Ostatni dzień był faktycznie odlotowy, intensywnością nie ustępując dwóm poprzednim. A teraz jesteśmy pół godziny przed odlotem i robimy pierwszą relację z lotniska.

Kościół w Hellnar, Islandia

Kirkjufell do śniadania…

Wczoraj zaczęliśmy od wczesnej sesji pod górą Kirkjufell – jako dodatek do wieczornej. Później było wybrzeże z latarnią morską, plaża z rybitwami, Reykjavik i Błękitna Laguna. Ta ostatnia oczywiście fotograficznie, a nie kąpielowo. Błękitną wodę wśród porośniętych mchem złomów lawy mało kto fotografuje, ale do kąpieli są tłumy nawet o 23! O północy mieliśmy ostatnie spotkanie warsztatowe i dyskusję o wykonanych podczas fotowyprawy zdjęciach, a już około godziny drugiej nad ranem położyliśmy się spać. Na całe dwie godziny, bo o 5 wyjechaliśmy na lotnisko.

trudny do znalezienia wodospad Selvallafoss, Islandia

Z Islandii za chwilę odlatujemy, ale wracamy tu w lutym. Jak chcecie z nami fotografować zimową Islandię to zapraszamy!

U góry kościół w wiosce Hellnar i trudny do znalezienia wodospad Selvallafoss.

Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr