Świat innej fotografii

Drzewo we mgle
Spora część fotoamatorów żyje w przekonaniu, że fotografia to coś, co mieści się między plfoto a 1x.com, Fotoferią a Obiektywnymi, DFV a 35photo.ru. Jeśli tam czegoś nie ma, to nie ma tego w ogóle. Bo, jak powszechnie wiadomo, czego nie ma w internecie, to nie istnieje. A to niezupełnie tak. A właściwie zupełnie nie tak. Jest mnóstwo zjawisk, wiedzy, wartościowych informacji, których nie da się wyguglać.

Do rzeczy nie do wygluglania należy fotografia kolekcjonerska. Owszem, jak Gursky ponownie coś sprzeda za parę milionów dolców, to będą o tym trąbić w abonamentowej telewizji, co znowu wzbudzi wielkie zdziwienie na forach fotograficznych, że „Coś takiego w ogóle istnieje? I ktoś chce za to tyle płacić?”.

Zamiast za jakiś czas dziwić się, że są interesujące zdjęcia, których nie ma w internecie, a za które jacyś dziwacy płacą ciężkie pieniądze, proponuję dowiedzieć się co nieco na temat fotografii kolekcjonerskiej. Wacław Wantuch, najsławniejszy polski specjalista od fotografii aktu, zrealizował serię wywiadów, składającą się na projekt „Fotografia kolekcjonerska”. Wśród rozmówców jest m.in. Wojtek Tkaczyński, znany z „Digital Foto Video” komentator zdjęć zgłoszonych do „Fotooceny”. Miłego słuchania!

 

Ujawniamy się
Ile D ma rzeczywistość?

3 komentarze

  1. Jeremy

    A więc jednak da się znaleźć w Internecie. Podałeś linka. 😀 Tak, wiem, jestem złośliwe byddlę. 😛

    • Jeremy

      O, i jest nawet w guglu. 😉

      • Piotr

        No, od czasu, jak Gursky stał się znany z telewizora, to już go można znaleźć w internecie. Podobnie jak Cindy Sherman. Ale nawet oni (znaczy: najdrożsi i najbardziej masowo znani) nie mają własnej strony internetowej, że o porządnym fanpage’u nie wspomnę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *