Gdy jest deszczowo i wietrznie, fotograf powinien się cieszyć. Bo deszcz pewnie zaraz przewieje gdzieś dalej, skłębione chmury dadzą interesujące...
Gdy Sławek mówił, że w Uszguli jest dużo wież, ale poza tym to jest tylko wioska, a nie takie eleganckie...
Kabelek jak kabelek – żeby dawał radość, trzeba mu coś z obu stron przypiąć. Z jednej strony przypinamy aparat, z...
Ale zanim było śniadanie, był oczywiście poranny plener w cieniu wielkiej góry. Cień sobie poszedł wraz ze wschodem słońca, a...
Dzisiaj jedziemy do Gori, miejsca młodości Stalina, ale ta notka poświęcona będzie ciekawszemu wkładowi Gruzji do dziedzictwa ludzkości. Świat byłby...
Wczesnym świtem fotograf w górach musi być szybki. „Ooo, tam słońce wylazło!” Czternaście obiektywów kieruje się w lewo. „Stąd widać...
Ktokolwiek w ostatnich latach odpowiada za rozwój architektoniczny Batumi, musi lubić fotografów. Ten kurort nie tylko jest bajkowy, ale też...
Relację z Gruzji będziemy się oczywiście starali robić regularnie, a w praktyce – jak tylko dorwiemy jakiś internet. Do nadawania...
Powyższą fotograficzno-filmową impresję z objazdu po Gruzji polecam wszystkim, którzy pojadą na czerwcową fotowyprawę, a jeszcze bardziej tym, którzy się...
Każde dziecko wie, że niebo jest niebieskie, a trawa zielona. Ale dorośli powinni wiedzieć lepiej… Kolory roślinności są dla ludzi...
Beata, jedna z uczestniczek naszej fotowyprawy do Gruzji, zrobiła zdjęcie, którym warto się pochwalić. Niniejszym chwalimy za piękne pokazanie ogromu...
No to wróciliśmy, a Sławek nawet zdążył już relację zrobić. My na razie próbujemy ogarnąć przywiezione zdobycze. Zdobycze widać powyżej...
Skalne miasteczko Upliscyche to niegdyś siedziba królów, a dzisiaj królestwo dla miłośników faktur i form skalnych oraz kamiennej architektury. Część...
Swanetia to kraj z bajki. Niby całkiem konkretny, będący mieszaniną średniowiecznej, klanowej tradycji, postradzieckiej tandety i szybkiej modernizacji oraz westernizacji,...
W Batumi miało padać. Bo tak mówiła prognoza pogody, a poza tym tam codziennie pada. Nie padało, co pozwoliło nie...
Wylądowaliśmy w komplecie, razem ze wszystkimi bagażami, więc korzystając z obecności wszystkich statywów, dzień rozpoczęliśmy przed wschodem słońca na mostach...
Nie, aż tak pilni nie jesteśmy, żebyśmy byli już spakowani na piątkowy wyjazd. Udało nam się jednak pozałatwiać parę spraw...
Nic więcej nie napisaliśmy (na razie!)















