Niezwykłe zjawiska w Rogalinie

Dąb rogaliński

Jeśli coś ma obróconą w bok głowę i długie, rozczapierzone ramiona, to czy to aby na pewno jest dąb? W Rogalinie można mieć co do tego wątpliwości. Przez trzy dni o świcie i zmierzchu wpatrywaliśmy się w tajemnicze kształty pni, konarów i gałązek, szukając w nich kadrów, inspiracji i nastroju. I znajdowaliśmy. W mroźnej porannej mgle, w czerwonym świetle wieczoru i w ciemności nocy, gdy dzięki blaskowi reflektora wielkie drzewo stawało się na chwilę krzewem gorejącym… a dokładnie to na 30 sekund, bo tyle trwała ekspozycja. Byliśmy w Rogalinie, w świecie umierających dębów i ożywającej wyobraźni, śledziliśmy ścieżki kozioroga dębosza i meandry Warty. I wróciliśmy, z bagażem wspomnień na kartach pamięci, trochę niewyspani, ale pełni wrażeń.

Dziękujemy Uczestnikom i wszystkim tym, którzy przyszli się z nami spotkać pod dębami. Dzięki Wam radość fotografowania jest wciąż żywa.

Wystawa z fotowypraw
Książki fotograficzne za półdarmo

10 komentarzy

  1. Andrzej2

    Ech, fajnie było. Kiedy kolejne warsztaty w Rogalinie? 😉

  2. Sewo

    Mnie zainteresował ten “świat umierających dębów”. I oto co wyczytałem: “Stan wielu dębów nie jest najlepszy. Część drzew zaatakował bardzo dla nich groźny chrząszcz – kozioróg dębosz, którego żarłoczne larwy wyrządzają wielkie szkody. Paradoks, z którego jak dotąd na próżno starają się wybrnąć naukowcy, polega na tym, iż pod ochroną są zarówno dęby jak i żerujący na nich owad. Trzeba więc znaleźć inne metody, niż po prostu niszczenie go – próbowano chrząszcza nawet “łowić” i przenosić na inne tereny, ale niestety, bez powodzenia. Wcześniej czy później kozioróg i tak wraca.” Piotrze, sprawdź bagaż, a jak znajdziesz, to nie zabijaj, bo zostaniesz pociągnięty!!!

    • Ewa

      Rzeczywiście, na łęgach trwa walka między chronionym chrząszczem a chronionymi drzewami. Ostatnio ponoć drzewa górą – chrząszcz jest w odwrocie. Niemniej jednak, część dębów faktycznie jest martwa, a stoją tylko z przyzwyczajenia, jak to dęby. Niektóre zresztą już leżą… Wyglądają przy tym bardzo efektownie, bo potraciły drobne gałązki, a zostały tylko duże, poskręcane i splątane konary.
      Kozioróg dębosz zostawia ślady na pniach – wyglądają jak po gigantycznych kornikach. To “śledzenie ścieżek” to nie była więc tak całkiem metafora.

  3. Sewo

    Piękne relacje, mam nadzieję, że kolega Ladaco jedzie też do Pragi 🙂

  4. Bogna

    Było cudownie i…wcale nie “o jeden most za daleko” (czytaj mostek):)
    Jadąc na dęby miałam oprócz fotograficznych, dodatkowe intencje. Wszak z dębów spływa mądrość! No i…dziś miałam bardzo udany biznesowo dzień:)
    Oby tak dalej, to spotkamy się jeszcze na warsztatach:)))

  5. szalas

    Dzięki za świetne warsztaty, dzięki wszystkim uczestnikom za świetną atmosferę, do następnej razy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *