońca, plenerem na plaży Yiti, a zakończył sesją w stoczni klasycznych łodzi dhow, które przez stulecia przemierzały Ocean Indyjski. Najciekawiej było jednak pomiędzy, czyli na suku rybnym, a przede wszystkim w kanionie Wadi Shab. Total: 19 19Facebook 0Google+

Oman: Wielki Meczet i pałac sułtana

Po dwóch przesiadkach i czterech lądowaniach (zaliczyliśmy lotniska w Monachium, Zurychu, Dubaju i docelowym Maskacie), nasza fotowyprawa do Omanu dotarła na miejsce. Oprócz nas dotarły też nasze bagaże (w komplecie!), co wcale nie było takie pewne, biorąc pod uwagę liczbę i tempo przesiadek. Zanim przedarliśmy się przez zakup wiz i kontrolę paszportową, walizki już czekały. […]

Szkocja z Hasselbladem: ostatnie zamki

  Dzisiejszy dzień był kwintesencją losu fotografa w Szkocji: wiecznej pogoni za światłem. Światła nie ma, bo leje albo chmurzy się. Za chwilę światło niespodziewanie się pojawia, więc trzeba pędzić szukać pierwszego planu, omijać jakieś krzaki, wspinać się na górkę albo brnąć przez błota w stronę wybrzeża. Albo się zdąży, albo się nie zdąży. Jak […]

Szkocja z Hasselbladem: portret Szkotki

Na specjalne życzenie zamieszczamy portret z fotowyprawy. A nawet dwa portrety. Na obu są prawdziwe Szkotki, a wręcz rodzime mieszkanki wyspy Skye, napotkane niedaleko Old Man of Storr. Modelki były chętne do pozowania, niekiedy nawet za bardzo pchały się w obiektyw. Górne zdjęcie na 90 mm przy f/4, dolne – 45 mm f/8. Total: 22 […]

Szkocja z Hasselbladem: Old Man w 45 minut

Podejście na Old Man of Storr to najbardziej wyczerpująca wspinaczka, jaką serwujemy na fotowyprawach, ale sceneria jest warta wysiłku. A przynajmniej tak było w dwóch przypadkach na trzy: raz trafiliśmy na górze na mgłę, dzięki której Skye jest nazywana Wyspą Mgieł. Jednak tym razem nie było mgieł, za to było fantastyczne światło. Słońce schowane jeszcze […]

Szkocja z Hasselbladem: od wybrzeża do wybrzeża

Dzisiaj w fotowyprawowym menu były same nowości. Dzień zaczął się – któż by przypuszczał? 😉 – wschodem słońca i sesją nad zatoką Camas Malag, później krótkie fotografowanie przy zamku Dunvegan (także położonym przy zatoce), a kończyliśmy przy Nest Point – słynnym cyplu z latarnią morską. Było też spotkanie ze szkockimi krowami (krótkie, bo trafiły nam […]

Szkocja z Hasselbladem: pogoda w kratkę

…szkocką kratkę oczywiście. A przynajmniej taką mamy nadzieję po tym, jak wczoraj mieliśmy piękne słońce, a dzisiaj deszcz. To jutro wypada sucho, słonecznie i miło, prawda? Inna Szkocja W fotografii pejzażowej pogoda ma duży wpływ na to, jak wyglądają zdjęcia. Owszem, można strzelić focha i uznać, że jak nie ma szans na zdjęcie, które chciałem […]

Szkocja z Hasselbladem: mokradła Sligachan

Nie tylko dotarliśmy na wyspę Skye, ale ostro zabraliśmy się za jej fotografowanie. Pierwszy plener zrobiliśmy o wschodzie słońca na wybrzeżu przy hotelu. Wschód był bardzo szkocki – trochę padało, trochę świeciło, były chmury i tęcza – momentami wszystko jednocześnie. Total: 27 27Facebook 0Google+

Bawaria: Za górami, za lasami

Za górami i lasami niewiele dziś było widać, bo padał deszcz. Poranny plener przy kościele Maria Gern i z widokiem na Watzmanna odbył się wprawdzie bez spektakularnego wschodu słońca, ale przynajmniej na sucho. Później rejs po Koenigssee odbył się w deszczu, stanowiąc świetną okazję do ćwiczeń z perspektywy powietrznej, jak powyżej. Na wyspie St. Bartholoma […]

Bawaria: urok rżyska pod Alpami

Wyjechaliśmy dzisiaj wcześniej i… po godzinie jazdy stanęliśmy na zaskakujący dla wszystkich plener-niespodziankę! Znaczy – autobus nam się zepsuł. Zatrzymaliśmy się przy bardzo lokalnej drodze, przy rżysku z widokiem na Alpy (widok poniżej). Kierowcy szybko ustalili, że pękła rurka i to akurat żadna z tych, które wożą zapasowe. Całkiem zgodnie z prawami Murphy’ego. No to […]

Bawaria: zamki, lasy i jeziora Szalonego Ludwika

Bawarska fotowyprawa z miasteczek i wiosek przeniosła się na pałace. Wschód słońca z widokiem na oba zamki Ludwika Szalonego przebiegł zgodnie z planem – pokazało się i słońce, i Alpy (na co rok wcześniej czekaliśmy bezskutecznie). Reszta dnia to krążenie wokół Neuschwansteinu i fotografowanie go z różnych stron (zamek Hohenschwangau też czasem łapał się w […]

Bawaria: prawdziwy folklor

W egzotycznych krajach zawsze mam cień wątpliwości, na ile ta egzotyka jest faktycznym efektem różnic kulturowych, a na ile realizacją zapotrzebowań przemysłu turystycznego. Tutaj nabieram przekonania, że Bawaria naprawdę jest bardzo bawarska – włącznie z upodobaniem do skórzanych spodni na szelkach (męski komplet w promocji – 190 euro), romantyczno-barokowych obrazków malowanych na domach i całego […]

Bawaria: biała alpejska jesień

Przez kilka godzin, podczas sesji na szczycie Alpsitze mieliśmy nie jesienną, a zimową fotowyprawę do Bawarii. Zaspy do połowy łydek, chmury i mgła oraz stale sypiący śnieg skutecznie schowały przed nami jesienne barwy lasów poniżej. Można było za to poćwiczyć ascetyczne kompozycje w japońskim stylu: dużo bieli i pojedyncze barwne elementy. Sławek, nasz przewodnik, wyglądając […]

Dolomity w chmurach i złota godzina w Wenecji

Nie ma dwóch takich samych plenerów, a tym bardziej dwóch identycznych fotowypraw. Tym razem Dolomity okazały się bardziej pogodne niż Wenecja (czyli odwrotnie niż przy poprzednich fotowyprawach). Gorsza pogoda w Wenecji nie była zresztą wcale zła, lecz sprowadzała się do mało spektakularnych wschodów i zachodów. Generalnie było nieźle – padało niewiele, a braki nasłonecznia o […]

Fotowyprawa: zgubić się w Wenecji

Nie jest łatwo zgubić się w Wenecji, ale warto próbować. Trzeba zejść ze szlaku prowadzącego od San Marco do Rialto, a później skręcić w jedną wąską uliczkę, później drugą… i czasem trafia się znowu na trasę do San Marco, bo tras takich jest sporo i tu wszystkie drogi prowadzą do San Marco. Jeśli się jednak […]

Fotowyprawa do Wenecji: numerki w Burano

Co oznacza numer 4543? Na fotowyprawie do Wenecji mogliśmy to sprawdzić i rezultat trochę nas zdziwił. Takie duże liczby to na wyspach weneckich numery domów. Wenecja to labirynt uliczek, placyków, zaułków, podwórek, a przede wszystkim kanałów. Ten labirynt nie jest numerowany ulicami, jak u nas, tylko cały naraz, jak leci. Tak, jakby cała Wenecja była […]