Niedoceniane wyposażenie fotografa

Stojąc w jeziorze, Szkocja

Najważniejszym wyposażeniem, które bardzo często decyduje o udanym zdjęciu pejzażowym jest… nie, wcale nie aparat. Obiektyw też nie. Nawet nie statyw. A co? Ubranie. Tak po prostu. Na zdjęciach go nie widać, ale na nie wpływa. Decyduje, czy jeszcze będzie nam się chciało w ogóle złapać za aparat (bo na przykład leje i wnętrze aparatu jest ostatnim suchym miejscem – a przynajmniej taką mamy nadzieję). Ubranie wpływa na kreatywność – zwłaszcza gdy jest zimno, to kreatywność potrafi zamarznąć pierwsza. Nawet nie to, że człowiek już się całkiem poddaje, ale trzęsąc się z zimna, nie wpada na oryginalne pomysły (nie mylić z oryginalnymi wymówkami „dlaczego już wracam z pleneru”). Nie muszą być nawet wcale jakieś syberyjskie mrozy – wystarczy kilkanaście stopni na plusie i silny wiatr, żeby zbliżający się zachód słońca przegrał z perspektywą gorącej herbaty.

Nie chodzi zresztą tylko o ochronę przed wiatrem, deszczem i zimnem. Jak nie masz kaloszy czy woderów, to nie wleziesz do jeziora i nie przejdziesz przez strumień, a w efekcie nie postawisz statywu w miejscach, które być może pozwolą uzyskać nowe spojrzenie na znane miejsca.

Odporność i kondycja też mają znaczenie. Jeśli pod koniec dnia już się nie chce kombinować, próbować, sprawdzać nowe pomysły, to po prostu nie wykorzystuje się pełni swoich możliwości. Dobry ubiór, w którym nie jest za zimno ani za gorąco, wygodne buty, wodoodporne rękawiczki mogą częściowo zastąpić odporność i kondycję, wydłużając czas, gdy chce się jeszcze myśleć o kompozycji innej niż kartofle i kotlet.

Powyżej fotografia, którą Ewa zrobiła stojąc po kolana w szkockim strumieniu. Poniżej wyjątkowy rarytas – jedno z autorów bloga we własnej osobie na zdjęciu (można zgadywać, kto to) – ale ważniejsze tu są rękawiczki, których recenzja będzie w najbliższym wydaniu „Foto Plus” (chyba że uda się jeszcze zmienić nazwę).

Ciepły fotograf, Rogalin

Fotograficzny Brexit
Wywiad, którego nie było

27 komentarzy

  1. iczek

    Rękawiczki. Jeszcze nigdy nie udało mi sie kupić odpowiednich do fotografowania zimą. Od 25 lat 🙁
    Jak raz trafiłem, to zmieniłem aparat i guziki stały sie za małe.

    • Mam zupełnie tak samo – kolejna zima i kolejne poszukiwanie (bezowocne) rękawiczek. Piotr teraz narobił apetytu 😉

    • Piotr

      No to nie mam dobrej wiadomości – zimowych nadal szukam. Te na zdjęciu są ok na listopad w Szkocji (5-10 stopni na plusie) czy ewentualnie zimę na Lofotach (temperatury w okolicy zera), ale w lutym w Rogalinie (przed wschodem słońca było -13 C) dłonie odpadały.

  2. jerry

    Ja mialem podobny problem. Na jesien urzadzilem sobie sesje nad morzem w Malmö i mimo, ze tak jak pisze Piotr, temperatury byly ponad 0 st., to rece mi zgrabialy po paru minutach. Bylem bliski zrezygnowania z fotografowania w tym dniu, gdy przypomnialem sobie, ze w aucie mialem rekawiczki samochodowe, takie z dziurkami i wyciete lekko, ze skory. Nadzwyczaj dobrze zdaly egzamin przy naciskaniu guziczkow w aparacie, chociaz przy dluzszych sesjach, moga okazac sie niewystarczajace.

  3. jerry

    …stawiam na to, ze to Piotr jest na zdjeciu.

  4. w kwestii rękawiczek…polecam poszukiwania w sklepach myśliwskich lub wędkarskich, choćby takie http://makarfish.pl/pl/p/Rekawice-neoprenowe-Jaxon-rozmiar-XXL-AJ-RE102XXL/6909 🙂

  5. na duże mrozy zakładam podwójne-cienkie sportowe i narciarskie :), które zdejmuję do pstrykania. problemem do rozwiazania jest guzikologia w rękawiczkach…

    • Piotr

      problemem do rozwiazania jest guzikologia w rękawiczkach…

      No tak, bo to nie problem znaleźć ciepłe rękawice, tylko ciepłe rękawice, w których da się korzystać z aparatu.

  6. Black Paul

    No to bardzo się ciesze, ze nie mam przynajmniej takich problemów:)

  7. To ja jeszcze zapodam taki model: http://www.traperzy.pl/rekawiczki-dla-fotografa-p-82.html
    Mam i polecam, choć jakość wykonania mogłaby być nieco lepsza…

  8. jerry

    a kiedy rozwiazanie zagadki?

  9. jerry

    Dla kanoniera widac nawet jaki to byl Canon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *