Fotowyprawa Gruzja

Google przypilnuje Twoich zdjęć

Znacie tłumaczenie złodziei fotografii: „Wziąłem zdjęcie, bo je znalazłem w internecie, a nie wiedziałem, kto jest autorem”? No to właśnie takie wyjaśnienia straciły resztki wiarygodności. Google zmienił drobny element w wyszukiwaniu i już nie da się twierdzić, że „chciałem się spytać o zgodę, ale nie wiedziałem, jak znaleźć autora”. Dzięki ruchowi Google ochrona praw autorskich fotografa nieco się poprawiła.

Fotowyprawa Gruzja

Tylko jeden przycisk

Zobaczcie zrzut ekranu poniżej. W porównaniu z tym, jak ten ekran wyszukiwania obrazów w Google.com wyglądał jeszcze kilka dni temu, zmieniły się dwie rzeczy. Przede wszystkim zniknął przycisk Pokaż obraz, który dotąd pozwalał wyświetlić i pobrać zdjęcie w pełnej rozdzielczości, bez wchodzenia na stronę WWW, gdzie to zdjęcie zostało opublikowane. Teraz przycisku Pokaż obraz nie ma, więc jeśli ktoś chce obejrzeć zdjęcie, to musi kliknąć przycisk Strona i powędrować tam, gdzie autor opublikował fotografię. Owszem, stamtąd może pobrać zdjęcie w pełnej rozdzielczości (lub nie może, w zależności od zastosowanych przez twórców strony WWW środków technicznych), ale z pewnością nie może twierdzić, że nie wie, skąd się wzięło zdjęcie.

Wyszukiwarka Google, Google ochrona praw autorskich fotografa

Dodatkowo pod zdjęciem (a nie gdzieś z boku, jak wcześniej) pojawia się informacja, że może być ono chronione prawami autorskimi. Nie, żeby taka informacja coś naprawdę uświadamiała nieuświadomionym, ale być może jeszcze trudniej się będzie zasłaniać nieświadomością – o tę kwestię pytać F-Lexa. Nie, żeby się tych nowych mechanizmów Google’a nie dało obejść, ale będzie to wymagało nieco więcej kombinacji.

Dobry Google… przed sądem

Google sobie nagle przypomniał o fotografach i ich prawach nie dlatego, że taki jest dobry (choć zapominalski). Te zmiany to skutek dwóch latach procesowania się z Getty Images przed Komisją Europejską. Google uznał, że raczej nie wygra tego sporu, więc poszedł na ugodę i zmienił sposób prezentacji obrazów w wyszukiwarce. Niespełna rok temu Komisja Europejska nałożyła na Google karę 2,4 miliarda euro za kombinacje z wynikami wyszukiwania i nadal bada, czy wyszukiwarka wyszukuje fair. Jak widać Komisja Europejska i kilkumiliardowa kara sprawia, że duży koncern robi się życzliwy dla właścicieli praw autorskich. Liczę na to, że to nie ostatnie słowo Google, jeśli chodzi o ochronę praw autorskich fotografów.

Zdjęcie na górze pochodzi z Gruzji, a my zapraszamy na następną fotowyprawę do Gruzji i jeszcze dorzucamy Armenię w bonusie. 😉

    1. Trzeba poczekać aż Getty dowie się, że istnieje Bing. 😉 Jak z Googlem wygrali, to i na Microsoft mogą być chętni.

  1. “Tylko jeden przycisk”

    Ale przecież Google dał przycisk “Zapisz”, który zapisuje zdjęcie do folderu, gdzie zapisywałeś poprzednim razem…

    1. Ale to nie jest zapisywanie zdjęcia na dysku, tylko zapamiętanie zdjęcia w usłudze Google’a. Owszem, później z tej strony z notatkami na Google’u można się dostać do zdjęcia w wyższej rozdzielczości – przynajmniej na razie. Zobaczymy za kilka tygodni, bo tle mają potrwać wprowadzane modyfikacje w wyszukiwarce.
      Oczywiście wszystko da się obejść i zdjęcie w końcu pobrać. To zawsze jest kwestia balansu między wygodą odbiorcy i skutecznością ochrony praw autorskich. Teraz jednak pobranie zdjęcia bez wchodzenia na stronę autora wymaga nieco więcej zachodu i zdecydowanej woli, żeby na tę stronę nie wchodzić. Co być może będzie miało znaczenie przy sądzeniu się ze złodziejami zdjęć – ale to już pytanie do F-Lexa.

  2. “jeśli ktoś chce obejrzeć zdjęcie, to musi kliknąć przycisk Strona i powędrować tam, gdzie autor opublikował fotografię.”
    Nie musi. W przeglądarce Google Chrome wystarczy kliknąć na prawym klawiszem i wybrać “Otwórz grafikę w nowej karcie”.

    1. Jasne, sposobów obejścia jest więcej. Być może część z nich Google załata. Nie oczekiwałbym od Google’a rozwiązania problemu nieautoryzowanego użycia zdjęć – dobrze natomiast, że ten problem zauważyli.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr