O wieżach i duchach

ratusz w Sienie, Toskania

W Toskanii fantastycznych, kamiennych wież nie brakuje i na wiele z nich można wejść. Choć na wieżę wejść trudniej niż stanąć pod nią, to już z fotografowaniem jest odwrotnie. Z wieży łatwiej znaleźć czystą, elegancką kompozycję niż stojąc u jej stóp i próbując ująć w kadrze także podstawę. Dolna część wieży wprawdzie nie ucieka i nie wykonuje uników, ale i tak często jej nie widać – bo przesłaniają ją spacerujący turyści. W takim na przykład San Gimignano, mieście znanym z tego, że jak Amerykanie chcieli mieć podobne, to im wyszedł Manhattan, także liczba ludzi na ulicy przypomina Broadway. No i jak się ich pozbyć?

uliczki San Gimignano, Toskania

Najbardziej humanitarną metodą jest użycie filtra szarego. Statyw, filtr szary o gęstości ND1000 lub ND2000, tryb Bulb, wężyk i już zredukowaliśmy kotłujący się tłum do kłębu duchów. Operacja zajęła 200-300 sekund i pozwoliła odzyskać dla zdjęcia sporą część chodnika. Nie całość, niestety, bo o ile osoby przechodzące blisko aparatu, a nawet paradujące przed obiektywem, znikały przy tak długich ekspozycjach bez śladu, to w oddali mamy wielką kumulację turystów, zza których ani na chwilę nie wyłonił się nawet kawałek bruku.

uliczki San Gimignano, Toskania

Największym niebezpieczeństwem przy takich ujęciach są… ci właśnie turyści, których próbujemy się pozbyć. Łażą nie tylko pod wieżami, ale też wokół statywu. Trzeba więc trójnóg osłaniać własnym ciałem, żeby żaden rozgadany przechodzień w niego nie wlazł.

Jest jeszcze inny sposób fotografowania wież bez obecności ludzi. Można skierować obiektyw do góry – tak jak na zdjęciu z wnętrza ratusza w Sienie.

Nasza fotowyprawa dobiega końca, w sobotę jedziemy do Arezzo, a stamtąd już z powrotem do Polski.

Toskańskie odkrycia
W kamiennym kręgu kamiennych miast

23 komentarze

  1. niko

    Problem jest wtedy, kiedy leci się gdzieś tylko z bagażem podręcznym, a statyw, niestety nie zawsze przejdzie i lepiej go nie zabierać, żeby nie mieć problemów na lotnisku:( I co wtedy? Macie jakiś pomysł?

    • jerry

      Ja nigdy nie mialem problemu ze statywem na lotnisku. Brac go!

    • Piotr

      Z tego, co mi wiadomo, statyw może zostać odebrany, jeśli jest przewożony w bagażu podręcznym – może zostać uznany za narzędzie niebezpieczne. Może też nie zostać odebrany – tu jest loteria.
      Drugi problem ze statywem w podręcznym to wymiar – przeważnie limit długości dla podręcznego to ok. 55 cm. Jeśli masz statyw, który po złożeniu jest dłuższy, to ryzykujesz dodatkowe odebranie z drugiego powodu. Albo z obu powodów.

    • wzrokowiec

      Mam Pixi ale większą wersję, która utrzyma prawie trzy kilo.
      Zdecydowanie polecam!
      Przy jego pomocy zrobiłem większość zdjęć architektury z poziomu ziemi.
      Ta większa wersja Pixi fantastycznie ułatwia fotografowanie w pionie!

    • niko

      Znalazłam Velbon EX-macro jest malutki i ma głowicę w przeciwieństwie do tego Pixi. Może wiecie coś na jego temat? Sprawdzi się? Nie jest drogi, więc nawet jak uznają za niebezpieczny to można przeżyć.

  2. na pierwszym zdjęciu z duchami wyszło sporo kolorowych ciapek, jakby szum…czy to efekt długiego naświetlania?

    • Ewa

      To jest niestety efekt zbyt krótkiego naświetlania. Zdjęcie wyszło za ciemne, po rozjaśnieniu wylazł szum, którego na ekraniku przewoźnego lapka nie zauważyłam. Poprawię, ale już nie dzisiaj 🙂
      Mamy też zdjęcie jaśniejsze, zrobione później (i o wiele dłużej naświetlane), ale niebo już nie było takie fajne.

  3. jerry

    W podobnych sytuacjach wychodze na takie fotografowanie zawsze wczesnie rano, gdy turysci jeszcze spia i uliczki sa puste. Sprawdza sie zawsze.

  4. wzrokowiec

    Uwielbiam takie zdjęcia “ze studni”, jak to pierwsze. Jest fantastyczne!
    Oczywiście zazdroszczę 🙂
    Mam trochę podobne. Wyszło tak:
    https://www.dfv.pl/photo/w-ratuszowej-studni

  5. “Jest jeszcze inny sposób fotografowania wież bez obecności ludzi.”
    – ano jest, należy wykonać serię zdjęć w większych odstępach czasowych (z takimi samymi parametrami) i w programie ZPS18 wybrać opcję – usuń ruchome obiekty.
    Albo na piechotę np. w PS, na kolejnych warstwach kanapki wymazywać gumką sylwetki ludzi. Gorzej jak się dwie kumoszki zagadają w jednym miejscu. 🙂

    • Ewa

      Prawda, można tak zrobić… ale niestety, nie tam. W ten sposób da się usunąć pojedyncze postacie, ale akurat w San Gimignano ludzie chodzili non stop, zakrywając cały czas całą ulicę. Nawet o ósmej wieczorem było ich za dużo, żeby dało się ich wymazać gumką – wszystko jedno, ręczną czy automatyczną.

  6. sewo

    Złoto w Dolinie Niedźwiedziej! sprawdzone 🙂

  7. wzrokowiec

    Tak mnie zainspirowaliście, że wstawiłem drugą wersję “studni”:
    https://www.dfv.pl/photo/w-ratuszowej-studni-2
    🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *