Wydma 40, Namibia

Namibia: wydma 45

i inne piaskowe cuda

Z trzech złotych godzin, które mieliśmy w Parku Narodowym Namib-Naukluft, jeden wschód słońca wykorzystaliśmy na Deadvlei, a pozostałe wschód i zachód na wydmy, ze słynną 45 na czele.

Wydma 40, Namibia

45, 7, 40

Dziwna nazwa namibijskiej wydmy nie jest wyjątkiem – jedna z najwyższych diun na świecie nosi nazwę 7. Ostatnio poranek w Parku Narodowym Namib-Naukluft spędziliśmy zaś pod wydmą 40. Skąd ten dziwny kod? Otóż zasady nazewnictwa wydm w Namibii są proste – liczba oznacza kilometr drogi prowadzącej od bramy wjazdowej do parku. Nie jest to może najbardziej kreatywna metoda nazywania miejsc, ale za to szybko pozwala ustalić ich lokalizację.

Wydma 45, Namibia

Wydma na zachód słońca…

Najbardziej znaną namibijską diuną jest 45 – zapewne dlatego, że można do niej wygodnie dojechać (zrobiono parking) i na nią wejść. Jeżdżenie po wydmach, czy to samochodami, czy quadami, jest na szczęście w Namibii zabronione, więc wydmy nie są rozjeżdżone. Nie da się ukryć, że 45 jest jednak trochę rozdeptana. Nie na tyle na szczęście, żeby straciła swój kształt, ale jej krawędź, stanowiąca najpopularniejszą drogę wejścia, jest już wyraźnie stępiona. Przez wyraźne ślady stóp, widoczne zwłaszcza przy podstawie, nie jest najbardziej wdzięcznym obiektem do fotografowania, za to z jej szczytu dobrze się robi zdjęcia innych piaszczystych wzniesień. Szczególnie o zachodzie.

Wschód przy wydmie 45 może być natomiast nieco kłopotliwy, bo jest ona bardzo popularna, także jako miejsce na zjedzenie śniadania pod błękitnym niebem. Rano można spodziewać się nawet kilku autobusów parkujących u jej podstawy. Co ciekawe, o zachodzie słońca byliśmy na niej sami.

Wydma 40, Namibia

…i wydma na wschód słońca

Na ostatni poranek wśród piasków pustyni Namib wybraliśmy wydmę 40 – położoną blisko bardziej znanej diuny, ale mniej popularną i… zdecydowanie ładniejszą. Mimo położenia tuż przy asfaltowej drodze nie była celem turystów i mieliśmy ją na wyłączność. Rosnące wokół niej pojedyncze drzewa stanowiły dobry pierwszy plan do kompozycji z piasku i cieni. Uczestnicy fotowyprawy intensywnie korzystali z możliwości, jakie stwarza nieco spaceru i zmiana pozycji słońca. Przechodząc kilkadziesiąt metrów można sobie przestawić drzewko względem widocznej w jego tle wydmy, a jednocześnie wschodzące słońca z każdą minutą zmienia kształt i zasięg cieni kryjących zachodnie zbocza piaskowych wzniesień. Zabawa trwała do godziny 9, gdy coraz krótsze cienie i coraz mniej ciekawe światło skłoniło nas do powrotu do campu na śniadanie.

Wydma 40, Namibia

Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr