Islandia

Dzisiaj prawie mieliśmy prawdziwą Islandię: kropiło, mżyło, czasem nawet padało, tylko nadal prawie nie ma wiatru. Pochmurna pogoda i chmury nad Kolorowym Kanionem Hvannagil dojście czyniły nieco bardziej uciążliwym, ale ułatwiały samo fotografowanie. Mokre skały były bardziej kolorowe, a warstwa chmur tworzyła wielki softboks, w którego świetle nie było problemów z kontrastami ani ostrymi cieniami.
Nadmiar wody stanowił natomiast pewien problem dla części sprzętu: jeden obiektyw zaliczył bliskie spotkanie ze strumieniem, a jeden Nikon D3200 odmówił pracy w warunkach wysokiej wilgotności. Liczymy jednak, że do jutra rana oba sprzęty odzyskają sprawność.
Na dole detal z Hvannagil, u góry efekt przerwy podczas powrotu na nocleg.

Hvannagil, Islandia

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr