Pierwszy połamany

Toskania fotowyprawa

W trzecim dniu toskańskiej fotowyprawy połamany został pierwszy statyw. Klasyczny plastikowy pajęczak padł ofiarą swojej właścicielki, która właśnie uczyła się posługiwać trójnogiem. „Jak to odkręcisz, to możesz obracać aparat w poziomie, a dokręceniem tej wajchy blokujesz jego pochylanie się w pionie”. Chrup. „Chyba trochę za mocno z tą wajchą”. Jest to piąty lub szósty statyw połamany w trakcie naszych warsztatów i fotowypraw. I zapewne nie ostatni.

IMG_4904_b

Na wyraźne życzenie uczestników zamieszczam zdjęcie grupowe. Białe fartuchy, śmieszne kapcie i dziwaczne nakrycia głowy to wcale nie to, co myślicie. To, że łazimy o szóstej rano po jakichś górkach i cyprysach wcale nie sprowadziło na nas przymusowej opieki włoskiej służby zdrowia. Zostaliśmy po prostu wybrani na kontrolerów i degustatorów w lokalnej fabryce sera pecorino. Na zdjęciu pani właśnie produkuje taki serek.

Produkcja Pecorino

Kontrolowaliśmy i degustowaliśmy aż zabrakło materiału badawczego w fabryce, a później pojechaliśmy do Pienzy i okolic. Wiecie – jakieś wzgórza, cyprysy, serpentyny, wille i takie tam banały. Jak widać na załączonym obrazku. Później pyszna kolacja (wybaczcie, nie mam pojęcia, co jedliśmy, ale było magnifico), która dała uczestnikom siły na przetrwanie wykładu na temat techniki i edycji HDR-ów. A przynajmniej dała siły większości z nich na większą część wykładu.

Mury, mury, mury
Bolonia na rozgrzewkę

7 komentarzy

  1. ania

    Ale fajna grupowa fotka…Sanepid w akcji… 🙂

  2. niko

    Takiej grupowe fotki to jeszcze z żadnych warsztatów nie było, “oddział zamknięty” normalnie:)

  3. szalas

    Ciekawe, że aparaty nie mają pelerynek 🙂

  4. Andrzej2

    Ile Was tu! To się nazywa kameralny wyjazd 🙂
    PS. Mimo zmyślnego kamuflażu udało mi się kilka osób rozpoznać 😀

  5. Jak na wschód to słońce było już dosyć wysoko ;PP

    Kamuflaż rzeczywiście niezły 🙂

  6. wzrokowiec

    “A przynajmniej dała siły większości z nich na większą część wykładu.”

    Ale się uśmiałem! ;D

  7. strzelec

    Na następny plener i zdjęcie zbiorowe to jednak powinny być firmowo-fotograficzne t-shirty! Wyglądacie jakbyście wyszli z laboratorium fotograficznego (no bo kto by skojarzył fotowyprawę z… serem!) 😉 A przecież wszyscy mają cyfrówki nie analogi… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *