Islandia: najcieplejszy z najzimniejszych

Niezależnie od pogody, najzimniejszym dniem na fotowyprawie na Islandię jest ten, gdy fotografujemy lodowiec i zatokę Jokulsarlon. Tony lodu działają jak wielka, otwarta zamrażarka – nawet gdy świeci słońce, powietrze wokół brył lodu zmienia się w zamarzniętą mgiełkę. Tym razem ten najzimniejszy dzień był prawie że ciepły. Total: 7 6Facebook 1Google+

Islandia: długi islandzki dzień

Kiedyś drugi dzień fotowyprawy na Islandię był prosty: jeden wodospad, drugi wodospad, klif z maskonurami i spać! A później ten dzień zaczęliśmy ulepszać i poszerzać, aż zrobił się tak długi, że tylko krótka islandzka noc pozwala zmieścić te wszystkie atrakcje w jednym dniu. Total: 13 12Facebook 1Google+

Islandia: gorące powitanie

Tegoroczna fotowyprawa na Islandię zaczęła się wyjątkowo długą podróżą – przedłużoną o 2 godziny siedzenia w samolocie, który w tym czasie był naprawiany. Naprawiony został skutecznie, a my zaliczyliśmy nie tylko kolejny start z Warszawy, ale też kolejne udane lądowanie w Keflaviku. Opóźnienie sprawiło, że wylądowaliśmy dobrze po godzinie 2 nad ranem czasu miejscowego (czyli […]

Prowansja: ostatnia sesja

Było kolorowo, intensywnie, nastrojowo, a czasem i bardzo dynamicznie; pierwsza fotowyprawa do Prowansji za nami. Trzeba jeszcze wrócić do domu, a później odespać zaległości i zabrać się za selekcję fotograficznych zdobyczy. Total: 23 22Facebook 1Google+

Prowansja: konie z Camargue

Dzisiaj był kolejny dzień fotowyprawy do Prowansji, w którym migawki grzały się do czerwoności, a ręce nie nadążały zmieniać kart pamięci. Wszystko to za sprawą koni z Camargue. Total: 20 19Facebook 1Google+

Prowansja: dzień flaminga

Wprawiliśmy w konfuzję personel francuskich kolei, dotarliśmy do Prowansji, mamy za sobą pierwsze sesje w Camargue, słony początek dnia i stada ptaków, które wystraszyłyby Hitchcocka. Total: 20 19Facebook 1Google+

Czarowne Świętokrzyskie na mokro

To były nasze najbardziej deszczowe warsztaty. Ka_tula zapowiedziała: „Pogoda gwarantowana” – tylko nie uprzedziła jaka ta pogoda. A była dynamiczna, dramatyczna, momentami piorunująca. Ale i tak wszyscy dali radę! Total: 9 8Facebook 1Google+

Magiczne Świętokrzyskie

Niskie słońce, blask na wodzie, cisza poranka, spokój wieczoru – z tych magicznych ingrediencji powstają fotografie. Statywy w trawie, oczekiwanie na optymalne światło i te porozumiewawcze spojrzenia: „Widzisz to?” „Widzę, ależ to piękne”. A później, przy wieczornej dyskusji o zdjęciach okazuje się, że każdy widział jednak trochę co innego… i z tego też powstają fotografie, […]

Toskania: mroki winnych piwnic i pożegnanie z Val d’Orcia

Czwartkowe spotkanie warsztatowe było tak owocne, że nie daliśmy już rady napisać relacji. Dyskusja nad zdjęciami uczestników fotowyprawy przeciągnęła się do północy, a że przed 6 rano ruszaliśmy na ostatni wschód słońca, więc sprawozdanie z szóstego i siódmego dnia fotowyprawy do Toskanii dopiero teraz. Total: 24 23Facebook 1Google+

Toskania w deszczu

Nawet idylliczna i łagodna Toskania nie zawsze jest słoneczna. Drugi dzień fotowyprawy trafił nam się zupełnie mokry – padało od rana do wieczora, choć z przerwami. Total: 30 29Facebook 1Google+

Praga i David Černý

Jest całkiem sporo powodów, żeby przyjechać do Pragi, a wcale nie ostatnim z nich jest David Černý i jego rzeźby. Jest ich w Pradze sporo, co roku jakaś przybywa. Jednak niektóre rzeźby Černý’ego były, ale znikły, jak grzybki, które fotografowaliśmy na warsztatach w 2014 roku. Przez pewien czas pływała też po Wełtawie olbrzymia dłoń z […]

Warsztaty fotograficzne Praga z góry na dół 2018 – relacja

Nasze ósme warsztaty w Pradze to nawet dla weteranów mieszanka miejsc znanych i zupełnych nowości. Nawet za ósmym razem (a z pewnością także za dziewiątym i dziesiątym) Złote Miasto nad Wełtawą potrafi zaskoczyć i zauroczyć. Wszystko to dzięki Włodkowi „Sewo” Krajewskiemu, który jest chodzącą kopalnią wiedzy o historii i architekturze stolicy Czech – bez niego […]

Warsztaty fotograficzne: Rogalin 2018

Tegoroczna edycja warsztatów fotograficznych w Rogalinie była tyleż owocna, co trudna. A wszystko to za sprawą pogody, bo arktyczny niż przyniósł zarówno rekordowo niskie temperatury (zwłaszcza o wschodzie słońca), jak i fantastyczne niebo. Po raz pierwszy chyba wszystkie cztery plenery na łęgach miały piękne światło. Total: 22 21Facebook 1Google+