Wrzosowiska w rozkwicie

Gdy trzy lata temu po raz pierwszy wyruszyliśmy z Borówek na wrzosowiska, jechaliśmy na pożyczonych, rozklekotanych rowerach przez las, zachwycając się każdą większą kępą wrzosu. A po dziesięciu kilometrach zatrzymaliśmy się w zadziwieniu, bo dopiero wtedy zobaczyliśmy, że te pięknie kwitnące roślinki przy drodze to była tylko przygrywka do właściwych wrzosowisk – z białymi brzozami wyrastającymi wśród fioletowych pól.

Tym razem nie będzie ani rozklekotanych rowerów, ani mozolnego poszukiwania właściwego miejsca. Tym razem będziemy mieć dobrego przewodnika, który zabierze nas prościutko do celu. Pojedźcie z nami na wrzosowiska.

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr