Z krainy wrzosów i rosiczek

Po weekendowych zmaganiach udało się wyrwać z uścisku krwiożerczych rosiczek i wydostać z bezkresnych wrzosowisk, gdzie grasują tygrzyki. No dobra, trochę przesadziłem, ale warsztaty były udane i nawet pogoda stawiła opór meteorologom, żeby nam tylko nie zepsuć plenerów. Wrzosy pięknie zakwitły, natomiast z rosiczkami było gorzej – nasz przewodnik je tropił, tropił, aż wytropił, ale […]

Kto rządzi w lesie

Są różne powiedzonka na temat lasu. A to, że zza niego drzew nie widać, a to znowu, że im w niego dalej, tym tych drzew więcej. Ale żadne z nich nie mówi, jak się za fotografowanie lasu zabrać. Las to wielki chaos: pnie, gałęzie, latem dodatkowo liście. Do tego obiekty niższe: krzaki, trawa, zielsko, jakieś […]

Błędy kompozycji, których nie poprawisz Photoshopem

Edycja na komputerze rozwiązuje sporo problemów fotograficznych, ale zdecydowanie nie wszystkie. Owszem, można nieco przyciąć kadr, coś wyklonować, coś odrobinę ukryć winietą, ale możliwości poprawiania kompozycji w postprocesie są bardzo ograniczone. Nie zmienimy ani nie wpłyniemy na wiele czynników, o których – świadomie lub nie do końca świadomie – zadecydowaliśmy przed wciśnięciem spustu migawki. Nie […]

Czego nie będzie w przyszłym roku

Nie jesteśmy Itaką. Nie jesteśmy też Rainbowem ani Neckermannem. Jest nas tylko dwoje, plus organizator z Horyzontów, a świat jest wielki, ciekawy i wart obfotografowania. Nie da się być wszędzie jednocześnie. Nie da się też być co roku w tych samych miejscach, co poprzednio, i jednocześnie w nowych. Sorry, problemy z bilokacją. Co roku jesteśmy […]

Blisko, jeszcze bliżej

„Jeśli twoje zdjęcia nie są dość dobre, to znaczy, że nie byłeś wystarczająco blisko” – pamiętacie? Któż nie pamięta. W mijający właśnie weekend testowaliśmy tę maksymę na roślinności Borów Dolnośląskich i… tam też się sprawdziła, przynajmniej do pewnego stopnia. Fotografowaliśmy rosiczki jak smoki, mchy jak palmy i wrzosy o kielichach jak lilie, a wszystko to […]

Wrocław i Bory Dolnośląskie

  Powyżej krótka filmowa relacja z wrocławskiego spotkania pod patronatem Nikona, zrealizowana przez Krzyśka Włodka. Dzięki Krzyśku! 🙂 A w menu Wspomnienia z warsztatów jest już relacja z tegorocznych warsztatów Wrzosowa Kraina – ilustrowana zdjęciami uczestników! Miłego oglądania! Total: 6 4Facebook 2Google+

Tęczowy bokeh

Gdyby ktoś nie wiedział: słowo bokeh oznacza wygląd obszarów nieostrych na zdjęciu. A jeśli mamy poza głębią ostrości jakieś rozbłyski światła albo przynajmniej odblaski, bokeh może być naprawdę efektowny. Tak jak na zdjęciu powyżej. Rosiczki rosły tuż nad wodą, a w tle znalazły się odblaski od odbitego od powierzchni stawu światła słońca, przefiltrowanego przez wypustki […]

Krasnoludki policzone

Niedziela była we Wrocławiu dniem dyskusji o fotografii i odwiedzania krasnoludków. Najpierw w sali oglądaliśmy zdjęcia i rozmawiali na wszelkie tematy okołofotograficzne, potem wysłuchaliśmy prezentacji Sławka Adamczaka na temat fotografowania w tak egzotycznych krajach jak Maroko i Boliwia (i obejrzeliśmy, a było co oglądać). Na koniec, posileni pizzą i zaopatrzeni w wypożyczone Nikony, ruszyliśmy spacerem […]

Huragany niezauważalne

Dawno, dawno temu, gdy przeciętna ekspozycja w świetle dziennym trwała dobrych kilka minut, podstawową umiejętnością fotografa-pejzażysty było rozpoznanie prawdziwie bezwietrznej pogody – takiej, przy której liście na drzewach po tych paru minutach naświetlania pozostaną ostre. W dzisiejszych czasach paradygmaty trochę się zmieniły, bo to krótkie czasy są normą, a o długie trzeba się specjalnie postarać. […]

Piękni mięsożercy

To były prawdziwe bestie. Ledwo uniknęliśmy pożarcia. Mniej szczęścia miała przechodząca krowa, którą rosiczka złapała i wciągnęła razem z kopytami. Idąc przez łąkę trzeba bardzo uważać, bo jedno złe postawienie nogi – i już nie ma tej nogi. W najlepszym przypadku. No dobra, to było niezupełnie tak. A właściwie to było zupełnie inaczej. Tak naprawdę […]

Wrzosowiska w rozkwicie

Gdy trzy lata temu po raz pierwszy wyruszyliśmy z Borówek na wrzosowiska, jechaliśmy na pożyczonych, rozklekotanych rowerach przez las, zachwycając się każdą większą kępą wrzosu. A po dziesięciu kilometrach zatrzymaliśmy się w zadziwieniu, bo dopiero wtedy zobaczyliśmy, że te pięknie kwitnące roślinki przy drodze to była tylko przygrywka do właściwych wrzosowisk – z białymi brzozami […]