Wakacyjnie: pars pro toto

Kolejny typowy problem wakacyjnego pstrykania to, oprócz spadku sprawności estetycznej o 10 punktów, chęć pokazania na zdjęciach wszystkiego. Jakkolwiek wszystko może być zachwycające, to rzadko kiedy wszystko na jednym zdjęciu da interesujący kadr. Przeważnie daje chaos, z którego można się wprawdzie domyślić, co zachwyciło twórcę pstryka, ale już zachwytu nie wzbudza.

Remedium? Skupić się na jednym elemencie naraz. Jedno zdjęcie – jeden motyw. To dość radykalne i często nie do zrobienia, ale już samo staranie się powinno dać pozytywne efekty. Nawet niezależnie od pory robienia zdjęć, światła i innych subtelności, na które na wakacjach nie ma przecież czasu…

Zaproszenie do świata Almohadów
Wakacyjnie: egzotyka to nie estetyka

19 komentarzy

  1. jorddekroy

    Spacerując samemu nie będzie to takie trudne, ale spacerując rodzinnie lub z kimś kogo fotografia nie kręci, to już gorzej.
    Idąc samemu możesz się skupić na wszystkim, co widzisz i poświęcić temu czas, a idąc gromadą robisz zdjęcie ogólne, czyli do albumu rodzinnego.
    Ja najlepiej się czuję fotografując w samotności, bo nikt mi nie przeszkadza, nie sapie nad głową i nie pogania, jak np. gdy dziadka jakiś czas temu wyciągnąłem na spacer (bo mało się rusza) i widziałem w jego zachowaniu zniecierpliwienie, gdy przystanąłem gdzieś na chwilę, by cyknąć w jego oczach nieciekawe ujęcie.
    Żonę mam tylko bardzo wyrozumiałą do takich spraw, ale i tak najlepiej się czuję w osamotnieniu, gdzie się nie denerwuję o to, że ktoś już za długo na mnie czeka etc.

  2. ka_tula

    no cóż urlop urlopem, wypoczynek z rodziną wypoczynkiem z rodziną ale na zdjęcia TRZEBA się wybrać :-)) Dobra wymądrzyłam się a co wyjdzie ze zdjęć to inna sprawa ;PP Pewnie będzie Wiktoria na plaży, Wiktoria w wodzie, Wiki i tata … itd. Czyli będe skupiona na jednym obiekcie ;PP Na dodatek jak wrócimy okaże się, że nie mam ani jednego zdjęcia ;P

  3. ka_tula

    Jerry – może nawet zrobię na 1,4 będziesz miał gdzie szaleć.

  4. yehood

    Do f 1,4 na plaży to i ja się chętnie podłączę:P Ale jak trafisz małą przy takiej przesłonie.. kupie se D7000. Znaczy nie związane dziecko mam na myśli:p

  5. ka_tula

    eee…. niby 1/8000 nie da rady? ;P

  6. strzelec

    W te wakacje trochę mi się sprawdziła następująca zasada (ale jeszcze muszę ją poćwiczyć): jeśli fotografuję rodzinę, biorę kompakt (co najmniej Nikon P7000 ;-)) – to sprawia, że fotografuję w niewymuszony, spontaniczny sposób, nie stresując rodziny, dyskretny dla otoczenia. Idę sam, zrobić coś bardziej “artystycznego” 😉 biorę ciężką lustrzankę i parę nie mniej ciężkich szkieł. Już samo noszenie tego majdanu sprawia, że do zdjęć podchodzę poważniej – mówię sobie takie noszenie tego w upalne lato musi mieć jakiś sens i powinno przynieść jakieś efekty ( z naciskiem na słowo jakieś ;-/)
    Też tak macie, czy zbytnio uprościłem? A życie fotoamatora na wakacjach proste nie jest…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *