Toskania w kwietniu… a może we wrześniu?

Okolice San Gimignano
Jak widać po ikonkach w prawym górnym rogu bloga przybył nam nowy obrazek z pieczątką „Brak Miejsc”. W ten sposób premierę ma pierwsza w tym roku fotowyprawa – do Toskanii w kwietniu tego roku. Zła wiadomość to zupełny brak wolnych miejsc, błyskawicznie zajętych przez uczestników poprzednich warsztatów i fotowypraw, otrzymujących priorytetowo informacje o naszych następnych imprezach fotograficznych. Mam jednak i dobre wiadomości, nawet dwie.

Pierwsza dobra wiadomość – Toskańska Wiosna to pierwsza, ale nie ostatnia nasza fotowyprawa w tym roku. Szykujemy jeszcze dwie fotowyprawy. Co najmniej dwie… 🙂 I jeszcze parę edycji warsztatów fotograficznych, które – jak widać w prawym górnym rogu bloga – też schodzą jak ciepłe bułeczki. Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się o tych imprezach zanim otrzymają one pieczątkę „Brak Miejsc”, proszę o informację przez poniższą formatkę kontaktową – dopiszę zainteresowanych do listy osób, które otrzymują mailem informacje przedpremierowe. 🙂

A druga dobra wiadomość – być może po Toskańskiej Wiośnie nastąpi Toskańska Jesień. Tempo, w jakim zapełniła się lista chętnych na pierwszą fotowyprawę, skłoniło Horyzonty.pl – biuro podróży, z którym współpracujemy przy organizacji fotowypraw – do przymiarek do powtórki tej fotowyprawy we wrześniu. Wszystko zależy od liczby osób zainteresowanych udziałem w Toskańskiej Jesieni. Jeśli więc ktoś ma ochotę spędzić tydzień września na uganianiu się bladym świtem z aparatem fotograficznym po wzgórzach Crete Senesi, rozkładaniu statywu w zakamarkach Orvieto i zmaganiu się z chiaroscuro w Sienie – to sugeruję kontakt z Horyzontami i wywarcie na nich presji. 🙂 Kontaktować można się po prostu przez wysłanie zgłoszenia na Toskańską Wiosnę – niezależnie od tego, czy na tę edycję fotowyprawy są miejsca.

[si-contact-form form='4']

Ile warte jest zdjęcie
O Wrocławiu, Etiopii i miejscach kultu

9 komentarzy

  1. Sewo

    Znam przynajmniej jednego człowieka, który pojechałby najchętniej w obu terminach, ale na szczęście nie jest pazerny, choć z drugiej strony Toskania na wiosnę i jesienią to dwa różne kraje …

  2. Arkadiusz

    No ładnie nawet człowiek jednego dnia na zastanowienie się nie miał 🙁 We wrześniu byłem, marzyłem o Toskanii wiosną a teraz widnieję gdzieś na 30 miejscu listy rezerwowej ;( chlip chlip

    • Piotr

      A zapraszałem do wstępnego, zupełnie niezobowiązującego zapisywania się, zapraszałem… I dalej zapraszam, żeby nie było powtórki z rozrywki przy następnych warsztatach, że o Gruzji czy Maroku nie wspomnę…

  3. niko

    Najbardziej to Wam tego Bagnoregio zazdroszczę, byłam tam kiedyś, ale wtedy jeszcze zdjęć nie robiłam. Piękne miejsce, Siena zresztą też wyjątkowa, szkoda, że nie ma wakacji w kwietniu, albo we wrześniu, jeśli będzie powtórka;)

    • Ewa

      No niestety, podróże po Włoszech w nasze szkolne wakacje to nie jest dobry pomysł: i pogoda, i tłumy są nie do zniesienia. Dlatego kwiecień i wrzesień (druga połowa raczej) a nie lipiec. Nie jesteśmy żaroodporni 😉

      • niko

        Wiem, jak ja tam byłam w lipcu, to termometr w ogrodzie Castello di Brolio pokazywał w słońcu 68(!)st, nie było czym oddychać, a co mówić o robieniu zdjęć:)

      • Ewa

        Ale za to można jajka gotować trzymając je w ręce 😉
        Sama widzisz, że letnie fotowyprawy w te rejony sensu nie mają. Może jakiś urlopik dla poratowania zdrowia?

      • niko

        urlopik dla poratowania zdrowia niestety też odpada:( ale może kiedyś…na emeryturze:)))

  4. SHARK

    Nielubiącym tłumów polecam Umbrię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *