Fotowyprawa w Dolomity: wiara przenosi chmury

Fotowyprawa w Dolomity - z przełęczy Falzarego

Po wczorajszym chmurno-deszczowym wieczorze potrzeba było dużo wiary w dzisiejszy poranek. I wiara wystarczyła do rozganiania chmur o poranku, a i później przegrywały one z entuzjazmem naszej grupy. Na Przełęczy Falzarego chmury jeszcze próbowały kontratakować, ale mimo snucia się w te i we wte nie dały rady zakryć nam pejzaży. Niniejszym fotowyprawa w Dolomity zaliczyła Dolomity fotograficznie, a mamy jeszcze apetyt na jutrzejszy poranek na przełęczy Giau.

Filmy interwałowe z Canona D80

Korzystając z nowych możliwości technicznych, wrzucamy dowody, że pogoda wyglądała tak, jak piszemy, że wyglądała. Powyżej i poniżej filmy interwałowe wykonane za pomocą Canona D80 – realizowane nie jako serie zdjęć do późniejszego złożenia, ale od razu jako filmy. Na składanie interwałów nie mamy tu absolutnie czasu, zresztą na jakąkolwiek edycję filmów też nie, więc to praktycznie surowy materiał. Poniżej widoki na Monte Pelmo o wschodzie słońca, u góry to, co się działo w środku dnia na Przełęczy Falzarego.

Aneks wieczorny

Chmury odzyskały kontrolę nad sytuacją na sam koniec dnia. Jeszcze popołudnie nad jeziorem Mizurina było pełne przebłysków światła na otaczających szczytach, a chmurom zdarzało się podświetlenie, ale sam zachód był zachmurzony. Spróbujemy zaskoczyć chmurzyska jutro o wschodzie słońca, może nie spodziewają się nas na przełęczy Giau. Później wykonamy strategiczny odwrót w kierunku Wenecji. Niezależnie od wyniku jutrzejszego porannego pleneru, operację Fotowyprawa w Dolomity można uznać za sukces.

Monte Pelmo o poranku, fotowyprawa w Dolomity

Wenecja: długa ekspozycja
Wenecja i Dolomity: plener fotograficzny przy drodze

4 komentarze

  1. Zdjęcie pierwsze, górna, prawa ćwiartka – wygląda jak Torres del Paine w Patagonii. Piękne, lubię takie klimaty.
    Ile wynosił interwał w pierwszym filmie? Płynnie i gładko to idzie, jak zwykły film prześpieszony kilkukrotnie.

  2. Dziękuję Piotrze, do głowy by mi nie przyszło tak długo naświetlać. Pewnie to powoduje, że obraz nie skacze, nie drga. Bardzo cenna wskazówka

    • Piotr

      Proszę bardzo. To stara zasada filmowania: czas naświetlania powinien być o połowę krótszy niż przerwy między klatkami. To zapewnia wrażenie płynności ruchu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *