Cztery konie z Camargue, Prowansja, panoramowanie, cztery konie, w biegu

Dzikie konie z Camargue

Najwcześniejszy wyjazd podczas fotowyprawy do Prowansji mieliśmy nie na wschód słońca wśród pól lawendy, ale na konie z Camargue. Nie ma to jak biały koń biegnący przez wodę w niskim świetle wstającego słońca! Ale na coś takiego trzeba sobie zapracować…

Cztery konie z Camargue, Prowansja, panoramowanie, cztery konie, w biegu

Koń jaki jest…

Słynne białe konie na Camargue można spotkać, jeśli odpowiednio długo wędruje się po bagnach lub ma trochę szczęścia. Żeby jednak zobaczyć biegające konie – zwłaszcza biegające po płytkiej wodzie – szczęście nie wystarczy. Żyjący na swobodzie koń ma niewiele powodów do biegania, mnóstwo natomiast do stania z opuszczonym łbem. Grzebiący w trawie czworonóg nie jest jednak najbardziej wdzięcznym obiektem do zdjęć, więc trzeba go jakoś skłonić do odrobiny ruchu.

Do biegania konie motywują ich właściciele, którzy konno zaganiają swoje stado białych czworonogów i skłaniają je do biegu z lewej na prawą albo z prawej na lewą. A jak sobie zażyczymy, to nawet możemy stać się celem szarży kilkunastu koni. Zażyczyliśmy sobie. 🙂

Białe konie z Camargue, Prowansja

Dwa sposoby na fotografowanie biegnącego konia

Pędzącego konia można fotografować na dwa sposoby. Pierwszy jest najbardziej oczywisty: zamrożenie ruchu. Wystarczy do tego krótki czas ekspozycji (minimum 1/500 sekundy, choć lepiej 1/1000 s) i już. Jeśli trafi się w ładną fazę biegu (czyli nie taką, gdy koń wygląda jakby zaraz miał paść na pysk), to zdjęcie będzie udane.

Panoramowanie koni, Prowansja, panning

Mniej popularne, znacznie trudniejsze, ale też ciekawsze jest panoramowanie. Do tego potrzebny jest długi czas naświetlania (1/50 sekundy to górna granica, ale lepiej jest zejść do 1/20 s czy nawet 1/10 s). No i najtrudniejsze – trzeba równo prowadzić konia w kadrze, a koń powinien biec równo i nie wierzgać. Jeśli panoramowanie nie wychodzi, to trzeba zmienić konia. 😉 Więcej o technice panoramowania na Fotezji.

Białe konie o zachodzie słońca, Prowansja, konie biegnące po wodzie

Błotne zmagania z końmi

Sesje z białymi końmi z Camargue mieliśmy dwie. Na porannej konie biegały po wodzie, a na wieczornej… po błocie. Co więcej, spora część przebiegów to końskie szarże na naszą grupę, a nie wszystkie konie zdążały wyhamować… Stratowanie na szczęście nam nie groziło, bo zwierzęta omijały fotografów. Omijały jednak na tyle blisko i w takim pędzie, że grupa stopniowo pokrywała się plamami maskującymi w barwie lokalnego błota. Mogę zapewnić, że błoto z Camargue szybko wysycha i dobrze się wykrusza. 🙂

 

 
Dziękujemy! Niech Ci światełko zawsze świeci z właściwej strony! :)

Ewa i Piotr