Z pieskiem, czy bez pieska

Dzisiaj spieszymy na ratunek wszystkim niezdecydowanym, niepewnym i roztrzepanym. Jeśli nie wiecie, jak kadrować – jest sposób, który uratuje sesję. Gdy nie macie pewności, czy kadr powinien być z pieskiem (albo bez pieska, jak pewna dama w znanym filmie), czy z drzewkiem, albo może bez drzewka, ale za to z dodatkowym domkiem – jest rada. […]

Portugalia: plaża dla orłów

Za nami prawdopodobnie najtrudniejszy plener – nie tylko na tej fotowyprawie, ale w ogóle w historii już prawie 40 fotowypraw. Praia da Ursa jest trudna nie fotograficznie, bo co i jak tam fotografować, staje się oczywiste zaraz po postawieniu stopy na piasku, ale logistycznie. Żeby dostać się na plażę, trzeba zejść ze 126-metrowego klifu. Owszem, […]

Dęby, piwo i mróz

W ten weekend w Rogalinie było tak zimno, że fotografowie przymarzali do statywów. Dowód na górze: osiem sekund naświetlania, a fotograf przy statywie ani drgnął! Pozdrawiamy kolegę serdecznie. Mroźna pogoda, oprócz unieruchamiania ewentualnych elementów ludzkich w krajobrazie, ma jeszcze inne plusy. Po zamarzniętej wodzie można chodzić, dzięki czemu możliwe są inne niż zwykle punkty widzenia; […]

Jak zepsuć sobie prezentację

Kilka nastrojowych, mglistych pejzaży, a do tego grzybek wystający z suchych liści i wróbel ze sporym kawałkiem płotu. Co to takiego? Zepsuta prezentacja. A ileż się takich widzi! Myślenie stojące za takim komponowaniem pokazu zdjęć jest proste: daję do niego moje wypracowane, wychodzone i niedospane poranne mgły, bo jestem z nich dumny. Ale dorzucę też […]

Polski Kanion Antylopy

Są sławne miejsca na świecie, które zna każdy pejzażysta, nawet jeśli nigdy tam nie był. Amerykański Antelope Canyon, włoskie wzgórza Toskanii, pola lawendy w Prowansji, szczyty Patagonii – kadry stamtąd mają przed oczami ludzie, którzy nigdy nie wyjechali za granicę. Owszem, to piękne miejsca i ich sława jest w pełni zasłużona. Ale czy naprawdę mamy […]

Znajome miejsca

Wielu uznanych pejzażystów mawia, że najlepiej fotografuje się blisko domu. Ba, ale jeśli ktoś mieszka nad Wielkimi Jeziorami, przy kanionie Kolorado albo innym Yosemite, to mu się dobrze gada o pobliskich krajobrazach, co nie? Cóż, nie da się ukryć: są okolice, gdzie pejzaże same wskakują na zdjęcia, a są takie, gdzie trzeba się bardziej postarać. […]

Swego nie znacie

  Toskania? Morawy? Nieee, to taka wioska między Kielcami a Starachowicami. Na warsztatach świętokrzyskich do takich pejzaży mieliśmy jakieś 50 metrów: najpierw trzeba było wstać od stołu, po schodkach wyjść z jadalni, parę kroków przez podwórko, przejście przez asfaltową szosę i już jesteśmy na łące, z której rozpościerają się takie widoki. A nie było to […]

Wróciliśmy!

Choć przyznajemy, że wróciliśmy niechętnie. No bo kto by chętnie zostawiał takie pejzaże, jak powyżej, żeby po trzech godzinach lotu się dowiedzieć, co polityk N. powiedział o polityku T. No i dlatego już niedługo zanudzimy Was zdjęciami, a nie politykami. Total: 0 0Facebook 0Google+

Pejzaże w błękitach

Wszyscy lubią ciepełko, słoneczne plaże i lato, prawda? Bruce Percy nie lubi – preferuje zimne regiony, jeździ na Islandię, Lofoty, wędruje po Szkocji, a do Boliwii i Patagonii najchętniej wybiera się zimą. Nawet kadry z Indii i Kambodży są u niego jakieś… chłodne. Zaskakujące, ile różnych odcieni niebieskiego może być na fotografiach. Zdjęcia zdjęciami, ale […]

Taaaki efekt

Oprócz zagadnień typu „co kupić” i „dlaczego nie działa”, bardzo często zdarzają się pytania, jak osiągnąć dany efekt. I do tego link, gdzie można zdjęcie z rzeczonym efektem znaleźć. Czasem rzeczywiście zaskakujące… Osobiście najbardziej zaskoczyło mnie pytanie z linkiem do portretu błyśniętego bezpośrednio lampą, takiego w typie „spotkanie z lokomotywą w tunelu”. Myślałam, że każdy […]

Kolor szarości

Wydawałoby się oczywiste, że filtry połówkowe szare są szare. Ba, nawet ich nazwa jednoznacznie to sugeruje. A jednak… W teście filtrów połówkowych różnych firm opublikowanym w DFV okazało się, że wszystkie one lekko (lub mocniej…) zabarwiają przyciemniany obszar. Cokiny na przykład występują w przeróżnych odcieniach: od zieleni (co jeszcze nie jest takie złe) po różowy. […]

Powrót z Trójmiasta

Wróciliśmy! 8 godzin w pociągu w jedną stronę i tyle samo w drugą. Trochę kilometrów po Trójmieście, środkowonocne wstawanie na plener, wracanie po zmroku. Przeżyliśmy tylko dzięki AC, który był naszym cicerone i duchem opiekuńczym, ratując nam życie (mnie całkiem dosłownie). Bez niego nie powstałaby co najmniej połowa przywiezionych zdjęć, w tym to powyżej. AC […]