Fotowyprawa w Dolomity - z przełęczy Falzarego

Fotowyprawa w Dolomity: wiara przenosi chmury

Fotowyprawa w Dolomity - z przełęczy Falzarego

Po wczorajszym chmurno-deszczowym wieczorze potrzeba było dużo wiary w dzisiejszy poranek. I wiara wystarczyła do rozganiania chmur o poranku, a i później przegrywały one z entuzjazmem naszej grupy. Na Przełęczy Falzarego chmury jeszcze próbowały kontratakować, ale mimo snucia się w te i we wte nie dały rady zakryć nam pejzaży. Niniejszym fotowyprawa w Dolomity zaliczyła Dolomity fotograficznie, a mamy jeszcze apetyt na jutrzejszy poranek na przełęczy Giau.

Filmy interwałowe z Canona D80

Korzystając z nowych możliwości technicznych, wrzucamy dowody, że pogoda wyglądała tak, jak piszemy, że wyglądała. Powyżej i poniżej filmy interwałowe wykonane za pomocą Canona D80 – realizowane nie jako serie zdjęć do późniejszego złożenia, ale od razu jako filmy. Na składanie interwałów nie mamy tu absolutnie czasu, zresztą na jakąkolwiek edycję filmów też nie, więc to praktycznie surowy materiał. Poniżej widoki na Monte Pelmo o wschodzie słońca, u góry to, co się działo w środku dnia na Przełęczy Falzarego.

Aneks wieczorny

Chmury odzyskały kontrolę nad sytuacją na sam koniec dnia. Jeszcze popołudnie nad jeziorem Mizurina było pełne przebłysków światła na otaczających szczytach, a chmurom zdarzało się podświetlenie, ale sam zachód był zachmurzony. Spróbujemy zaskoczyć chmurzyska jutro o wschodzie słońca, może nie spodziewają się nas na przełęczy Giau. Później wykonamy strategiczny odwrót w kierunku Wenecji. Niezależnie od wyniku jutrzejszego porannego pleneru, operację Fotowyprawa w Dolomity można uznać za sukces.

Monte Pelmo o poranku, fotowyprawa w Dolomity

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr