Fotografia HDR nie jest celem samym w sobie. HDR to tylko sposób dotarcia do celu: uzyskania prawidłowego naświetlenia w sytuacji, gdy normalnie nie jest to możliwe; to metoda wyjścia z trudnej sytuacji. Narzędzi do składania kilku różnie naświetlonych zdjęć w HDR jest sporo. Dlaczego SNS?Odpowiedzi są trzy: szybkość, elastyczność, wygoda. W dowolnej kolejności.

SNS1

Program dla niecierpliwych

Najpierw ładujemy serię zdjęć do programu – można je po prostu wszystkie na raz przeciągnąć na okienko – i wybieramy, czy mają zostać wyrównane, odszumione i wyczyszczone z duchów. Oczywiście, że trzy razy tak. Potem trzeba trochę poczekać: w zależności od rozmiaru zdjęcia i mocy komputera, może to być pół minuty albo nawet kilka minut. Można wykorzystać ten czas na gimnastykę nadgarstków. A potem wyświetla się złożony obraz i już na nic się nie czeka: każda zmiana jest nanoszona praktycznie natychmiast.

 

Zupełnie dowolny efekt

SNS2

Składanka wyświetla się na początku przy ustawieniach domyślnych – i są one faktycznie dość uniwersalne, sprawdzają się zaskakująco często. Ale nie trzeba się ich koniecznie trzymać, a czasem nawet nie należy. W palecie gotowych zestawów oprócz Domyślnego jest jeszcze kilka innych presetów: od naturalnych, o łagodnych tonach i miękkich przejściach, po bardzo dramatyczne. Wystarczy przesunąć kursor nad wybrany preset, by natychmiast zobaczyć na zdjęciu jego efekt. Można też dopisywać do tej listy własne zestawy ustawień, bo co się sprawdziło przy jednym zdjęciu, może się też nadać do innych, zrobionych w podobnych warunkach.

Zwykle od tej właśnie palety zaczynam pracę nad HDR-em: wybieram gotowy zestaw możliwie najlepiej odpowiadający zamysłowi, by go następnie dopracować suwakami.

Kolorowy zawrót głowy

SNS3

W tym momencie pora przejść na prawą stronę okienka… i nie przestraszyć się mnogości suwaków i kolorowych wykresów. Nie ma się czego bać, program jest polski, więc i nazwy narzędzi są po polsku. Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza to literka H przy niektórych suwakach. Jej kliknięcie powoduje przełączenie regulatorów tak, że dotyczą tylko świateł (stąd H – od Highlight). Można więc osobno doregulować kolory i kontrasty w światłach, co jest bardzo praktyczne. Druga rzecz, na którą warto zwrócić szczególną uwagę, to tęczowe wykresy z linią przebiegającą przez środek. Ta linia to krzywa tonalna. Dzięki niej można regulować różne właściwości obrazu (konkretnie te, przy których stoi wykres) w zależności od kolorów na zdjęciu. Jeśli na przykład pod suwakiem Odcień złapiemy krzywą tam, gdzie przecina ona niebieski pasek i podniesiemy ją, to niebieski na zdjęciu zmieni się w fioletowy – bo nad niebieskim na wykresie jest fioletowy. Jeśli ją opuścimy, zamiast niebieskiego pojawi się zielononiebieski. Trzymając kursor nad taką klikniętą i przesuniętą linią, warto na próbę pokręcić kółkiem myszki: zobaczymy, jak ostre wybrzuszenie krzywej robi się łagodne albo wręcz przeciwnie, jeszcze ostrzejsze – w zależności od kierunku kręcenia. Zerkając jednocześnie na obrazek zobaczymy, jak to wpływa na kolory: im łagodniejsze wybrzuszenie, tym szerszej gamy kolorów dotyczy zmiana. Gdy czubek będzie bardzo ostry, zmieni się tylko jeden odcień, a granice pomiędzy nim a resztą obrazu będą wyraźnie widoczne. Można więc krzywymi zmieniać odcień, nasycenie, jasność i mikrokontrast poszczególnych kolorów. A skąd wiadomo, których? Przesuwając kursor po zdjęciu, popatrzmy na wykresy: na liniach pojawia się kropka, przesuwając się gdy kursor zmieni położenie. Wskazuje ona odcień, który, zdaniem programu, znajduje się właśnie pod kursorem.

SNS4

Myśl inaczej

Sposób obsługi programu jest w niektórych aspektach nietypowy – a dzięki tej nietypowości wygodny. Weźmy na przykład konieczność częstej zmiany podglądu obrazka z całościowego (żeby ocenić ogólny wygląd zdjęcia) na stuprocentowy (żeby się przyjrzeć detalom i skontrolować ewentualne artefakty). Jak to się robi? Jednym kliknięciem. Znaczy, w sumie dwoma: jedno kliknięcie przełącza podgląd na 100%, a następne mieści całe zdjęcie w okienku. Fajne? Fajne. A jak do tego dodać jeszcze kręcenie kółkiem nad obrazem, którym zmienia się stopień powiększenia, to już jest superfajnie.

A skoro już jesteśmy przy kółku i wielkości podglądu… SNS-HDR ma możliwość malowania masek – taka maska sprawia, że zamalowane fragmenty zdjęcia można edytować osobno, wszystkimi dostępnymi suwakami. I tu uwaga: maskę maluje się rzecz jasna pędzlem (mniej lub bardziej inteligentnym, czyli zaznaczającym konkretne odcienie albo nie), ale nie ma możliwości skalowania końcówki pędzla. Kółko pędzla jest zawsze takie samo! Hę? Jak to takie samo? A tak to. Zamiast zmieniać rozmiar pędzla, zmienia się rozmiar obrazu, oczywiście kręcąc kółkiem myszki. Gdy zmniejszymy podgląd do minimum, pędzel zajmie ćwierć obrazu. Gdy go mocno powiększymy, tym samym pędzlem można precyzyjnie zamalować drobny detal. A gdyby maska okazała się za duża, można ją częściowo wygumować z użyciem prawego przycisku myszki. Prawda, że oryginalne? A do tego wygodne!

Tak wygodne jak wspomniane już gdzie indziej resetowanie ustawień suwaków i krzywych przy użyciu prawego przycisku.

SNS5

 

Co jest, czego nie ma

Program nie jest idealny (ale prawie, prawie); nie ma na przykład możliwości sprawdzenia, jakie dokładnie wartości RGB ma dany piksel czy grupa pikseli. A przynajmniej ja takiej możliwości nie znalazłam. Czasem by się przydało jednak sprawdzić, czy to co się wydaje w danym momencie szare, naprawdę takie jest. Wzrokowi nie zawsze można pod tym względem ufać. Nie ma też regulacji miękkości pędzla do malowania maski… ok, zgoda, marudzę. Jest za to doskonałe wykorzystanie prawego przycisku i kółka myszki. I jest łatwość uzyskania naturalnie wyglądających obrazów, co w przypadku HDR wcale nie jest takie oczywiste. I jeszcze obsługa kilku najważniejszych przestrzeni barwnych oraz profilu monitora. No i jest też element patriotyczny: to polski program.

 

Tekst powstał w kwietniu 2013r. na podstawie wersji SNS-HDR Pro 1.4.10.

Istnieje również wersja Home (różni się głównie ceną i brakiem przetwarzania wsadowego) oraz Lite (darmowa, ale ograniczona do stosowania gotowych zestawów ustawień).

Więcej na temat używania SNS-HDR wraz z omówieniem wszelkich zagadnień łączących się z fotografią HDR można przeczytać w e-booku “HDR od H do R”, do kupienia tutaj. Podanie przy zakupie kodu  tr5uxc4 daje 10% zniżki. Zapraszam!

HDR od H do R

24 komentarze

  1. Zapomniałaś dodać, że wymaga 64-bitowej Windy. Dla niektórych to wada.

    • Ewa

      Nie, nie wymaga. U mnie chodzi również pod 32-bitowym XP. Niemniej jednak 64 bity są przydatne, bo przy 32 potrafi się przytkać i wysypać na dużych plikach. Podobnie zresztą jak PS 🙂

      • Znaczy autor zełgał na stronie. 🙂

        • Ewa

          Jeśli ja dobrze czytam, to nie zełgał:
          “Zalecane wymagania systemowe:
          Procesor Intel Core i5 | AMD Phenom II X4.
          4GB pamięci RAM.
          30MB wolnego miejsca na dysku twardym.
          System Windows 7 64-bit.”

          Podkreślam: zalecane. Nie obowiązkowe, nie minimalne. Zgadzam się z nim zresztą, że 64 bit warto mieć, choć bez tego też pójdzie. Przeważnie.

  2. Odszczekuję łgarstwo 🙂 Ale będę się nadal czepiał. “Zalecane wymagania” to coś jak “wyznaczony ochotnik”. Powinno być “zalecana konfiguracja” czy coś podobnego.

  3. strzelec

    Szykując się do warsztatów skalnych postanowiłem zakupić tak chwalony SNS-HDR. Pytanie czy wersja Home wystarczy. Czy tylko różni się od Pro, że nie ma modułu przetwarzania wsadowego i licencji komercyjnej? A jak z graficznym interfejsem użytkownika, ten sam?

  4. strzelec

    Dzięki Ewo. Mam nadzieję, że nie jest tak toporny i sztuczny jak te darmowe, na których próbowałem efekt HDR EasyHDR, Machinery…). Przed zakupem potestuję SNS

  5. strzelec

    No więc pilnie testuję SNS-HDR Pro i zestawiam efekty pracy z innymi programami do HDR (kilka) i efekty do końca mnie nie zadowalają :-(. Oczywiście będę doskonalił użycie tych narzędzi, ale do HDR jeszcze nie jestem przekonany: efekty są trochę sztuczne, rzuca się w oczy (przynajmniej moje) nienaturalność. Obawiam się, że to taka moda na HDR-y. Ciągle wolę efekt osiągnięty z jednego RAW i w PS za pomocą kilku masek, tak na szybko robione np: http://www.dfv.pl/gallery/members/strzelec.html?g2_itemId=4058129 – to nie HDR a MZ lepiej oddaje klimat miejsca niż tych kilka HDR-ów wyciśniętych z różnych programów.
    Może jestem tradycjonalistą a może trochę grymaszę 😉 Ale jestem twardy: dalej zgłębiam temat…

    • Ewa

      Może za mocno te HDR-y wyciskasz 😉 Na linkowanym zdjęciu masz problem z oknami po bokach. Reszta OK – ale też na tej reszcie problemu specjalnie dużego nie było. Wszystkie moje panoramy kuliste są HDR-ami z SNS-a, a nikt jakoś nie mówił “błeee, ale HDR”. To się musi dać zrobić 🙂

    • Ewa

      Tak w ogóle, to jak będziesz w maju na warsztatach, możesz przywieźć parę problemowych zdjęć do składania, poćwiczymy.

  6. strzelec

    Dzięki Ewo, pewno sporo materiału do HDR zrobimy też w tych nasłonecznionych i ocienionych skałkach. Takie miejsca mnie przekonują do takich diabelskich wynalazków jak HDR 😉

  7. No proszę, oto potęga mediów! Na stronie mamy już “zalecaną konfigurację” 🙂 Brawa też dla autora programu za błyskawiczną reakcję.

  8. jacek

    “z jednego RAW i w PS za pomocą kilku masek” piszemy o hdrach, a taka metoda z hdr nie ma nic wspólnego.

  9. jacek

    i w skrócie, z gdyby załączone zdjęcie było HDR to nie było by przejarania po prawej stronie. wiec albo piszemy o hdrach albo nie :). i tak się składa ze HDRami zarabiam na życie, i SNS to dla mnie mega odkrycie. polecam w 100% i jest to jeden z nielicznych, a biorąc pod uwagę cenę, jest to JEDYNY soft który daje na prawdę porządne efekty. trzeba tylko wiedzieć jak.

  10. niko

    Może mi ktoś pomóc w pokonaniu kasowania exifów przez SNS pro? Niby wszystko odklikęłam w przetwarzaniu, a exifów nie mam. Konkretnie potrzebna mi jest data wykonania zdjęcia, bo układam w folderze wg daty, a te złożone z SNSie lądują na końcu 🙁

    • Ewa

      sns_zrzut
      Przy zapisie okienko powinno wyglądać tak jak na zrzucie, wtedy EXIF na pewno jest zapisywany. Natomiast data pliku, jeśli o nią Ci chodzi, jest niezależna od EXIF-u. Zmienia się przy każdym zapisie pliku i niewiele da się na to poradzić. Można ją ewentualnie samemu później zmienić czymś w rodzaju GeoSettera.

  11. niko

    Dzięki, tak wygląda, ale exifu nie zapisuje, poprzednia wersja zostawiał datę wykonania zdjęcia, tego jestem pewna, bo zapisywało mi w folderze w kolejności zrobienia zdjęcia, a nie złożenia hdr.

    • Ewa

      Na pewno nie ma exifu? Exif to dane dotyczące ekspozycji: czas, przysłona, tryb aparatu itp. Tych danych nie ma? Data to co innego. I jestem całkiem pewna, że tak samo kiedyś jak i teraz, data pliku się zmienia. Musi się zmieniać. Czym te foldery oglądasz?

  12. niko

    Już jest, wgrałam jeszcze raz program i jest wszystko, data też 😉 Oglądam FastStonem i okienko z exifem było puste, miało tylko datę wykonanego składania, nie wiem co to było, najważniejsze, że się udało. Dziękuję za zainteresowanie i pomoc…duchową 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *