Wieża dzwonnicy w Utrechcie

Wznosząc się ku niebu

Istnieją takie efekty, które na większości zdjęć wyglądają absurdalnie, na niektórych zabawnie, a naprawdę nielicznym przydają sznytu, który pokazuje, że rzeczony efekt w ogóle ma po co istnieć. Tak jak tu – prosta rzecz: silne rozmycie kierunkowe nałożone na część fotografii. W zdjęciu na górze sprawiło ono, że brama łącząca normalnie dwie zupełnie zwyczajne ulice, teraz prowadzi gdzieś w tajemnicze przestrzenie.

Wieża dzwonnicy w Utrechcie

Rozmycie nie musi być zawsze pionowe, ale ważne jest, żeby jego kierunek zgadzał się z przebiegiem najważniejszych linii na fotografii – inaczej grozi nam kompletny chaos zamiast strzelistości i dynamiki. Warto sobie popróbować na różnych ujęciach, no i jak zwykle pamiętać, że efekty powinny być podporządkowane wymowie zdjęcia.

Na dole ten sam efekt w wersji nie całkiem poważnej, czyli odrzutowe organy z kościoła w Loenen an der Vecht.

Loenen an der Vecht

Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr