Pejzaże w błękitach

Wszyscy lubią ciepełko, słoneczne plaże i lato, prawda? Bruce Percy nie lubi – preferuje zimne regiony, jeździ na Islandię, Lofoty, wędruje po Szkocji, a do Boliwii i Patagonii najchętniej wybiera się zimą. Nawet kadry z Indii i Kambodży są u niego jakieś… chłodne. Zaskakujące, ile różnych odcieni niebieskiego może być na fotografiach.

Zdjęcia zdjęciami, ale Percy prowadzi bardzo często aktualizowany i ciekawy blog – a to jest kryterium, żeby wylądować u mnie w Zerkaczach. Percy pisze zarówno o swoich wyprawach, spojrzeniu na pejzaże, ale też o używanym sprzęcie, a także o różnych okołofotograficznych problemach – od marketingu, przez zarządzanie kolorem, po problemy z budową strony internetowej.

Na Islandii nie byłem, więc na górze moje błękity kreteńskie.

 

Dylematy blondynki
Lemoniada

8 komentarzy

  1. ka_tula

    Ja zdecydowanie lubię ciepłe kolory – rzadko zdarza mi się popełnić coś w chłodnych kolorach. Bardzo ciekawe zdjęcia.

    • A ja z kolei ilekroć mam ochotę na wychłodzone barwy to i tak kończę po obróbce z przynajmniej częścią ciepłych tonów – bo po prostu takie kolory bardziej mi “leżą”. Takie zdjęcia chyba trzeba umieć najpierw zobaczyć, żeby je później dobrze zrobić.

  2. Atka

    A Andrzej2 nie lubi niebieskiego, może nie przeczyta , bo jest na urlopie ;P

  3. ka_tula

    kurcze, próbowałam w chłodach ale mi nie idzie ;PPP nawet błękity wyszły mi ciepłe ;PP
    chociaż jakby pogrzebać u mnie w pf to parę chłodków się znajdzie.

  4. Andrzej2

    To zdjęcie wywołało już jedną awanturę :))) A tu fotociepły Piotr przekonuje do kreteńskich fotochłodów. Świat się kończy 😉

  5. Piotr

    No, koniec świata jest pewny, Duke’a Forever wydali 🙂 Ale to inna bajka…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *