Fale mgieł, Toskania, fotowyprawa, poprawna ekspozycja

Poprawna ekspozycja i mgła

Nie daj się zrobić na szaro!

Ograniczone zaufanie do proponowanej przez aparat ekspozycji zawsze jest wskazane. Przy fotografowaniu mgły nasza nieufność do automatyki pomiaru światła powinna być wręcz paranoiczna. Dlaczego? Poprawna ekspozycja przy fotografowaniu mgieł bardzo często wymaga naszej analizy i ingerencji w pomiar światła, a bez tego automat może zepsuć zdjęcie.

Fale mgieł, Toskania, fotowyprawa, poprawna ekspozycja

Gdzie we mgle jest problem?

Aparat fotograficzny nie ma pojęcia co fotografujemy, a odpowiedzialny za ustalenie poprawnej ekspozycji światłomierz to wielki wyrównywacz – chciałby, aby na zdjęciu wszystko było średnio jasne. Więcej o logice działania światłomierza piszę na Fotezji. W przypadku mgły, która jest jasna, aparat nie uwzględnia tego, tylko ma tendencję do naświetlania jako wyraźnie ciemniejszą. Czy to źle, skoro zawsze można rozjaśnić fotografię podczas obróbki?

Jeśli na zdjęciu nie ma nic innego niż mgła, to faktycznie trochę zbyt ciemna ekspozycja nie jest problemem. Tylko kto fotografuje samą mgłę? Fotografujemy przecież to, co z mgły wystaje: drzewa na wzgórzu, willa z cyprysem w Toskanii, wierzchołek góry. Często ten wystający element stanowi tylko niewielką część kadru – i wówczas ryzyko błędnej ekspozycji jest większe. Gdy aparat jasną mgłę przyciemni do średnioszarej, naturalnie ciemne elementy staną się zupełnie czarne. Gdy podczas edycji rozjaśnimy zdjęcie, mgła wprawdzie wyjdzie ładnie, ale wszystko poza nią może mieć poważny problem z cyfrowym ziarnem i kiepskimi kolorami.

Kirkjufell we mgle, Islandia, poprawna ekspozycja mgły

Jak dobrze naświetlić mgłę

Może się to wydawać paradoksalne, ale przy ustalaniu poprawnej ekspozycji trzeba wymuszać rozjaśnianie zdjęć prezentujących rzeczy jasne, a przyciemnianie – tych, na których mamy dużo naturalnie ciemnych obiektów. W priorytecie przysłony robimy to korektą ekspozycji, w trybie manualnym najlepiej przez wydłużanie lub skracanie czasu naświetlania. Gdy fotografujemy mgłę, powinniśmy więc wydłużyć naświetlanie, aby mgła była jasna. Wówczas elementy kompozycji takie jak drzewa czy domy będą odpowiednio ciemniejsze, ale nie zupełnie czarne.

Idealny histogram przy ekspozycji z mgłą

Jednak uwaga! Mgły nie wolno prześwietlić! Mgła na zdjęciu musi mieć widoczną fakturę. Powinny pozostać wyraźnie widoczne kłęby i smugi, a nie białe plamy. Prześwietlenie mgły kwalifikuje zdjęcie do kosza. Warto więc pilnować histogramu – zerkać na niego po każdym wciśnięciu spustu migawki, kontrolując, czy ekspozycja jest poprawna. Idealnie, gdy histogram ma „górkę” po prawej stronie, a między tą „górką” (czyli najjaśniejszą rzeczą na zdjęciu, którą w tym przypadku zapewne będzie mgła) a krawędzią histogramu jest wyraźny odstęp. Gdy odstępu nie ma i wykres dotyka krawędzi, mamy gdzieś obszary prześwietlone.

Las we mgle, Słowenia, poprawna ekspozycja i mgła

Poprawne ekspozycja tylko pod kontrolą

Cały urok fotografowania mgły, ale też wyzwanie, polega na tym, że jest ona dynamiczna. Wznosi się, przewiewa ją wiatr, coś odsłania, by za chwilę zupełnie zakryć. Na jednym zdjęciu mgły jest dużo, na następnym są z niej tylko pojedyncze pasma. Co więcej, jeśli to poranna sesja, a zapewne tak jest, bo o mgłę najłatwiej o wschodzie słońca, to z każdą chwilą robi się jaśniej. Nie można więc raz ustawić parametrów naświetlania w trybie manualnym i mieć pewność, że wszystko wyjdzie dobrze. Nie można też w priorytecie przysłony wprowadzić stałej dodatniej korekty ekspozycji. Trzeba reagować. Gdy w scenie jest mniej mgły, przyciemniać zdjęcie, a gdy mgły więcej – rozjaśniać.

Powyżej nasze mgliste spotkania z Toskanią, Słowenią i Islandią.

Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr