Odbicia, kamieniczki i karoseria samochodu, fotowyprawa Toskania

Co jest ciekawego w architekturze

Mieszkamy w miastach, zwiedzamy miasta. Budynki nas otaczają, zachwycają, czasem przytłaczają. Oprócz bardziej lub mniej egzotycznych portretów oraz krajobrazów, architektura jest tematem sporej części zdjęć wykonanych w podróży. No i dobrze… tylko warto sobie uświadomić, że to, czy zdjęcie architektoniczne będzie ciekawe, niezupełnie zależy od urody samego budynku.

Odbicia, kamieniczki i karoseria samochodu, fotowyprawa Toskania

Zasługa fotografa czy architekta?

„Byłam w Xlandzie, w mieście Ygrektown i zobaczcie, jaki tam dom widziałam!” Do tego zdjęcie-klasyk: cały budynek sfotografowany centralnie od przodu (albo ewentualnie pod skosem lekko z boku) i bez żadnego kontekstu, bo by się już nie zmieścił w kadrze. W zasadzie w takich ujęciach nie ma nic złego – jesteśmy ciekawi w czym mieszkają / pracują / odpoczywają ludzie w innych stronach świata i jeśli tylko budowla jest oryginalna, to czemu nie? Dla fotografów jednak takie zdjęcia są trochę problematyczne: jest w nich bardzo mało tego co można nazwać wkładem własnym fotografa, a bardzo dużo zasługi architekta. Przecież to od tego ostatniego zależy, jak budynek wygląda. Jeśli fotograf po prostu tę gotową wizję zarejestruje, nie dodając nic od siebie, to właściwie równie dobrze mógłby pokazywać zrzuty z samochodzika Googla. Trochę kreatywności, kochani!

Światło w Reykjaviku, Islandia

Pokaż co myślisz

Zdjęcie architektoniczne będzie bardziej interesujące, jeśli fotograf pokaże własną wizję budynku, swoją opinię na jego temat, zwróci uwagę odbiorcy na jakieś jego cechy. Szkopuł w tym, że aby pokazać na zdjęciu swoje przemyślenia, trzeba najpierw jakieś mieć. A przemyślenie typu „to jest ładne” to trochę za mało. Zanim zrobisz zdjęcie, zastanów się więc: co w tej scenie właściwie skłania do fotografowania, tak konkretnie? Co w tym budynku jest charakterystycznego, co go odróżnia od tych obok – albo od analogicznych wytworów w naszych stronach? Nie trzeba w tym celu koniecznie znać się na architekturze, chociaż to pomaga. Z pewnością natomiast trzeba się chwilę zastanowić. A gdy już wymyślimy na co właściwie chcemy zwrócić uwagę naszych przyszłych odbiorców, pozostaje jeszcze wykombinować, jak i z jakiego miejsca kadrować, żeby założony efekt osiągnąć. No i dopiero na koniec podnosimy aparat do oka i robimy wreszcie to zdjęcie.

Arezzo, Toskania

Ilustracje w tym wpisie to kolejno: zderzenie tradycji architektonicznej z motoryzacją w Toskanii, opera w Reykjaviku zalana słońcem Islandii oraz wariacja na temat tradycyjnych toskańskich okien z Arezzo. A do Reykjaviku można się z nami wybrać zimą albo latem, do wyboru.

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr