iPhone 7 Plus – marzenie o dużej matrycy

Jednym z hitów najnowszego iPhone’a ma być symulowane rozmycie drugiego planu. Co to nam mówi o rynku sprzętu fotograficznego? Trzeba przyznać, że Apple zadało sobie sporo trudu, żeby uzyskać to, co bez problemu da się zrobić dowolną lustrzanką lub bezlusterkowcem, ale nie da się smartfonem, czyli gładkie rozmycie obszarów poza głębią ostrości. Jedna z odmian […]

Kompromisy w studni

Kiedy warunki są naprawdę trudne, przydaje się umiejętność podejmowania kompromisów. Tych zdjęć nie powinienem zrobić w sposób, w jaki je zrobiłem. Ustawione parametry aparatu są dalekie od optymalnych, ale czasem trzeba wybierać mniejsze zło. Wystarczy wiedzieć, które jest to mniejsze. Bardzo wysokie ISO to szumy. W pełni otwarta przysłona to gorsza ostrość. Nie fotografuje się […]

Jak się fotografuje polityka

Fotografuje się całkiem łatwo, a w każdym razie łatwiej niż część menedżerów, którym menedżerowanie tak wchodzi w krew, że zarządzają zawsze i wszędzie. Politycy słuchają doradców i przeważnie mają już pewne obycie przed obiektywem. Co nie znaczy, że jest za łatwo. Przedstawiciele obu grup to ludzie zajęci, więc na długą, starannie aranżowaną sesję nie ma […]

Jak zostałem sponsorem drużyny piłkarskiej

Piłkarze i ich kibice to u nas od dawna kronika kryminalna, ale ten sport może być całkiem bezpieczny do oglądania, nawet z bliska i bez asysty szturmowego oddziału policji. Ja zostałem kibicem etiopskiej drużyny piłkarskiej. I to nie tylko kibicem, ale nawet sponsorem. W Etiopii turysta kontaktując się z tubylcami, sporo czasu spędza na negocjacjach. […]

Cel uświęca fotografię?

Zdjęcia mogą być bezcenne, a ich zrobienie warte wielkich poświęceń, nakładu pracy i środków. Ale czy jest granica, której nie należy przekraczać, robiąc, dajmy na to, portrety? Czy można komuś celowo zrobić takie zdjęcie, żeby się później wszyscy z niego śmiali po pachy? No wiem, pytanie retoryczne, bo w różnych śmiesznych serwisach jest pełno takich […]

Profesjonalny amator

Ostatnio zwróciło moją uwagę dość dziwne (jak dla mnie) użycie słowa „profesjonalista” w kontekście fotografii. Otóż pojawia się ono w odniesieniu do osób, które prawdopodobnie nie zarabiają na fotografii, a z pewnością nie utrzymują się z tego. Dlaczego więc są „profesjonalistami”? Mi wygląda na to, że ten termin w pewnych kręgach stał się rodzajem tytułu […]

Portrety sprzętowe

W sierpniowym DFV przejechałem się po internetowym kulcie wielkiej dziury i głębi ostrości liczonej w mikrometrach, a także związanym z tym Jedynym Słusznym Przepisem na Portret (zwany dalej JSPnP) – czyli ostre dwie rzęsy (w porywach do trzech), a poza tym dużo, dużo rozmytego tła, najlepiej z jakimiś światełkami, żeby można było podyskutować bokeh. Do […]

Dobrego zawsze mało

Chodzi oczywiście o światło. Fotografowie studyjni mają fajnie – zawsze sobie mogą zrobić dowolnie fajne światła. Ograniczeniem są tylko pomysły. Poza studiem nie ma tak dobrze. Trzeba polować. A dobre światło zastane nie tylko bywa… czasami, ale jeszcze zawsze – słabe. Wschód czy zachód słońca, światło do portretów z północnego okna, cień i nieco interesującego […]

Taaaaki fryz!

Życie dopisało dalszy ciąg do wpisu „Taaaaki efekt”. Nie tylko nie występują w przyrodzie świtańcowe barwy krajobrazów, ale nie istnieją też puszyste, błyszczące włosy. Tak przynajmniej uważała osoba, która zaskarżyła do Komisji Etyki Reklamy plakaty reklamujące farbę do włosów. Skarga dotyczyła rzekomo sztucznie dodanej objętości i połysku włosów. Od razu mówię, że po rozpatrzeniu została […]

Portrety egzotyczne

To już ostatni wpis na blogu. Dlaczego – wyjaśnię na koniec. Są rzeczy, które robi się według przepisu, a są i takie, które robi się wbrew regułom. Podajmy najpierw przepis na powyższe (i poniższe) zdjęcie. Najpierw należałoby podejść do tego pana – dodajmy, stojącego na uliczce Marrakeszu w Maroku – i spytać go grzecznie o […]

Lemoniada

Kiedyś na stronie jakiegoś grafika przeczytałam poradę kulinarną: jeśli zamiast zdjęcia wyszedł ci kwach (w oryginale: cytryna, lemon), bądź kreatywny i zrób lemoniadę. Niestety, zupełnie nie pamiętam, kto to był, więc nie mogę mu niniejszym złożyć hołdu. A porada jest pierwszorzędna. Tylko trochę umiejętności kulinarnych trzeba mieć. Weźmy na przykład ten obrazek. Jego najważniejszym, decydującym […]

Warsztaty!

W menu na górze strony dodaliśmy pozycję „Warsztaty”, gdzie oprócz relacji ze Szklarskiej Poręby jest też… nowinka 🙂 Total: 0 0Facebook 0Google+

Lampa błyskowa i 3x „nie da się”

Nie da się zrobić dobrze wyglądającego zdjęcia z lampą błyskową, nie da się ukryć użycia lampy błyskowej i nie da się odbić lampy od czarnej ściany. Na zdjęciu powyżej ponownie w użyciu lampa błyskowa zamocowana na aparacie. Pomieszczenie ciemne, z ciemnoszarymi ścianami. Światło zastane dość słabe, głównie od okien znajdujących się daleko za modelką, nieco […]

Z cyklu: nie da się – lampa błyskowa

Jak powszechnie wiadomo, nie da się zrobić ładnego zdjęcia za pomocą lampy błyskowej zamocowanej na aparacie. Będzie płasko, paskudnie, blado, z odblaskami na skórze i ogólnie zieje amatorszczyzną. Mowy nie ma o plastycznym oświetleniu. Jeśli byśmy lampę ściągnęli z aparatu, użyli jakiegoś zaawansowanego bezprzewodowego TTL-a, zamocowali jakieś cuda-wianki typu reporterskie softboksy, lumiquesty i inne gadżety, […]