Wasz człowiek w organach

Wszyscy goście tego bloga mogą zobaczyć zdjęcia z kościoła Opatrzności Bożej, a szczególnie imponujące organy. Uczestnicy warsztatów „Etiopia we Wrocławiu” (relacja z nich do czytania i oglądania) mogli je fotografować, a wyżej podpisany… wlazł do organów. Ale nie byłem samolubem i zrobiłem tam mnóstwo zdjęć, które Ewa połączyła w panoramy kuliste i wirtualną wycieczkę. Mogę więc zaprosić Was wszystkich do wnętrza kościelnych organów, a także na wycieczkę po kościele Opatrzności Bożej. Wystarczy kliknąć na obrazek poniżej (i wykazać cierpliwość odwrotnie proporcjonalną do szybkości łącza internetowego). Miłego zwiedzania, proszę się nie zgubić!

 

Kościół Opatrzności Bożej, Wrocław

 

Ciąg dalszy ogłoszeń drobnych. Po prawej stronie przybyła ikonka zapraszająca na tegoroczną edycję warsztatów Wrzosowa Kraina (mamy jeszcze jakieś wolne miejsce), a zaproszenie na fotowyprawę do Gruzji (tu jest jeszcze kilka miejsc) zostało rozszerzone o informacje od Sławka. Do Sławka warto zerkać, bo o Gruzji pisze często i ciekawie.

 

Praga Last Minute
Stare RAW-y nie rdzewieją

14 komentarzy

  1. Andrzej2

    To było jakieś nielegalne wtargnięcie, bo trudno mi uwierzyć, że w ciągu tej godziny zdążyłeś. Ale wygląda super!

    • Piotr

      W ciągu tej godziny to po aparat sięgnąłem po pół godzinie 🙂 A ta wycieczka to trzy godziny roboty, z czego połowa poszła na wnętrze organów.

      • Andrzej2

        A jeśli to nie tajemnica to mam jeszcze trzy pytania:
        1. rozumiem że 3 h to tam na miejscu. A ile przy komputerze?
        2. To chyba z jpeg-ów, prawda?
        3. Jakim obiektywem sam kościół, EF 24-105?

        • Ewa

          1. No… trochę. SNS sklejał, a ja sobie w tym czasie zdążyłam skonfigurować telefon 🙂 Potem wycinanie statywu z każdego zdjęcia, zostawiając w tym miejscu dziurę. To niestety trwało. Potem przekonywanie Autopano, że to naprawdę nie było robione na 50 mm tylko na 8. W Autopano to tak po ok. kwadrans na lokację, wliczając renderowanie, a odliczając kombinowanie dlaczego na panoramie widać statyw którego nie ma 😉 Potem sklejanie wycieczki – to też gdzieś tak kwadrans, znowu odliczając kombinowanie czemu się posypało. W sumie: dwa wieczory, ale jakbym się uparła to dałoby może radę w jeden.
          2. Prawda. Po trzy do czterech na ujęcie, po 14 ujęć na kulkę.
          3. Sigma 10-20, stara wersja, na 10 mm.

      • “nie było robione na 50 mm tylko na 8” a potem sigma i 10 mm

      • Ewa

        Oj… przecież to proste. Panorama była robiona rybim okiem, Samyangiem zresztą, przy ogniskowej 8 mm, bo innej ten obiektyw nie ma. A zdjęcie otwierające widoczne powyżej, z którego się wchodzi do panoramy, powstało zupełnie niezależnie, Sigmą na 10 mm. OK? 🙂

      • Andrzej2

        To ja namieszałem, przez nieprecyzyjne pytanie 😉
        Pytając o „sam kościół” miałem na myśli nawę, galeryjki itd., a nie o organy i nie o to zdjęcie powyżej.

      • Ewa

        Wszystkie panoramy były robione na 8 mm. A normalne zdjęcia to już różnie: od 10 do 200 mm. 24-105 też.

  2. wzrokowiec

    Bo Piotr tam regularnie dorabia graniem w tych organach 😉

  3. niko

    szczęka mi opadła i leży na podłodze, chyba długo jej nie podniosę…Ewo, to jest fantastyczne, zwłaszcza organy. Wiem, wiem, Piotra zasługa jest niezaprzeczalna, bo te zdjęcia zrobił, ale efekt po złożeniu jest niesamowity.

    • Piotr

      Moja zasługa w tej wirtualnej wycieczce jest mocno ograniczona – ogranicza się do tego, że za dużo nie zepsułem przy fotografowaniu, więc Ewa przy składaniu nie miała więcej roboty niż to niezbędne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *