Kto stoi w miejscu, ten się cofa

A kto się cofa, tego łatwo dogonić. W ostatnich dniach pojawił się na horyzoncie goniący za Photoshopem: nazywa się Affinity Photo i powstał w firmie Serif. Niektórzy zapewne pamiętają, że już lata-lata temu pisywałam o programach tej marki (nie tutaj, jeszcze dawniej), że niezłe, przyjemne, niedrogie, z pomysłem, no może nie rewelacja i Photoshopa nie […]

Dwanaście lat minęło

Od jakiegoż to wydarzenia, czy wiecie? Pewnie nie, bo kto by tam pamiętał o takich rzeczach. 27 września 2004 Adobe przedstawiło format DNG oraz program DNG Converter, służący do przerabiania dowolnych RAW-ów na ten otwarty format, powszechnie przyjęty i stosowany w aparatach wszystkich marek, który wreszcie zakończył bałagan panujący wcześniej w formatach zapisu cyfrowych fotografii. […]

Nowy aparat to nie wszystko

A dokładniej mówiąc: zakup nowego aparatu wiąże się często – za często – z dodatkowymi wydatkami. W przypadku wspomnianego poprzednio aparatu w telefonie, może to być wydatek na większą kieszeń (dosłownie). Natomiast jeśli chodzi o poważniejsze aparaty, to może się okazać, że wraz z nabyciem nowego sprzęta trzeba będzie… zmienić program do wywoływania RAW-ów. Od […]

Recenzja: W poszukiwaniu wymyślonych światów

Jeśli zawsze chcieliście się dowiedzieć, jak powstają plakaty filmowe albo realistyczne zdjęcia nieistniejących miejsc, zaludnione osobami przypominającymi królika z Alicji w Krainie Czarów albo Iron Mana, to właśnie jest okazja. W nowej książce na temat fotomontażu Glyn Dewis dzieli się swoją wiedzą człowieka, który zrobił już niejeden projekt dla telewizji i kina. To nie jest […]

Praktyczny Photoshop: reaktywacja

Najpierw była papierowa, potem długo nie było jej wcale, a teraz jest w wersji elektronicznej, dłuższa, pełniejsza i ładniejsza niż kiedykolwiek: moja książka o edycji zdjęć w Photoshopie, do nabycia w naszym sklepiku. Uzupełniona o wywoływanie RAW-ów “po nowemu” i kilka innych rzeczy, niezajmująca miejsca na półce, praktyczna jak zawsze. Skąd się biorą takie kolory? […]

Za co nie lubię Lightrooma

Najogólniej mówiąc, chodzi o niezgodność charakterów. Dwie osobowości dominujące po prostu muszą się pogryźć. Ja mam swój sposób postępowania ze zdjęciami, a on ma swój… i nijak się nie daje przekonać, żeby zrobić jednak trochę po mojemu. Co takiego na przykład? Ano, głównie irytujące drobiazgi. Rozrzucanie skarpetek… nie, to nie to. Ale śmiecenie po dysku, […]

Wznosząc się ku niebu

Istnieją takie efekty, które na większości zdjęć wyglądają absurdalnie, na niektórych zabawnie, a naprawdę nielicznym przydają sznytu, który pokazuje, że rzeczony efekt w ogóle ma po co istnieć. Tak jak tu – prosta rzecz: silne rozmycie kierunkowe nałożone na część fotografii. W zdjęciu na górze sprawiło ono, że brama łącząca normalnie dwie zupełnie zwyczajne ulice, […]

Czy pustynia jest kobietą?

Podczas naszej pierwszej fotowyprawy do Maroka beduińscy przewodnicy, w ramach zabawiania gości w czasie nocy spędzanej na pustyni, opowiadali kawały i zagadki ze swoich stron. Jedna z zagadek brzmiała: „Czym się różni kobieta od wielbłąda?” Wszyscy zaczęli się śmiać, więc przewodnik dodał natychmiast: „Nie nie, nie śmiać się, to jest bardzo romantyczne!” Prawidłowa odpowiedź brzmiała: […]

Photoshop jest zdrowy

Słyszeliście opinie, że w czasach analogowych to była prawdziwa fotografia, a teraz to nic tylko jakieś fotoszopy i inne oszustwa? No to posłuchajcie… Dawno, dawno temu, koło połowy dziewiętnastego wieku, był sobie pewien angielski malarz, o soczyście romantycznym nazwisku Henry Peach (Brzoskwinia) Robinson. Malarzem był już całkiem uznanym, wystawianym i kupowanym, kiedy znudziło mu się […]

Dziwne rzeczy, które uparcie robię w Photoshopie… mimo że nie działają

Niby znam ten program. Nawet całkiem naprawdę go znam – przynajmniej w zakresie dotyczącym edycji bitmap, bo funkcji 3D się nie tykam. A jednak wciąż próbuję w nim robić rzeczy, które nie działają. Mimo że właściwie wiem, że nie mogę się spodziewać sukcesu. To taki mały tragizm żywota fotografa edytującego. Najczęstszą z tych rzeczy jest […]

Tylko dzisiaj, (nie) tylko u nas

W Ameryce zbliża się czas wielkich wyprzedaży, w który postanowiło się też wstrzelić Adobe. Od teraz do 2 grudnia każdy może zakupić pakiet fotograficzny (Photoshop + Lightroom) w cenie 9,99 dolara na miesiąc, co daje w przeliczeniu na europejskie 12,29 euro, również na miesiąc, pod warunkiem zobowiązania się do rocznego abonamentu (Uwielbiam ten przelicznik. Przepraszam, […]

Decyzje, ciągle decyzje…

Istnieje takie powiedzenie, trudno przekładalne na polski: „Photographs are made, not taken”. Podobno pochodzi od Ansela Adamsa, ale ciekawsze niż autorstwo jest jego znaczenie – w dość wolnym tłumaczeniu: „Fotografie się tworzy, a nie pstryka”. Tworzy się. Nie rejestruje rzeczywistość, nie notuje na matrycy tego co się napatoczy, tylko tworzy: obmyśla i realizuje pomysł. Cały […]

Fotografia jednokopytna

Co powinny pokazywać fotografie? Możliwe są oczywiście różne odpowiedzi, od filozoficznej („prawdę”) po chłopskorozumową („to co jest na zdjęciu”), ale na pewno nikt nie zaprzeczy, że powinny pokazywać to, co widział fotograf. Może widział oczami duszy, a może tymi bardziej materialnymi, ale jednak: liczy się spojrzenie fotografa. Co za tym idzie, nie tylko kompozycja, ale […]

Koniec historii

Nie jestem wprawdzie Francisem Fukuyamą, ale nowina ostatnich dni jakoś tak przybliża mnie do jego tezy: właśnie skończyła się historia. Konkretnie, skończyła się historia Photoshopa. Koniec z uroczymi, fantazyjnymi nazwami wersji beta, koniec z zastanawianiem się co nowego wymyślili i jak z tego korzystać, koniec z kamieniami milowymi na drodze rozwoju, koniec z rozwojem. Choć […]

Podaj mi tylko rękę

Będąc młodą czarownicą na spacerze w tylko trochę zaczarowanym lesie, Babcia Weatherwax spotkała kiedyś Damę. Dama ta potrzebowała, by jej podać rękę. Obiecywała w zamian wiedzę o nieziemskich (eee… niedyskowych chyba) tajemnicach i moc większą niż miała jakakolwiek czarownica. Tylko trzeba jej podać rękę i pomóc przejść przez ten kamień. Babcia już prawie wyciągała pomocną […]

Dawnych wspomnień czar

Uzupełnienie na dole wpisu Adobe zrobiło ostatnio fotografom prezent, choć tak trochę jakby półgębkiem, nic nie mówiąc, tylko kładąc pożądany obiekt w postaci pakietu CS2 na progu domu. Była już o tym mowa tu i tam, więc wystarczy roztrząsania problemów prawnych. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia praktyczna: warto się w ogóle na to rzucać? W przypadku […]

Stół jest gotowy

Jak długo można robić taki dajmy na to stół? Wersja 1.0 to będzie prosty blat na nogach. Ikea dla początkujących. Może się trochę chwiać, która to wada zostanie usunięta w wersji 1.1. A potem przychodzą nowe pomysły i wersja 2.0, czyli stół z szufladką pod blatem. W wersji 3.0 prawdziwa rewolucja: ozdobny kancik, dzięki któremu […]

Photoshop układa się parami

W środowisku open source panuje zwyczaj, że pełne wersje programów oznacza się numerami parzystymi, a wersje próbne, testowe – nieparzystymi. I tak na przykład GIMP 2.6 to wersja stabilna, a 2.7 – rodzaj bety, przygrywki przed 2.8. Od pewnego czasu trudno mi się oprzeć wrażeniu, że z Photoshopem CS jest podobnie, tyle że odwrotnie: wersje […]

Edycja palczasta

Brzmi prawie jak nazwa egzotycznej rośliny, a to tylko nowinka technologiczna. Tylko i aż. Chodzi o edycję zdjęć na tabletach… wcale nie graficznych, tylko takich po prostu przenośnych komputerkach składających się głównie z ekranu. Zainstalowanie na czymś takim Photoshopa, nawet jeśli jest możliwe, nie miałoby za bardzo sensu. Palety zajmą pół ekranu, a trafienie paluchem […]

We will rock you

Dzisiaj krótko z dobrymi wieściami: omówiony jakiś czas temu pomysł Adobe, by wciskać klientom obowiązkowo każdą kolejną wersję programów, został zarzucony. Nie, żeby specjalnie dużo polskich użytkowników, którzy jak już kupią program to przeważnie na długie lata, na tym zyskiwało… ale miło wiedzieć, że Adobe bierze pod uwagę opinie swoich klientów. Czyżby jednak z wielkimi […]