Dęby Rogalińskie fotowarsztaty

Rogalińskie Dęby 2020

relacja z warsztatów fotograficznych

Nasze szóste już warsztaty fotograficzne wśród rogalińskich dębów były pod wieloma względami wyjątkowe. Było wyjątkowo ciepło, tereny wokół dębów okazały się wyjątkowo suche, no i wyjątkowo na chwilę wyskoczyliśmy do Ameryki Południowej…

Dęby Rogalińskie fotowarsztaty

Każdy poranek i wieczór pod dębami

Tradycyjnie obydwa warsztatowe poranki i również dwa wieczory spędziliśmy na nadwarciańskich łęgach wśród majestatycznych dębów. Jak mawiał Heraklit – nie można pójść dwa razy na ten sam plener. Tym razem nadwarciańskie łąki okazały się zaskakująco suche. Tam, gdzie poprzednio były oczka wodne i płytkie kanały, teraz można było przejść suchym butem. Największe stawy miały poziom wody obniżony o solidny metr. Z jednej strony ułatwiało to dotarcie do otoczonych wcześniej wodą dębów, z drugiej jednak – ograniczyło możliwości fotografowania odbić w wodzie.

Dęby Rogalińskie fotowarsztaty

Nietypowa trafiła nam się też pogoda. Chmury i silny wiatr sprzyjały tworzeniu zdjęć z długimi czasami naświetlania i dynamicznym niebem, natomiast słoneczne przebłyski mieliśmy tylko na ostatnim, niedzielnym plenerze. Ciężkie chmury były okazją do tworzenia mrocznych, nastrojowych kompozycji, uczestnicy zresztą wykazali się pomysłowością, w trudnym oświetleniu tworząc niesztampowe kadry. Zapał i determinacja mogły imponować – na poranno-wieczornych plenerach mieliśmy komplet uczestników, choć na świt wyjeżdżaliśmy kilka minut po szóstej rano.

Dęby Rogalińskie fotowyprawa

Wieczorne dyskusje

Zgodnie z rytmem naszych warsztatów fotograficznych w pierwszy, piątkowy wieczór to my jako prowadzący prezentowaliśmy zdjęcia i o nich opowiadaliśmy, a w następne, sobotnie spotkanie scena należała do uczestników. W sobotni wieczór przeanalizowaliśmy i przedyskutowaliśmy blisko 40 zdjęć wykonanych podczas rogalińskich warsztatów. Wiele z nich było dowodem, że nie pogoda, ale pomysł i umiejętność patrzenia tworzą dobrą fotografię.

Dęby Rogalińskie warsztaty fotografii

Mitologie w kamieniu

W sobotnie południe wpadliśmy do Muzeum Arkadego Fiedlera, mieszczącego się w i przy domu pisarza, całkiem niedaleko miejsca naszych dębowych plenerów. Muzeum jest nietypowe: najciekawsze fotograficznie eksponaty to ewidentne fałszywki. W ogrodzie Fiedlerów stoją kamienne kopie rzeźb Majów, Azteków i innych egzotycznych kultur, a nawet jedna głowa z Wyspy Wielkanocnej (niewielka, raptem jakieś 5 metrów wysokości) i statek Kolumba, oddany w oryginalnych rozmiarach. Ten ostatni nie jest kamienny. Grupa podjęła wyzwanie fotograficzne, które brzmiało: Poczujcie się jakbyście tam byli! I w podpoznańskiej wsi robiliśmy nastrojowe zdjęcia z Ameryki.

Muzeum Arkadego Fiedlera warsztaty fotografii

Kórnik tylko dla fotografów

W niedzielne południe, dzięki uprzejmości dyrekcji Biblioteki PAN w Kórniku, mieliśmy okazję fotografować wnętrza tego pięknego zamku. Kolumienki, arabeski, zbroje, schody i efektowne sklepienia były nam tematami, a jako że gmach został otwarty specjalnie dla naszej grupy, nikt niepowołany nie przeszkadzał w kadrowaniu.

Warsztaty zakończyliśmy wspólnym obiadem w hotelu Podróżnik, który gościł nas przez cały weekend, dostarczając wygodnych łóżek, smacznych posiłków i nie marudząc na zabłocone buty miłośników nadwarciańskich rozlewisk.

Więcej zdjęć z Rogalina i Kórnika w naszej galerii.

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr