Do czego służy wschód słońca (i zachód też)

W pierwszym rzędzie wschód słońca służy oczywiście do gnębienia nieszczęsnych fotografów, którzy muszą zrywać się o nieludzkich godzinach, żeby być na miejscu w porze, kiedy fotografowie być na miejscu muszą. Zachód też rzecz jasna jest po to, żeby fotograf nie mógł spokojnie zjeść kolacji jak wszyscy, tylko musiał pędzić tam, dokąd popędzić musi. Czyli na […]

Odrobina szaleństwa

W fotografii architektury bardzo ważne jest, żeby było prosto. Piony mają być pionowe, a poziomy poziome, chyba że zbieg perspektywy wymusza poziomy zbiegające się, czyli skośne. No i już chyba wszyscy rozumiecie, że ten przydrętwy wstęp jest tylko wstępem – do czegoś całkiem innego. Bo czemuż by nie zafundować sobie od czasu do czasu odrobiny […]

Pożegnanie z Hiszpanią

Od wiatraków się zaczęło, wiatrakami się kończy. Po drodze na madryckie lotnisko spędziliśmy noc na wyspie, której gubernatorem był ongiś Sancho Pansa. Wprawdzie nie była to wyspa (co się zresztą zgadza z książkowym pierwowzorem), tylko hotel, ale to tym lepiej. Jak przystało na La Manchę, w okolicy znalazły się dwie grupy wiatraków. Jedną z nich […]

El Torcal de Antequera i Alhambra

Piąty i szósty dzień andaluzyjskiej fotowyprawy to coś zarówno dla miłośników pejzaży, jak i fanów architektury. W środę spędziliśmy kilka godzin wędrując po El Torcal de Antequera – rezerwacie przyrody nieco podobnym do naszych Gór Stołowych, ale bardziej rozległy. Lasów tu niewiele, wąskich przejść skalnymi kanionami też niedużo, więc widok na efektownie zerodowane formacje skalne […]

Pod Rondą

Hiszpańskie „pueblos blancos” znane są – jak sama nazwa wskazuje – z białych domków na szczytach skał. To, co na górze, wcale jednak nie jest najciekawsze. W kolejnych dniach andaluzyjskiej fotowyprawy chętnie zagłębiamy się w rejony poniżej białych domków. Poprzecinane rozpadlinami i wąwozami skały, na których zbudowano Rondę, były też świetnym terenem do budowania rytych […]

Jak Don Kichot

…rzuciliśmy się na wiatraki, zaraz po przylocie do Hiszpanii. Lądowanie, przejazd do Consuegry i wieczorny plener na wzgórzu, które doprowadziłoby do szału Rycerza Smętnego Oblicza. Kilka świetnie zachowanych XIX-wiecznych wiatraków, a tuż obok nich niewielka średniowieczna forteca. Pogoda dopisała, porozciągane wiatrem chmury stworzyły ładne tło, choć chmura tuż nad zachodnią częścią horyzontu pozbawiła nas spektaklu, […]