Maroko dla początkujących

Casablanca

Zaczynanie podróży po Maroku od Casablanki jest bardzo dobrym pomysłem. To jednak naprawdę jest miasto po części europejskie, a tylko po części arabskie. Nienachalni sprzedawcy, mieszkańcy pozujący do zdjęć – może nie zawsze i nie wszyscy, ale zdecydowanie chętniej niż w Marrakeszu, a do tego chętnie i bezinteresownie wdający się w żartobliwe pogawędki z turystami.

Casablanca
Suki Casablanki nie są aż tak obszerne jak te w Marrakeszu, ale nadal bardzo barwne, pełne kolorowych zaułków i nie mniej barwnych mieszkańców. Zaćmienie słońca przeszło niezauważone, choć go wypatrywaliśmy, za to po południu zaczęło się widowisko. Spacer przez suki był bardzo fotogenny, a jeszcze wieczorem był monumentalny meczet Hassana II – równie wspaniały po południu, jak i po zachodzie słońca. To był chyba jedyny znany mi budynek, którego oświetlenie włączono dokładnie w momencie zachodu słońca – o lepszym zrównoważeniu świateł trudno pomarzyć.

Casablanca

Definicja profesjonalisty
Casablanca bez Bogarta

9 komentarzy

  1. to podwórko ma niesamowite kolorki 🙂

  2. jak porównam z tą szarzyzną u nas to się zaraz smutniej robi …

  3. szalas

    depresja jesienna 😉 weź GIMPa i sobie pokoloruj 😉

    • trzeba będzie ;P
      Tylko gdzie jeszcze u nas ktoś się na podwórkach bawi? Chyba tylko takie dinozaury jak ja pamiętają te czasy – teraz dzieciaki przy kompach siedzą ;(

  4. szalas

    u mnie na osiedlu dzieci się bawią, ale to podobno z powodu słabego zasięgu sieci komórkowych i kiepskiego internetu 😉

  5. szalas

    Skoro to na Twoim osiedlu, to może biegają po okolicy z aparatami 😉

  6. Gimper

    Maroko to jeden z moich kierunków o których marzę i może kiedyś, czekam na cd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *