Niebo nad lasem drzew kołczanowych, Namibia

Namibia: diabelski plac zabaw

Jedziemy na południe Namibii, na razie dotarliśmy do Lasu Drzew Kołczanowych. Z drzew faktycznie wyrabiano kołczany, a dzisiaj najlepsze co można z nimi zrobić, to zdjęcia. Same drzewa nie tylko wyglądają jakby rosły do góry nogami, bo korona bardziej przypomina korzenie, ale też występują w ciekawej okolicy. Najlepiej rosną wśród głazów i skał, które gromadzą i odbijają ciepło. Można je spotkać więc także wśród niezwykłych formacji skalnych noszących nazwę Diabelski Plac Zabaw (Devils Playground) lub Plac Zabaw Giganta (Giant’s Playground). Dziwna nazwa staje się zrozumiała i całkiem trafna w momencie, gdy trafia się po raz pierwszy w to miejsce. Stojące jedne na drugich głazy różnej wielkości mogą przypominać ruiny jakiegoś antycznego miasta, ale co i rusz natrafia się na geologiczne twory, przywołujące inne skojarzenia. Duże głazy ustawione na małych, równoważnie, kamienne kule utrzymujące równowagę podpartych w jednym miejscu wąskich skalnych płyt – trudno uwierzyć w naturalność tych formacji, a znacznie łatwiej w to, że jakiś olbrzym bawił się tu klockami. No to też się tymi klockami pobawiliśmy.

Devil's Playground, Namibia

Nie przestawialiśmy wprawdzie głazów, ale chodząc wokół nich układaliśmy je w różne kompozycje, zestawiając razem skalne ostańce, drzewa kołczanowe i całkiem ciekawe, dynamiczne niebo. Ładnie porozciągane chmurki tutaj to widok dość nietypowy, ale trudno sobie wymarzyć lepszą pogodę na plener o zachodzie słońca. W południowych ćwiczeniach z kompozycji chmurki dodawały ciekawego akcentu, a o zachodzie zapewniły spektakularne niebo.

Ciepłe namibijskie popołudnie

Niestety, te same chmurki skasowały nam nocną sesję pod gwiazdami. Owszem, my stawiliśmy się na miejscu, drzewa kołczanowe były, ale gwiazdy tylko gdzieniegdzie prześwitywały. Zrobiliśmy więc trening z konfigurowania aparatów pod kątem gwiezdnych sesji. Jeszcze się przyda na tej fotowyprawie.

Niebo nad lasem drzew kołczanowych, Namibia

W bonusie wczorajsza żyrafa. Gdy relacja z wczorajszego dnia na fotowyprawie była już online, przy oczku wodnym obok naszych lodge’y pojawiły się dwa nosorożce i dwie żyrafy. Warunki były ciężkie – sztuczne światło bardzo sztuczne, zwierzęta bardzo żywe, czasy długie, ISO wysokie.

Nocna żyrafa, Namibia

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr