Nauka optyki, Czarnobyl, porzucony podręcznik, urbex, ruiny

Sztuczna inteligencja zrobi z Ciebie fotografa?

Wydawałoby się, że w kwestiach takich jak estetyka, ocena wartości fotografii i w ogóle sztuki komputery nie wyprą ludzi. Cóż, wygląda na to, że już teraz nasze gusta kształtują maszyny.

Wzorem Facebooka

O toksyczności Facebooka napisano już dużo – o nieetycznych praktykach, psuciu demokracji, negatywnym wpływie na psychikę użytkowników itp. Destrukcyjny wpływ Facebooka nie ogranicza się, niestety, tylko do samego FB. Ponieważ jest on największy, to staje się wzorem dla twórców innych serwisów internetowych. „Skoro Facebook coś robi, to musi to być dobry pomysł, więc należy iść tym śladem, prawda?” No a FB znany jest z tego, że nie wyświetla użytkownikom tych informacji, które by chcieli otrzymać, tylko miesza powiadomienia z obserwowanych stron z materiałami reklamowymi oraz tymi, których użytkownik wprawdzie nie chciał oglądać, ale według Facebooka powinien. Za dobór tego, co komu się na Facebooku wyświetla, odpowiada tajny i cały czas modyfikowany algorytm.

500px i jego maszynowy kurator

Niedawno znana galeria 500px.com wprowadziła zmiany, których częścią jest bardzo fejsbukowe zastąpienie tego, co użytkownicy chcieli oglądać, tym, co od tej pory serwuje im algorytm. Do tej pory na głównej stronie każdy użytkownik 500px widział nowe fotografie autorów, których obserwował. Teraz nowe prace ulubionych fotografów są przeplatane blokami zdjęć „rekomendowanymi ze względu na Twoją aktywność”. Rekomenduje algorytm i po tym, co widzę na moim profilu 500px, jego rekomendacje to skutek działania inteligencji bardzo sztucznej. Większości rekomendowanych zdjęć zdecydowanie nie chciałbym oglądać. Sądząc po opiniach użytkowników 500px na wprowadzone zmiany, trafność doboru interesujących zdjęć nie jest mocną stroną maszynowego uczenia zastosowanego przez tę galerię. Może trzeba dać algorytmowi czas, żeby się nieco poduczył? Tylko czy chcemy, żeby fotografii uczyła nas sztuczna inteligencja?

Nauka optyki, Czarnobyl, porzucony podręcznik, urbex, ruiny

Jesteś tym, co oglądasz

Każdego fotografa kształtuje to, co ogląda. Karmienie umysłu obrazami wpływa na gust, inspiruje, przyzwyczaja i oswaja z pewnymi pomysłami, sprawia, że taka czy inna stylistyka wydaje się „normalna”, bo oswojona i znana. To ważny element fotograficznej edukacji – starannie dobierać sobie źródła inspiracji, wzory, mistrzów. Czym będziemy karmili oczy, wyjdzie później na naszych własnych fotografiach. Jeśli efekty nie są zadowalające, można mieć pretensje do siebie, że nie włożyło się dość pracy, czasu i staranności w edukację fotograficzną. I teraz w tym dokarmianiu artystycznej strony naszej duszy ma nas zastąpić maszynowy algorytm?

Czarnobyl, kable w ruinie, urbex, Strefa,

Maszyna Twoim guru?

To nie jest tylko kwestia czy algorytm 500px rekomenduje dobrze czy źle. Podstawowe pytanie brzmi: czy chcemy zgodzić się na to, żeby nasze gusta kształtowała maszyna? Czy akceptujemy, że sztuczna inteligencja przejmie odpowiedzialność za to, czym się będziemy inspirować, z czym oswajać, co polubimy, a co stanie się wzorem do naśladowania? Czy zgodzimy się na to, aby osobiste widzenie świata, wrażliwość, poczucie piękna kształtowały jakieś algorytmy?

Kasa, misiu, kasa

Co ciekawe, 500px miał i nadal ma (jak długo jeszcze?) własne redakcyjne rekomendacje, nadawane przez członków zespołu. Po co więc te sztucznie inteligentne rekomendacje pakowane między zdjęcia fotografów, których użytkownik obserwuje? Facebook takie rzeczy robi dla kasy – pozwala mu to wciskać dowolną ilość reklam, a także ograniczać tzw. zasięg organiczny wpisów i pobierać opłaty za wyświetlanie informacji z fanpage’a fanom tegoż fanpage’a. Po co w maszynowe uczenie pakuje się 500px? Na razie można zgadywać. Może chcą zaoszczędzić na redakcji i za pewien czas znikną rekomendacje od żywych ludzi. Może też chcą monetyzować to, co wyświetlane jest na stronach użytkowników, pakując tam w jakiejś formie reklamy albo promując zdjęcia, których autorzy za to zapłacą. Pożyjemy, zobaczymy. Albo i nie zobaczymy, bo szczerze mówiąc coraz mniej chętnie i coraz rzadziej zaglądam na nowego 500px. To, że po ostatnich zmianach 500px wygląda po prostu gorzej, a same fotografie są gorzej eksponowane, też nie zachęca.

Oba zdjęcia ze Strefy Wykluczenia w Czarnobylu. Na fotowyprawę do Strefy można się z nami wybrać, tylko trzeba się szybko decydować, bo miejsca się kończą.

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr