Jeśli już musisz fotografować, rób to porządnie!

Gdy dwa lata temu w ramach Złotej Pragi fotografowaliśmy w Synagodze Hiszpańskiej, cała nasza grupa, oprócz własnoręcznie zrobionych zdjęć, dostała spory pakiet dzikiej satysfakcji: fotografowanie było dozwolone wyłącznie w trybie starannym, z użyciem dużego aparatu i statywu. Wszyscy, którzy próbowali robić zdjęcia pokątnie, małpkami albo telefonami, z ręki i byle jak, byli bezlitośnie pędzeni przez […]

Najgorętsze warsztaty

Tegoroczne warsztaty w Pradze wyszły nam hardkorowe nad spodziewanie. Owszem, pomysł „od zmierzchu do świtu”, czyli sesja fotograficzna trwająca nieustannie od piątkowego popołudnia aż do sobotniego poranka, była pomysłem nieco szalonym, ale gdy wszystko działo się w temperaturze powyżej 30 stopni Celsjusza, poziom wyzwania poszedł ostro w górę. Nie będę podgrzewał już atmosfery i zdradzę […]

Zdjęcia okupione krwią

  Jeśli przyjąć, że sztuka wymaga ofiar, a droga ad astra prowadzi per aspera, to ostatnie dni znacznie znacznie przybliżyły nas do wielkich cierpiących (choć być może tylko do podgrupy wielkich niezrozumianych…). Krótko mówiąc: pozdrawiamy serdecznie z krainy komarów. Krwiopijcy towarzyszą nam od wczesnego przedświtu do zmroku, nie odpuszczając nawet w południe, są odporni na […]

Prawda czasu, prawda ekranu

Co jest największym problemem przy kręceniu autentycznych, reportażowych ujęć? To, żeby wyglądały prawdopodobnie… Brzmi to może dziwnie, ale naprawdę trzeba się nakombinować, żeby film wyglądał autentycznie. Nie wystarczy unikać efektów specjalnych – ba, czasem nawet jakieś specjalne efekty są potrzebne dla uzyskania większego prawdopodobieństwa! Jeśli po prostu nakręcimy na wakacjach trochę ujęć, a potem, idąc […]

Po Kolei na Pragę

Weekend spędziliśmy z grupą zagorzałych fotografów w Pradze. Achronologiczną podróż po praskich wspaniałościach architektonicznych zaczęliśmy od moderny, a zakończyliśmy na gotyku. Po drodze zahaczyliśmy o przeróżne style, z surrealizmem latających pomników włącznie. No i byliśmy na kolei, jak widać na zdjęciu powyżej. Na dworcu zajrzeliśmy też do pięknie zdobionych, secesyjnych poczekalni cesarskich, gdzie mogliśmy przez […]

Cytaty: Najgorsze jest akceptowanie…

„Najgorsze jest akceptowanie rzeczy tylko dlatego, że ludzie obeznani mówią, że tak ma być.” Tym krótkim, choć złożonym zdaniem Alfred Stieglitz streścił główne niebezpieczeństwo grożące fotografowi: brak kreatywności, zabitej przez sztywny gorset cudzych opinii. Opinii bardziej lub mniej samozwańczych znawców, ludzi, którzy świetnie wiedzą co jak powinno wyglądać i aktywnie nie akceptują wyglądów odmiennych. Wiadomo […]

Niezwykłe zjawiska w Rogalinie

Jeśli coś ma obróconą w bok głowę i długie, rozczapierzone ramiona, to czy to aby na pewno jest dąb? W Rogalinie można mieć co do tego wątpliwości. Przez trzy dni o świcie i zmierzchu wpatrywaliśmy się w tajemnicze kształty pni, konarów i gałązek, szukając w nich kadrów, inspiracji i nastroju. I znajdowaliśmy. W mroźnej porannej […]

Książki fotograficzne za półdarmo

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Galaktyka uczestnicy naszych fotowypraw i fotowarsztatów mogą korzystać ze zniżki na książki fotograficzne. Zniżka 45-procentowa jest aktywna od dzisiaj do odwołania (bywalcy naszych fotoimprez proszeni są o sprawdzenie skrzynek pocztowych), a dodatkowo uczestnicy aktualnej edycji warsztatów lub fotowyprawy otrzymają dodatkowy kod, dający zniżkę 60% na trzy wybrane książki fotograficzne. Ten dodatkowy kod […]

Garść wspomnień, kropla inspiracji

Fotografia powyżej to oczywiście zdobycz z C.K. Fotowyprawy. Relację z zeszłorocznego jesiennego wyjazdu do Czech i Austrii można przeczytać tutaj, a jeśli ktoś ma ochotę samemu zapolować na takie kadry, to zapraszamy na tegoroczną C.K. Fotowyprawę II. Dorzuciliśmy też sprawozdania z obu warsztatów przyrodniczych: odlotów ptaków na stawach Milickich, w których pomagał nam Grzegorz Bobrowicz, […]

Blaski i cienie słonecznych dni

Zwykle słońce przeszkadza w fotografowaniu wnętrz. Tworzy przypadkowe plamy światła tam i siam, niepotrzebnie podnosi i tak już wysoki kontrast, ogranicza możliwości kadrowania. Ale bywa też inaczej. Pewnego słonecznego sobotniego poranka, w ramach oddechu od ślęczenia przy komputerach podczas warsztatów edycji zdjęć, wybraliśmy się do Lubiąża (tak konkretnie, to była ostatnia sobota, trzy dni temu). […]

Dziwne rzeczy, które uparcie robię w Photoshopie… mimo że nie działają

Niby znam ten program. Nawet całkiem naprawdę go znam – przynajmniej w zakresie dotyczącym edycji bitmap, bo funkcji 3D się nie tykam. A jednak wciąż próbuję w nim robić rzeczy, które nie działają. Mimo że właściwie wiem, że nie mogę się spodziewać sukcesu. To taki mały tragizm żywota fotografa edytującego. Najczęstszą z tych rzeczy jest […]

Elastyczna ogniskowa

To samo miejsce (z dokładnością co do centymetra), ta sama chwila (z dokładnością do pół minuty), te same ustawienia, dwa bardzo różne zdjęcia. Jak to się stało? Oczywiście, na tym poziomie ogólności odpowiedź jest łatwa: jedno jest poziome, drugie pionowe. Żadna filozofia. Wiadomo, że ujęcia pionowe wyglądają inaczej niż poziome. Bo są pionowe, no. Spróbujmy […]

Wielkie, mniejsze, najmniejsze

Relacje z Białowieży zaczęliśmy od ogromnych żubrów, potem były zwierzęta nieco mniejsze, czyli bieliki, a teraz pora na kolorowy drobiazg: ptaszki małe a urocze. Ale proszę nie oczekiwać w następnym odcinku zdjęć owadów. Owady spały. Gdy się ustawi namiot z siatką maskującą w odpowiednim miejscu, można liczyć na stada wróbli i mazurków (no dobrze, to […]

Orlik wylądował

Oczywiście chciałem napisać, że orzeł wylądował, ale zaraz by się pojawił jakiś ortodoks systematyki, żeby mi napisać, że orzeł bielik wcale nie jest orłem, tylko orlikiem. No więc orlik wylądował, jak widać powyżej. Wylądował przed czatownią – jedną z dwóch, w których siedzieliśmy i czekaliśmy na nieorły. A zaraz jak wylądował, to zeżarł pierwszego ortodoksa […]

Truchtając za żubrem

W Puszczy Białowieskiej, zgodnie z nazwą, jest dziś biało – a to najlepsza okazja do sfotografowania żubrów. Nie dość, że w poszukiwaniu jedzenia podchodzą bliżej osiedli, to jeszcze ich ciemne futra pięknie się odcinają od śniegu. Właśnie nasz człowiek na miejscu, czyli fotograf przyrody Marek Kosiński, zaczynał przedstawiać uczestnikom fotowarsztatów plany na weekend, kiedy zadzwonił […]