Gruzja na 59 gigabajtach

IMG_7809_b

No to wróciliśmy, a Sławek nawet zdążył już relację zrobić. My na razie próbujemy ogarnąć przywiezione zdobycze. Zdobycze widać powyżej w postaci klasycznej swaneckiej wieży na tle góry (Sławek mówił, co to za góra, ale nie pamiętam). Ja miałem cięższy palec i przywiozłem 31 GB, Ewa mimo większych plików ma tylko 28 GB. Teraz wystarczy to przejrzeć, uporządkować, wybrać właściwe, usunąć niewłaściwe i pokazać, co trzeba.

Gruzja okazała się krajem bardzo przyjaznym dla fotografów, z bardzo życzliwymi ludźmi (Grzesiek i Eryk na jednym z postojów tak sprawnie nawiązywali relacje z miejscowymi, że zapewnili nam pokaz śpiewanych toastów. Mocna rzecz.). Jednak najfajniejsze miejsca są dość trudno dostępne. Do Batumi zaczynają latać czartery z Polski, ale do Uszguli nadal trzeba się telepać samochodami terenowymi, choć widzieliśmy takich, co docierali tam rowerem lub pieszo, więc można i bez jeepa 🙂 . Poniżej Beata, Sławek i Arek idą pieszo do Cminda Sameba. I tak będą szli już zawsze, bo z fotowyprawy kiedyś trzeba wrócić, ale chwile uchwycone na zdjęciach zostają.

Cminda Sameba

Radość z kabelka
Śniadanie pod Kazbekiem

18 komentarzy

  1. Andrzej2

    Hmm, ja sam mam 54 GB. Chyba przesadziłem z hdr-ami, których i tak nie cierpię składać 😉

  2. Ładne to ostatnie zdanie 🙂

  3. Aha, góra nazywa się Szerchota (3695 m n.p.m.) i – podobnie jak Kazbek – też kiedyś była wulkanem (dlatego taka ładna).

  4. wzrokowiec

    Często trzaskam po pięć zdjęć w bracketingu i potem wcale nie składam hdr-ów tylko wybieram z nich jedno najlepiej naświetlone, a czasami dwa i sklejam na warstwach.

  5. wzrokowiec

    Odpowiedź była do Andrzeja2, tylko WordPress się Wam sypie 🙁

  6. i takie romantyczne …:D

  7. no – sypie się wordpress – moja była do postu Slawka 🙂

  8. Tom

    W ostatnim czasopiśmie digital foto video jest fajny artykuł o sztuce wyboru zdjęć. Może pomoże… :DD

  9. Sewo

    Ostatnie zdanie jest naprawdę piękne, o zatrzymaniu czasu. Ja mam na ścianie wydruki zdjęć z Toskanii, u mnie jest wciąż 6:30 rano, za nami Pienza, przez nami pola, mgły a w dali dawne wulkany.

  10. Udało Ci się napisać romantyczne zdanie i teraz się wstydzisz 😛

  11. Arkadiusz

    Że niby my we trzech byliśmy wiecznie nie wyspani?? 🙂 oj tam oj tam

    • Piotr

      Brawo! Jeden twardziel, który wstawał na wszystkie świtańce i zdążył się wyspać! Więcej nam takich! 🙂

      • Arkadiusz

        No przecież po to się jedzie na fotowyprawę nie? 🙂 Tak wogole to jak teraz przychodzi mi spać w temperaturze 25st. C a na zewnątrz za dnia jest +34st C a przypomnę sobie tę wioskę Uszguli gdzie w nocy był miły chłód w pokoju to stwierdzam, że tam to był raj na ziemi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *