Skalne labirynty 17-19 V 2013

IMG_3999_pasek
SKALNE LABIRYNTY GÓR STOŁOWYCH

Głębokie kamienne wąwozy, ciasne przejścia, niezwykłe formacje skalne w odcieniach zieleni i brązu były scenerią naszych majowych warsztatów Górach Stołowych. Surowe pejzaże stanowiły okazję do zmierzenia się z wyzwaniami technicznymi, typowymi dla głębokich i wąskich przejść.

 

Skalne formacje Gór Stołowych są tyleż malownicze, co trudne do fotografowania. Najsłynniejsze z tutejszych kamiennych kompleksów, czyli Szczeliniec i Błędne Skały, to mocno zerodowane formacje skalne, w których turyści poruszają się głównie dnem skalnych rozpadlin. O ile wygląda to bardzo spektakularnie, o tyle fotografuje tu się bardzo trudno.

Błędne Skały

Kontrasty i turyści
Głównym problemem są wysokie kontrasty, bo od góry skalne rozpadliny oświetlone są bezpośrednim światłem słonecznym, a od dołu znajdują się w głębokim cieniu. Przy szerszych ujęciach daje to różnicę jasności, z którą nie poradzi sobie żadna matryca ani klisza. A ponieważ trudno doświetlić pokaźne płyty skalne, więc najwygodniejszym rozwiązaniem tego problemu jest wykonanie serii zdjęć o różnej ekspozycji z myślą o późniejszym połączeniu ich w HDR.

Do tworzenia HDR-ów przydaje się statyw. Ten zresztą przyda się nawet wówczas, gdy fotografujemy detal, a rozpiętość tonalna sceny nie jest problemem – jednak ze względu na ukształtowanie terenu, na dole ciemno jest nawet w środku dnia. Zdarzało się, że uczestnicy z ledwo mieścili się z naświetlaniem pojedynczych ujęć w 30 sekundach!

Błędne Skały

Konieczność użycia statywu prowadziła do kolejnych utrudnień, bo fotografowaliśmy w miejscach popularnych turystycznie i oprócz nas kręciło się tam sporo osób. Trzeba było z jednej strony uważać, żeby nie mieć w kadrze przechodniów, a z drugiej – nie rozstawiać statywu na trasie zwiedzających, zwłaszcza w miejscach, gdzie nie było możliwości ominięcia. Wprawdzie maj to jeszcze nie jest szczyt sezonu, ale na samotność w Błędnych Skałach nie ma co liczyć. Chyba że ktoś się zgubi w tych labiryntach, co nie jest wcale niemożliwe.

Błędne Skały

 

Zbyt dobra pogoda
Pierwszego dnia warsztatów było pochmurno, drugiego towarzyszyły nam mgła i deszcz, a dopiero w ostatni dzień mieliśmy słońce i cumulusy. Choć w drodze do Błędnych Skał nieco zmokliśmy, to generalnie pogoda była zbyt dobra. To oczywiście nasze zdanie – organizatorów warsztatów. Celem zajęć było m.in. ćwiczenie ustawiania ekspozycji w trudnych warunkach oświetleniowych i przygotowanie materiału do łączenia w HDR-y. Tymczasem pochmurna pogoda, a zwłaszcza mgła to najlepsze warunki, jakie można sobie wyobrazić do fotografowania wąskich wąwozów – światło jest miękkie i równe, a różnice jasności względnie małe. Względnie małe nie znaczy jednak wcale, że były one naprawdę małe, więc kilka ekspozycji i HDR nadal były niezbędne w większości sytuacji. Mogło być wprawdzie gorzej, ale i tak łatwo nie było. Dość powiedzieć, że wszystkie zaprezentowane tu fotografie, za wyjątkiem zdjęcia grupowego, to HDR-y. Wprawdzie łączone z 2-3 ekspozycji, a nie z 5-8. Mogło być gorzej, znacznie gorzej. I powinno być gorzej! Może następnym razem będziemy mieli piękne, koszmarne słoneczko już od pierwszego dnia warsztatów.

Szczeliniec

 

Wieczory z SNS-em
Wprawdzie tych wieczorów nie było dużo na warsztatach piątkowo-niedzielnych, bo aż dwa, niemniej wykorzystaliśmy je w pełni na omówienie problemów technicznych, towarzyszących fotografowaniu w takich warunkach, a przede wszystkim na prezentację i wyjaśnienia dotyczące składania zdjęć w HDR. Procedurę obróbki Ewa prezentowała na przykładzie programu SNS-HDR, który zresztą uczestnicy naszych warsztatów mogą kupić z 50% zniżką. Kto przywiózł ze sobą notebooka, mógł poćwiczyć składanie własnych zdjęć i w razie wątpliwości wołać na pomoc Ewę.

Błędne Skały

 

Kwestia czasu
Z kontrastami sobie nauczyliśmy się radzić, turystyczne wycieczki przeczekaliśmy. Wszystko jest kwestią czasu, a tego mieliśmy sporo i wykorzystywaliśmy bez skrupułów. Dość powiedzieć, że przeciętna wycieczka przechodziła przez Błędne Skały w kwadrans, a nam to zajęło 4 godziny (a i to resztki naszej grupy trzeba było wydłubywać z skalnych zakamarków). A wcale nie byliśmy tam za długo i z pewnością nie dość długo, aby wyczerpać potencjał fotograficzny tych malowniczych miejsc.

Radkowskie Bastiony

 

Krótki sezon
Dobry moment na odwiedzenie Błędnych Skał i Szczelińca trwa krótko. Zimą te trasy są zamknięte i bardzo niebezpieczne ze względu na oblodzenie. Nawet w maju najgłębszych rozpadlinach (słynne „Piekiełko”) zalega solidna warstwa lodu. Po jesiennych deszczach te atrakcje ponownie są trudno dostępne.

Warsztaty fotograficzne Błędne Skały

 

 

 

 

 

 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *