36 megapikseli

[zoomit id=”eOZr” width=”640px” height=”640px”]
Nie, to jeszcze nie Nikon D4 ani Canon 5D III. Ale spokojnie – doczekamy się i 50 megapikseli. Ewa te 36 megapikseli widoku wrocławskiego rynku zlepiła ze zdjęć zrobionych 10-megapikselowym Canonem 400D. Megapiksele nie są problemem – trochę więcej cierpliwości i mogłoby być ich 100 lub więcej.

Megapiksele to nie problem – wyzwaniem jest ich prezentacja. Już pokazanie 2 megapikseli większej grupie osób to zagwozdka. Oczywiście, wydruk lub odbitka! Taka formatu A2 pomieści nawet 50 megapikseli detali. Jeśli jednak sposobem prezentacji nie jest papier, tylko internet, to jak pokazać szczegółowość obrazu, drobne detale? Więcej niż 1000 pikseli na jeden bok jest trudne do obejrzenia dla przeciętnego internauty. A to raptem trochę ponad 1,5 megapiksela.

No to powyżej widnieje taki sposób prezentacji zdjęć o wysokiej rozdzielczości. Sposób daleki od optymalności, ale… jedyny, jaki u mnie w tej chwili działa. Zacznijmy od przywar całego gatunku, nim przejdziemy do braków urody „mojego” egzemplarza.

Jak widać, można sobie obrazek powiększać i przesuwać, oglądając pojedyncze piksele (a nawet, niestety, więcej). W ten sposób rzeczywiście można prezentować dowolnie duże fotografie, ale przypomina to oglądanie słonia przez lupę lub przez lornetkę – do wyboru. Możemy mieć ogląd całości albo studiować fragment, ale nie możemy zobaczyć całości z całym bogactwem szczegółów. Do tego do takiej zabawy trzeba mieć własną stronę internetową i nieco umiejętności grzebania po niej. O ile WordPress, na którego mechanizmach oparty jest ten blog, jest wygodny, elastyczny i łatwy w dodawaniu nowych funkcji za pomocą wtyczek, o tyle na takie obrazki w wysokiej rozdzielczości okazał się wyjątkowo odporny. Zostałem dzisiaj ekspertem od 50 metod, którymi nie da się osadzić dużego zdjęcia na WordPressie. Najpopularniejszy i najstarszy taki mechanizm – Zoomify – nie działa wcale i za żadne skarby.

To, co widać powyżej, to eksperymentalna faza serwisu Zoom.it, osadzona za pomocą bardzo geekowskiego projektu OpenZoom. Działa. To dobrze. Ale nie podoba mi się. Po pierwsze, zdjęcie jest osadzone w serwisie Zoom.it i nie mogę go stamtąd zabrać, choćbym chciał. Po drugie, serwis sobie to przekompresował, przez co jakość ucierpiała, a ponadto można powiększyć zdjęcie tak ze dwa razy powyżej granicy pikseli – co też wcale dobrze nie wygląda. A nie mam wpływu na granicę powiększenia, więc proszę mi zrobić uprzejmość i nie zoomować obrazka do końca.

Zanim zamarzy nam się nowiutki D4 czy 5D III, pomyślmy przez chwilę, jak te wszystkie wspaniałości nowoczesnych matryc będziemy prezentować? W galeriach internetowych w rozdzielczości 800×600? Do tego nie trzeba nawet 5 megapikseli.

PS. Będę wdzięczny, jeśli ktoś mi pomoże osadzić Zoomify na WordPressie.

Reprint
Patrz na to, co jest

32 komentarze

  1. jfuks

    Zakładam, Piotrze, że tutaj czytałeś?
    http://www.neagis.com/?p=210

  2. wzrokowiec

    U mnie to Twoje Zoomify działa dosyć kiepsko. Kontrola powiększenia powinna odbywać się rolką myszki, tak jak w tym zoom.it powyżej. Ale pod Zoomify jest jakiś babol, bo oprócz zoomowania, roluje się też cała strona. Sprawdziłem w kilku przeglądarkach.

    • Piotr

      Za to Zoomify nie powiększa zdjęć poza granicę pikseli i może siedzieć lokalnie na serwerze. No i zdjęcie nie “pływa” w ramce. Ktoś zauważył, że to powyższe zdjęcie można przesunąć na dół i “kozłować” myszką? 🙂
      Jestem trochę zaskoczony, że od czasu cyfrowej rewolucji w fotografii minęło trochę lat, megapikseli przybywa, ludzie lepią panoramy, a nadal nie ma wygodnego i prostego sposobu prezentacji tego. I nie chodzi o odporność WordPressa na Zoomifya, ale generalnie o konieczność rzeźbienia w HTML-ach na własnej stronie WWW, żeby coś pokazać.

  3. yehood

    U mnie zomowanie rolką działa. W Chrome i FF.

  4. ka_tula

    nie wiem w czym problem i jak ma być ale to zdjecie powiększa się bez problemu rolką myszy tak samo przesuwanie działa… nie wiem co nie działa?
    (FF)

  5. ka_tula

    dobra – nie rozumiem idę po kawę może po wypiciu zrozumiem :))

    • wzrokowiec

      Piotr napisał, że wolałby Zoomify i dał link do strony tego programu. Tam wypróbowałem jak to działa w różnych przeglądarkach i nie jestem zadowolony. Właśnie ze względu na problemy z rolką.

  6. dar_wro

    No dobra, a kiedy “wleziesz” w końcu na Mostek Czarownic?

  7. ka_tula

    dzięki – teraz jaśniej 🙂

  8. wzrokowiec

    O rety! Pani w czerwonym nie ma głowy!
    A więc ONA istnieje !!!
    😉

  9. Piotr

    I duchy 🙂 Duchów też pełno na zdjęciu. Można powiedzieć, że miasto jest bardzo uduchowione 😉

  10. Piotrze – zoomify działa na wordpressie bez problemu. Skorzystałem tylko z instrukcji tutaj: http://wordpress.org/extend/plugins/yd-zoomify/installation/ i wrzuciłem testowe zdjęcie z zoomify tutaj: http://blog.neophoto.pl/2011/08/test-zoomify/

    Jednakże sposób prezentacji zdjęć przez zoomify nie podoba mi się. Zoom.It ładniejsze. Będzie trzeba dorwać ich skrypt i postawić u siebie 😀

    • Piotr

      Dzięki, popróbuję. WordPressa masz zaktualizowanego do najnowszej wersji 3.2.1?
      Powodzenia z Zoom.it! Ostrzegam, że plugin przypina się do standardowego mechanizmu dołączania grafik do wpisów i próbuje wszystko zoomitować. Ja go wyłączam na wrzucanie zdjęcia w normalnej rozdzielczości 🙂

      • Mam 3.2.1, ale póki co nie zamierzam z żadnego korzystać. Próbuję w silverlight’cie zrobić własną wersję, ale mam problem z odczytaniem plików graficznych – po podaniu ścieżki do pliku nie widzi go. Jak się uda przeskoczyć ten problem to będę blisko końca a parametry np. max powiększenie da się ustawić przy wstawianiu zdjęcia.

    • wzrokowiec

      Muszę się zgodzić. Zoom.It mimo wszystko prezentuje się lepiej. Daję 3- dla Zoomify a 3+ dla Zoom.It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *