Jesienne pole i willa na wzgórzu, Toskania, fotowyprawa

Toskania: lecimy? lecimy! lecimy…

Fotowyprawa do Toskanii rozpoczęta! Zanim się jeszcze zaczęła, pobiła rekord – na żaden wyjazd tyle razy nie zmienialiśmy biletów lotniczych. Loty były odwoływane, więc znajdowaliśmy nowe połączenia, godziny startów były przesuwane w jedną i drugą stronę, międzylądowanie miało być w Monachium, było we Frankfurcie itp. W końcu wystartowaliśmy i dolecieliśmy. A po drodze wypełniliśmy parę formularzy.

Jesienne pole i willa na wzgórzu, Toskania, fotowyprawa

Pierwszy, antycovidowy formularz wypełniliśmy w samolocie. Stewardessa zbierając śmieci, zebrała też te formularze. Mam nieodparte wrażenie, że trafią w to samo miejsce. Później taki sam formularz wypełniliśmy na lotnisku – przy wyjściu zbierała go pani, która nie trudziła się jakimś przyporządkowaniem formularza do osoby, lotu itp. Nie zwracała też uwagi, co ktoś tam napisał, więc jeśli ktoś przyznał się, że właśnie wrócił z Iranu, po wizycie w Brazylii, to też byłby wpuszczony. Później jeszcze dwa formularze w naszej willi, ale te przynajmniej coś dają. A konkretnie to dają nam możliwość wspólnego siedzenia przy jednym stole przy obiedzie. Ze śniadaniami jest trudniej, bo nie ma takich papierków, których podpisanie zezwalałoby na normalny bufet – zaznaczamy, co chcemy, na kartce, a nasz gospodarz nam to rano serwuje.

Zygzak i willa w Toskanii, Toskania, warsztaty fotograficzne, jesień

Willa Bonello, gdzie mieszkamy, leży w samym sercu Val d’Orcia. Mieliśmy satysfakcję, gdy wjeżdżając wysadzaną cyprysami aleją słyszeliśmy okrzyki uczestników: “To tutaj mieszkamy?! Łaaał”. Owszem, tutaj. 🙂 Sama willa jest tematem fotograficznym, z ogródka (z basenem!) są fajne widoki, a najfajniejsze miejsca plenerowe są wszędzie wokół. Dotarliśmy tuż przed zachodem, więc dzisiaj dwa kadry zrobione sprzed willi.

 

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr