Pierwsza fotowyprawa 2021 roku rozpoczęta! Niewielka grupa najbardziej spragnionych plenerów, przestrzeni i światła właśnie wylądowała na Teneryfie. Lądowanie było gładkie, zwłaszcza w porównaniu z dość skomplikowanymi przygotowaniami, a na lotnisku przywitały nas wszystkie 24 stopnie Celsjusza.

Wieczór na Teneryfie, Wyspy Kanaryjskie

Na lotnisku sprawdzono każdemu kod QR, który się uzyskiwało po wypełnieniu kwestionariusza hiszpańskiego ministerstwa zdrowia, w hotelu sprawdzono nam poświadczenia o negatywnym wyniku testu PCR. I już możemy swobodnie się poruszać. Swobodnie, ale w maseczce, które tutaj także trzeba nosić. No i swoboda obowiązuje od 6 rano do 22 – w nocy jest zakaz wychodzenia z domu. Granica na godzinie 22 nie stanowi problemu, bo zachód słońca jest kilka minut po 19, więc zdążymy wrócić z pleneru. Nieco gorzej z 6 rano, bo na niektóre plenery trudno dotrzeć odpowiednio wcześnie przed wschodem słońca o 7.10. Wszystko to loteria, bo jeszcze tydzień temu obowiązywał zakaz między 23 a 6 rano, a przy odrobinie szczęścia wyspy z trybu “poziom zagrożenia 2 rozszerzony” trafiłyby na “poziom zagrożenia 1” i można by wówczas jeździć od północy do 6 rano. Status każdej wyspy zmienia się co tydzień, warto zerkać na oficjalny serwis o Wyspach Kanaryjskich. Oprócz jednak zakazu chodzenia po nocy i konieczności noszenia maseczek życie tu toczy się normalnie, sklepy, bary i restauracje są otwarte, plenery fotograficzne czekają, wyjątkowo puste.

Prześwit w skałach, Wyspy Kanaryjskie

Po wylądowaniu zdążyliśmy jeszcze dotrzeć na ciekawy plener o zachodzie słońca. Plener był podwójnie ciekawy, bo do fotografowania były skalne mostki i dziury w skałach, pod którymi kłębiło się morze. Ponadto samo zejście do tych mostków i dziur stanowiło przygodę – przejście wąską ścieżką nad urwiskiem, drabiną w dół, a wówczas zaczynała się interesująca droga. Wszystkie zdjęcia z tego pleneru.

Basen z morską wodą, Wyspy Kanaryjskie

Więcej takich hardkorowych przejść nie będzie, choć generalnie na Wyspach Kanaryjskich uważać trzeba. Na wybrzeżu są ostre i kanciaste skały, w górach żwirowe ścieżki, wszędzie może być ślisko. Jutrzejszy plener poranny mamy za to wyjątkowo łatwy.