Ciao, Bella!

Toskania, Pienza
Pierwsza edycja toskańskiej fotowyprawy stała się historią. My wróciliśmy do domu i mamy nadzieję, że pozostali uczestnicy też zakończyli swoją podróż (szczególne pozdrowienia dla Newy, która do Toskanii jechała prawie spod Koła Podbiegunowego). Rachunek zysków i strat:
– dwa połamane statywy
– koszt dodatkowego urlopu, żeby odespać zaległości
+ pewnie koło terabajta zdjęć (w przypadku Piotra i Ewy: łącznie ok 2,5 tysiąca zdjęć na 70 GB – wiecie, co będziecie oglądać przez najbliższe kilkaset blogowpisów?)
+ zjedzone lody, pasty, lasagne, ravioli, gnocchi, torta a fruta secca i inne pyszności
+ przywiezione wina i sery, które posłużą do symulacji Toskanii przez kilka wieczorów
+ tydzień spędzony z przesympatyczną grupą fotomaniaków w jednym z najbardziej fotogenicznych miejsc na świecie

My tam jeszcze wrócimy – we wrześniu. I zapewne nie będzie to ostatni raz.

Ogniskowa na toskańskie pejzaże
Słowo na „c”

8 komentarzy

  1. Arkadiusz

    Ja sie pytam gdzie jest galeria zdjęć?? bo wychodzę z siebie 🙂

  2. wzrokowiec
  3. Wiolin

    fotki, fotki i PLOTKI! w końcu dobrze będzie poznać smaczki i posmaczki przed wrześniową edycją – witajcie :))

  4. strzelec

    Sewo ze zdjęciami (nie licząc pięknych zdjęć blogowych) był pierwszy na DFV! Miał najbliżej do domu? Toskania piękna! Dzięki, że się nią dzielicie. Wspomnienia pozostaną 🙂 A statyw rzecz nabyta! 😉

    • Piotr

      Ale to nie nasze statywy się połamały. Zresztą statywów do wymiany jest więcej – co najmniej jeden plastikowy przeżył, ale jego właścicielka trochę żałuje, że się nie połamał, bo w swojej podstawowej funkcji radził sobie tak średnio.

  5. newa

    Hej:-)
    Koło Podbiegunowe osiągnęłam już ok. 2-giej w nocy. Śniegu jeszcze trochę w ogródku zostało, ale naprawdę niewiele. Tylko kolory tej naszej wiosny jakieś takie inne…
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i idę zdjęcia obrabiać:-)

  6. Sewo

    Miał najbliżej do domu, ale strasznie się powstrzymuje, aby tego nie wykorzystać, zdjęcia obrobione, ale na razie daję toskańskie dziewczyny. Czekam, aż dziewczyna spod Koła Podbiegunowego obrobi swoje pierwsze zdjęcia. Ewo, daj kwiaty z Arezzo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *