Jak komponować zdjęcia? Są na to pytanie proste odpowiedzi! Na przykład: temat powinien być w 1/3 zdjęcia. Albo w mocnym punkcie. Albo układać się po spirali (optymalnie, jeśli będzie złota). Wszyscy słyszeli o regułach kompozycji. Niestety, proste odpowiedzi, oprócz tego że mogą być nieadekwatne do tego akurat kadru, przede wszystkim nie są interesujące.

Jeden kadr dla każdego

Gdy wszyscy będziemy się stosować do tych samych reguł, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że będziemy popełniać takie same fotografie. Reguły bardzo źle działają na kreatywność, bo podsuwają gotowe rozwiązania. Nie trzeba myśleć, nie trzeba patrzeć, wystarczy ułożyć kadr zgodnie z regułą złotego podziału i już – na pewno będzie dobrze. Tymczasem… zapewne będzie poprawnie, ale ileż tych złotych podziałów można obejrzeć, zanim się znudzą? Chcesz robić złote podziały, czy może jednak zdjęcia?

Wieczór w Val d'Orcia, Toskania

Nie daj się wypalić

Jesteśmy w pięknym miejscu, widzimy przed sobą ten widok, który widzieliśmy już na cudzych zdjęciach. I co? Zgodnie z regułami, robimy takie samo zdjęcie? Miasteczko w górnej 1/3, szczyt wzgórza w dolnej 1/3, drugie wzgórze zamyka kadr od lewej, a drzewo od prawej? Owszem, to zdjęcie też jest ładne – tak jak te poprzednie. Tylko gdzieś w tyle głowy kołacze się pytanie – po co je właściwie robić, skoro istnieją już takich samych dziesiątki? A gdy tak parę razy nam takie pytania w głowie zakołaczą, pojawia się zniechęcenie. Bo mechaniczne powtarzanie kadrów nie jest kreatywne, więc satysfakcja z takiego działania jest słaba. Natomiast z samodzielnego wymyślenia i wypatrzenia czegoś – satysfakcja gwarantowana. Niech posłuszeństwo regułom nie psuje Ci przyjemności fotografowania!

Drzewo i jego cień, Toskania

Co zamiast reguł kompozycji?

Na czymś się jednak trzeba oprzeć przy ustalaniu kadrów? Owszem, na statywie ;P ale to nie „się” tylko aparat. Jeśli nie wiesz, jak się zabrać za komponowanie zdjęcia, pomyśl o tym, co chcesz tym zdjęciem pokazać. Co ci się spodobało w tym co widzisz? Ale tak konkretnie – co to było? A gdy już ten obiekt sobie określisz, umieść go w kadrze i dołóż te elementy z jego otoczenia, które pomagają go dookreślić. Usuń wszystkie inne. Może się okazać, że aby zmieścić to co chcesz pokazać, główny element musi się znaleźć nie w 1/3 kadru, tylko tak bardziej w 1/5. Albo na środku – to też nie grzech, jeśli tylko obudujemy go treścią dookoła. Wypełnij kadr swoimi spostrzeżeniami, a wtedy może się okazać, że w tym samym miejscu wcale nie robisz takich zdjęć jak wszyscy. Bo najważniejsze dla ciebie jest to drzewo które miało zamykać kadr od prawej, ale tak pięknie przez nie światło prześwieca i cień rzuca, że zapominasz o miasteczku i wzgórzach, i o regułach też. I o to właśnie chodzi w fotografii.

Jeśli ktoś ma ochotę na fotografowanie wyjątkowo nastrojowych drzew i zapominanie o miasteczkach, to zwolniło się właśnie miejsce na warsztaty Dęby Rogalińskie na przełomie stycznia i lutego. Zapraszamy!

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr