Dolomity w chmurach i złota godzina w Wenecji

Nie ma dwóch takich samych plenerów, a tym bardziej dwóch identycznych fotowypraw. Tym razem Dolomity okazały się bardziej pogodne niż Wenecja (czyli odwrotnie niż przy poprzednich fotowyprawach). Gorsza pogoda w Wenecji nie była zresztą wcale zła, lecz sprowadzała się do mało spektakularnych wschodów i zachodów. Generalnie było nieźle – padało niewiele, a braki nasłonecznia o […]

Fotowyprawa: zgubić się w Wenecji

Nie jest łatwo zgubić się w Wenecji, ale warto próbować. Trzeba zejść ze szlaku prowadzącego od San Marco do Rialto, a później skręcić w jedną wąską uliczkę, później drugą… i czasem trafia się znowu na trasę do San Marco, bo tras takich jest sporo i tu wszystkie drogi prowadzą do San Marco. Jeśli się jednak […]

Fotowyprawa do Wenecji: numerki w Burano

Co oznacza numer 4543? Na fotowyprawie do Wenecji mogliśmy to sprawdzić i rezultat trochę nas zdziwił. Takie duże liczby to na wyspach weneckich numery domów. Wenecja to labirynt uliczek, placyków, zaułków, podwórek, a przede wszystkim kanałów. Ten labirynt nie jest numerowany ulicami, jak u nas, tylko cały naraz, jak leci. Tak, jakby cała Wenecja była […]

Wenecja: długa ekspozycja

Jesteśmy już w najczęściej odwiedzanym mieście Europy, przez którego uliczki i kanały przewija się co roku kilkanaście milionów turystów. Choć wysoki sezon już minął, to nadal panuje tu spory ruch, tak pieszych po uliczkach i nabrzeżach, jak i motorówek, promów i statków wycieczkowych po Canale Grande. Nie da się ukryć, że ten zgiełk utrudnia komponowanie […]

Fotowyprawa w Dolomity: wiara przenosi chmury

Po wczorajszym chmurno-deszczowym wieczorze potrzeba było dużo wiary w dzisiejszy poranek. I wiara wystarczyła do rozganiania chmur o poranku, a i później przegrywały one z entuzjazmem naszej grupy. Na Przełęczy Falzarego chmury jeszcze próbowały kontratakować, ale mimo snucia się w te i we wte nie dały rady zakryć nam pejzaży. Niniejszym fotowyprawa w Dolomity zaliczyła […]

Wenecja i Dolomity: plener fotograficzny przy drodze

Pierwszy plener fotograficzny w Dolomitach za nami – pogoda nie oszałamia spektakularnym światłem, ale liczymy, że będzie się tylko poprawiać. Poprawiło się zresztą, nim wysiedliśmy z autobusu, bo po drodze padało i po zakończeniu fotografowania też padało, a w trakcie szukania kadrów wokół jeziora deszczu nie było. Nie jest zresztą tak całkiem szaro – poniżej […]

Toskania: gladiator i wieczór w San Gimignano

Ostatnia toskańska sesja o świcie zastała nas przed willą „Gladiatora”. Russel Crowe nie wyszedł, za to wyszło słońce. I to nam wystarczyło. Później wpadliśmy na chwilę do Monteriggioni – chwila to jednostka czasu wystarczająca, żeby obejść i obfotografować tę metropolię. Resztę dnia i początek wieczoru spędziliśmy wśród wież San Gimignano, inspirując się do zdjęć za […]

Toskania: nie komplikuj

Podstawowym zadaniem przy komponowaniu kadrów jest upraszczanie. Usunięcie zbędnego elementu zawsze poprawia kadr, usunięcie dwóch zbędnych poprawia jeszcze bardziej. Gdy nie ma już nic zbędnego, kadr jest najlepszy, jaki w danym momencie można zrobić. Toskańskie pejzaże są bardzo dobrym poligonem do ćwiczeń z upraszczania. Stoimy na wzgórzu i widzimy przed sobą wiele następnych wzgórz, a […]

Toskania: od świtu do zmierzchu

Najważniejsze pory dnia to oczywiście wschód i zachód słońca – przynajmniej na toskańskiej fotowyprawie. Nie znaczy to jednak, że reszta dnia to „czas wolny”, choć… Owszem, to czas wolny w którymś z toskańskich miasteczek (dzisiaj były to Montepulciano i Monticchiello, wczoraj – Pitigliano i Bagnoregio, a jutro Siena, która jest dużym miasteczkiem, więc nie ma […]

Toskania: Piaggio i dzwony rurowe

Pitigliano to miasteczko pełne kontrastów. Kiedy jest słonecznie – a na południu Toskanii często jest słonecznie – stwierdzenie to można rozumieć dosłownie: w wąskich, kamiennych uliczkach plamy światła i zwały cienia tworzą kontrast trudny do fotograficznego ogarnięcia. Ale nawet gdy uprzejma chmura zasłoni słońce, to dalej jest to miejsce pełne kontrastów, tyle że innych. Total: […]

Toskania: właściwy rytm

Porządek dnia na toskańskich fotowyprawach może dziwić osoby przyzwyczajone do wycieczek objazdowych. Dzień rozpoczyna się w środku nocy i od razu rusza z kopyta, bo trzeba zdążyć na wschód słońca. Ze wschodem słońca następuje spowolnienie – jest czas połazić, pomedytować, poszukać kadru i poczekać na światło. Późniejszy powrót na śniadanie to znowu przyspieszenie – nie […]

Do Szkocji z Hasselbladem!

W naszej listopadowej fotowyprawie do Szkocji będzie uczestniczył nietypowy gość ze Szwecji: mały aparat z ogromną matrycą. Dzięki uprzejmości Hasselblad Polska, który został partnerem fotowyprawy do Szkocji, pojedzie z nami najmniejszy cyfrowy aparat średnioformatowy: Hasselblad X1D-50C! Z matrycą o powierzchni większej o 60 procent niż stosowane w lustrzankach pełnoklatowych jest X1D jednocześnie mniejszy i lżejszy […]

Z krainy wrzosów i rosiczek

Po weekendowych zmaganiach udało się wyrwać z uścisku krwiożerczych rosiczek i wydostać z bezkresnych wrzosowisk, gdzie grasują tygrzyki. No dobra, trochę przesadziłem, ale warsztaty były udane i nawet pogoda stawiła opór meteorologom, żeby nam tylko nie zepsuć plenerów. Wrzosy pięknie zakwitły, natomiast z rosiczkami było gorzej – nasz przewodnik je tropił, tropił, aż wytropił, ale […]

Jesteśmy plagą czy ratunkiem?

Turystyka ostatnio wzbudza dość negatywne reakcje u tych, których turyści odwiedzają. Protestują mieszkańcy Wenecji, Barcelony, Rzymu i Dubrownika, a nawet Majorki, oskarżając przyjezdnych o nowe wersje plag egipskich. Z pewnością jest sporo racji w tym, że przez odwiedzających rosną ceny nieruchomości, miejscowym trudno wynająć mieszkanie (bo B&B bardziej się opłaca), a sklepy spożywcze są wypierane […]

Islandia zawsze fantastyczna

Nawet jeśli się wie, że Islandia jest zaskakująca, to i tak potrafi zaskoczyć – nawet przy piątej wizycie. Pogoda nam się trafiła zupełnie nieislandzka. Najpierw dwa dni praktycznie ciągłego deszczu (co jest nieislandzkie, bo tam normalnie trochę pada, trochę świeci, trochę chmurzy, za to zawsze wieje), po których nastąpił zupełnie niewiarygodny tydzień upałów. Przez większość […]

Islandia: nie trać wiary w Kirkjufella

Wygląda na to, że są wśród islandzkich zjawisk pogodowych rzeczy niezmienne – i do takich należy fantastyczny, bajkowy zachód słońca przy górze Kirkjufell. Nawet jeśli nie wygląda na to i absolutnie się nie zapowiada pogodny wieczór, to i tak należy spróbować i ruszyć na wieczorną sesję. Brak wiary jest nieuchronnie karany utratą kadrów zrobionych w […]

Islandia: idź o krok dalej

Przy okazji fotowyprawy pokazujemy tym razem mniej znane miejsca, często leżące o kilka kroków od tych najbardziej popularnych. Był wcześniej nieodwiedzany sąsiad Seljalandsfossa, tym razem u góry scena blisko Hvitserkura (Łosia) – tylko obiektyw skierowany w drugą stronę. Nawiasem, Łoś okazał się łosiem i na zachód słońca schował się pod ciężkimi chmurami, ale popołudnie było […]

Islandia: ptasie uprzejmości

Islandzkie smażenie trwa nadal, a jak bardzo pogoda jest nietypowa, widać na powyższym zdjęciu. Co tutaj nie pasuje? Kapelusz oczywiście! Nie to, żeby nie pasował właścicielowi, ale Islandia i kapelusze to dość nietypowe połączenie. Wyspa jest słynna z wiatrów – niemal nieustannych, często bardzo silnych. Często, ale nie tym razem. Teraz częściej wzdychamy do jakiegokolwiek […]