Sezon na warsztaty

Na razie wrzuciłem relację z zakończonych warsztatów w Pradze, ale niedługo będę prezentował letnio-jesienną kolekcję warsztatów 🙂 Będzie tego trochę, a to same pyszności. Dla każdego coś miłego: dla militarystów i pacyfistów, miłośników swojskości i fanatyków dzikości. Okazji fotograficznych co niemiara, nawet największa karta pamięci tego nie wytrzyma bez zapchania.

No dobra, starczy tego budowania napięcia. Mam nadzieję, że przekaz, aby tu zaglądnąć za parę dni, mi się udał. Stej in tacz, jak mawiają Indianie.

Zdjęcie powyżej to jeszcze warsztaty przeszłe, czyli Praga 2012.

Oko w oko z Shermanem
Pozdrowienia dla nadmorzan

35 komentarzy

  1. Sławek

    A czy w tych warsztatach będą imadła, wiertarki, babki i lutownice? 🙂

  2. Czyli co:
    2 x Warsztaty z ka_tulą,
    1 x wojna w lipcu,
    1 x wrzosy pod koniec sierpnia 🙂

  3. jorgen

    Może coś bardziej egzotycznego na jesień ? Pod warunkiem , że lotnisko w W-wie jeszcze będzie istniało po czerwcowej wojnie 🙂 (Euro)

    • Piotr

      Koniecznie coś egzotycznego na jesień! 🙂

      • Andrzej2

        „polskie Carcassonne”? 😀

        • Piotr

          Masz na myśli Paczków? Andrzeju, nie pytam, czy Ty nas śledzisz. Ja się pytam – jak Ty to robisz?
          PS. Nie będzie warsztatów w Paczkowie.

      • Andrzej2

        1. Czytam przecież w myślach i widzę niewidzialne – jakoś nie może to do Ciebie dotrzeć. Musisz to w końcu przyjąć do wiadomości. Pogadaj z Newą 😉
        2. Jak nie wiesz gdzie ukrywa się partyzant to ostrzeliwujesz metodycznie krzak po krzaku. Krzak, który odpowie ogniem, jest tym, w którym schował się partyzant 😉
        3. Jorgen chciał coś egzotycznego, więc moja małpia złośliwość od razu wykombinowała Paczków. Zwłaszcza dla niego to bardzo „egzotyczne” miejsce 😉
        4. Kupiłem sobie GPS logger i wiem wszystko 😉
        5. Oppenheimer mawiał, że geniusz zna odpowiedź przed postawieniem pytania 😉

        Wybierz sobie prawidłową odpowiedź 😀

  4. A to ciekawe, bo byłem w Lizbonie w rocznicę i było to w kwietniu 😉

  5. strzelec

    Połapać się trudno w tych warsztatach… Ale od przybytku głowa nie boli 🙂 A jeszcze do tego co uporządkował Darek na ten rok: “studio” Norberta, co się ma rozwinąć do aktów! A jeszcze Dolina Baryczy… A jeszcze Etiopia… No właśnie Ewo i Piotrze – jedziecie? Czy to dzierga Sławek tylko? Jakieś publicznie dostępne listy zapisów by się zdały, bo ważne w jakim towarzystwie się jedzie 🙂

    • Piotr

      No, pewnie, że będziemy w Etiopii. Z ogłoszeniem Etiopii jeszcze chwila, bo musimy jeszcze szczegóły dograć.
      Publiczne listy uczestników – wydają mi się jednak mało eleganckie. Natomiast nie ma problemu, żeby przy informacji o warsztatach deklarować, że się jedzie – kto będzie chciał, to się upubliczni, kto nie będzie chciał – będzie niespodzianką do końca 😉

      • strzelec

        O tych listach to było z emotikonem, nie myślałem oczywiście na poważnie – wiadomo ustawa o ochronie danych osobowych itepe… Ale dobrowolne ujawnianie to dobry pomysł. Ja jadę w Świętokrzyskie (I edycja) i na wojnę ;-). Co do dalszych, to wstępnie tak, ale ciekaw jestem ogłoszeń i dokładnych terminów.

    • Sławek

      Towarzystwo będzie doborowe. Na pewno można liczyć na wielkie stada dżelad, które piszczą, krzyczą, ryczą i gwiżdżą, a czasami mówią “aj!”. Jak będziemy mieli trochę szczęścia to trafimy też na koziorożce abisyńskie. Co do lampartów zdania tybylców są podzielone, ja w każdym razie żadnego nie widziałem (co nie znaczy, że one mnie nie widziały;)

      • Andrzej2

        A czy pan Bieganek też będzie?

        Ci z tubylców, którzy widzieli lamparta z reguły zostali pożarci, więc statystyka może być mocno zaburzona 😀 Z wielkich kotów lamparty mają na sumieniu najwięcej istnień ludzkich 😉

    • Sewo

      Ja zgłaszam, że na razie nigdzie nie jadę, trzymam kciuki i zazdroszczę jadącym do Etiopii.

  6. To postrzelamy razem Jarku:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *