Gdy trzeba na szybko przejrzeć zdjęcia, nie ma to jak FastStone Image Viewer: szybka i superwygodna przeglądarka, idealna dla fotografa.

FS_otwierak_b

 

Przeglądarka bardzo fotograficzna

Nie trzeba czekać z obejrzeniem zdjęć, aż się „zaimportują”, nie trzeba też się męczyć z windowsową wbudowaną przeglądarką. Gdy potrzebujemy na szybko przejrzeć zdjęcia, coś wybrać, porównać, przeskalować czy skopiować, z pomocą przychodzi FastStone Image Viewer: szybka i superwygodna przeglądarka, idealna dla fotografa.
Wyświetla wszystkie związane z fotografią formaty obrazu, łącznie z PSD i RAW-ami, choć oczywiście PSD bez warstw, a RAW-y tylko w postaci zaszytych w nich JPEG-ów. W kilka sekund pokazuje zawartość katalogów o wielu tysiącach plików, a jeśli plików jest tylko parę setek, to widzimy je niemal natychmiast. Gdy już zdjęcia pokaże, działa płynnie, bez zacinania się i czekania, nawet jeśli szybko przewijamy katalog miniatur, oglądając od czasu do czasu jakieś zdjęcie na stuprocentowym podglądzie. Jest tak wygodny, że szybko przestajemy myśleć o jego obsłudze – ona się po prostu dzieje.

Ekran pełen zdjęcia
Najbardziej naturalnym sposobem korzystania z FastStona jest pełnoekranowy podgląd zdjęcia. Gdy jednak uruchomimy program po raz pierwszy, zobaczymy mniej więcej to samo, co we wszystkich przeglądarkach: drzewko zawartości dysku oraz duże okno pełne miniatur, plus mniejsze okienko, które wyświetla aktualnie aktywne zdjęcie. To dobry układ, gdy chcemy się zorientować co w ogóle mamy w katalogu, ale to nie to, w czym FastStone jest mocny. Wystarczy jednak podwójnie kliknąć dowolną miniaturę, by zdjęcie zajęło cały ekran. Można je teraz spokojnie podziwiać, żadne dodatkowe elementy graficzne nie rozpraszają uwagi, nie ma też żadnych ramek, cieni ani innych dodatków. Jeśli zdjęcie z powodu swojego formatu nie zajmuje ekranu w całości, pozostała jego część jest po prostu czarna. W tej formie przeglądania najlepiej już pozostać. Jak to, tak całkiem bez narzędzi i menu? Spokojnie, narzędzia są wciąż pod ręką… Pierwszym narzędziem, dostępnym cały czas, jest myszka: gdy wciśniemy jej lewy przycisk, zdjęcie powiększy się do 100%. Można je wtedy przesuwać, by obejrzeć dokładnie detale. Wciśnięcie prawego przycisku wywołuje podręczne menu, w którym można na przykład ustawić zdjęcie jako tapetę, usunąć, skopiować albo otworzyć do edycji w wybranym programie. Kręcenie kółkiem myszki powoduje przejście do następnego lub poprzedniego zdjęcia w folderze.

Pod każdą krawędzią coś miłego
Prawdziwe bogactwo narzędzi znajduje się jednak… pod krawędziami ekranu. Gdy dosuniemy kursor do dowolnego brzegu monitora, coś wyskoczy spod jego ramki. Spod prawej ramki wyskakuje to, czego fotograf potrzebuje do kontroli swoich zdjęć i wyciągania nauki z ewentualnych błędów: panel zawierający dane EXIF oraz, po przełączeniu zakładki, histogram.

prawy1_b

 
Pod prawą krawędzią ekranu ukrywa się panel pokazujący informacje na temat pliku i dane EXIF. Znajdziemy tu datę i godzinę zrobienia zdjęcia, parametry naświetlania (wszystkie istotne oprócz balansu bieli), jego wymiary w pikselach i wagę samego pliku. Ciekawostka tłumaczeniowa: pozycja Przesłona dotyczy maksymalnego otworu przysłony dostępnego w użytym obiektywie, a realnie użytą przysłonę znajdziemy w pozycji o tajemniczej nazwie Liczba F. Jeśli plik zdjęciowy zawiera również informację o miejscu jego wykonania, to znajdziemy ją na samym dole panelu. Przy pozycji GPS mamy w najnowszej wersji programu dodatkowo trzy ikonki: pierwsza służy do pokazywania miejsca wykonania zdjęcia na normalnej mapie Googla, druga – w Google Earth, a trzecia, ta z gwiazdką, tylko przełącza sposób wyświetlania danych geolokacyjnych z formatu Google Maps na Google Earth i z powrotem.

 

 
Przełączenie zakładki z EXIF na Histogram powoduje oczywiście wyświetlenie tego ostatniego. Możemy sobie wybrać, czy ma to być histogram jasności (Szary), uśrednionych kanałów RGB czy może każdego z kanałów barwnych z osobna.
W trzeciej zakładce, Komentarz JPEG, można coś sobie napisać; nie jest to jednak standard, który byłby czytelny np. dla Lightrooma.

prawy2_b

Pod lewą krawędzią ekranu znajdziemy to, co jest potrzebne, gdy już wyciągniemy wnioski z prawego panelu: trochę narzędzi do korekcji koloru, kontrastu i ostrości, polecania skalowania czy kadrowania, a gdyby to nie wystarczyło, to jest jeszcze polecenie otwarcia pliku w dowolnym programie zewnętrznym. No i nie zapominajmy o opcji zapisu… tym bardziej, że jest bardzo sprytna: nie można nią pliku nadpisać, a przynajmniej nie da się tego zrobić przypadkowo. Istnieje bowiem wyłącznie w formie Zapisz jako, wywołując automatycznie okno zmiany nazwy. Nie ma więc strachu: nie nadpiszemy przypadkiem oryginalnego zdjęcia wersją czarno-białą i zmniejszoną.

lewy_b

 
Pod lewą krawędzią ekranu, oprócz bardzo ważnej opcji Zapisz jako…, znajdziemy trochę narzędzi edycyjnych. Ja najczęściej używam polecenia Edytuj programem zewnętrznym, które otwiera aktywne zdjęcie w wybranym programie. Jeśli jednak mamy do zrobienia tylko jakieś mało skomplikowane poprawki, to nie ma potrzeby odwoływać się do zewnętrznych programów, bo FastStone trochę narzędzi ma. Możemy nim bardzo dobrze zdjęcie przeskalować, określając rozmiar w pikselach, procentach albo centymetrach, wedle potrzeb. Możemy je też wygodnie wykadrować, wypoziomować horyzont oraz poprawić kolory, kontrast, jasność, ostrość, a nawet odszumić – i to wszystko z bardzo dobrym efektem.
Na uwagę zasługuje polecenie Klonuj i łataj, dzięki któremu możemy pozbyć się ze zdjęcia irytujących śmieci.
Bardzo ciekawa jest też Deska kreślarska. Można w niej bardzo wygodnie napisać coś na zdjęciu albo nakładać strzałki czy różne inne elementy. Gdy trzeba coś komuś na zdjęciu pokazać palcem, nie ma problemu – FastStone użyczy palca, i można nawet do niego dodać cień czy przezroczystość.

Dolny panel, czyli powtórka
dolny
Najmniej ciekawy jest panel wystający spod dolnej krawędzi ekranu. Pierwsza ikona to pobieranie plików z karty pamięci, z ewentualną jednoczesną zmianą ich nazwy. Pierwsza naprawdę pożyteczna ikona to jednak dopiero napis Wygładź. Służy do tego, żeby duże, wyostrzone zdjęcia, które do wyświetlenia na ekranie muszą zostać przeskalowane w dół, nie wyglądały na przeostrzone. Wygładzanie powoduje, że wyglądają one normalnie, bez schodkowanych krawędzi. Potem mamy wybór powiększenia – zbędny, bo powiększa i pomniejsza się wyświetlane zdjęcia kółkiem myszki z przytrzymanym klawiszem [Ctrl] – oraz zaznaczanie, też mało praktyczne w fotografii, bo bez możliwości jego zmiękczenia. Następnie kilka ikon powtarzających polecenia, które już widzieliśmy w innych panelach, a do tego łapanie zrzutów ekranowych (niebieski i żółty prostokąt) i skanowanie.
Istnienie dolnego panelu sprawia, że przy aktywnym FastStone systemowy pasek Windows nie pojawia się przy dojechaniu myszką do dolnej krawędzi ekranu. Jeśli wciąż go używamy i chcemy go wywołać, trzeba użyć odpowiedniego przycisku na klawiaturze.
 

Górny panel, czyli co my tu mamy
Górna krawędź zawiera to, co mamy na dysku: miniatury zdjęć z bieżącego folderu, jego ewentualne podfoldery, rozwijalne drzewko dysku i ogólnie narzędzia do nawigacji i porządkowania zdjęć.
Ale żeby wiedzieć, jak je uporządkować, warto się im najpierw przyjrzeć i ewentualnie jakoś pooznaczać te, które nas w tym momencie szczególnie interesują. Jeśli przytrzymując [Ctrl] klikniemy kilka miniatur (ale nie więcej niż cztery), a potem wybierzemy ikonę porównywania ikona_porownanie_b, to program wyświetli te czery zdjęcia obok siebie, żebyśmy je sobie mogli dokładnie porównać i wybrać najlepsze.
A gdy już tak sobie zdjęcia wybieramy, to warto by te wybrane jakoś sobie zaznaczyć. Do tego służą kwadraciki widoczne pod miniaturkami. Po kliknięciu robią się różowe i jest to taki rodzaj “tymczasowej kolekcji”. Taki sam różowy kwadracik znajdujący się na górze ekranu włącza filtr, wyświetlający wyłącznie zdjęcia oznaczone. Ale żeby to zadziałało, trzeba najpierw wcisnąć [F12], co wywoła okienko Ustawień. Tam w zakładce Miniatury trzeba zaptaszkować pozycję Zezwól na oznaczanie plików. Można też sobie tam zmienić kolor oznaczenia.
gorne_b
Spod górnej krawędzi ekranu wysuwa się przede wszystkim listwa miniatur, pokazująca, co oprócz aktywnego zdjęcia mamy w wybranym folderze. Który to folder? Tę informację znajdziemy na samej górze po lewej stronie (to samo pole służy też do nawigacji między folderami). Pod miniaturami zdjęć są dodatkowe informacje o aktywnym katalogu: ile podfolderów i zdjęć zawiera, ile z nich mamy aktualnie wybranych (wybrane są oznaczone grubą szarą ramką, jedno aktualnie wyświetlane na pełnym ekranie – niebieską) oraz czy są w tym folderze jakieś zdjęcia oflagowane (Oznaczone) – te ostatnie można poznać po różowym kwadraciku pod miniaturą. Po prawej stronie nad miniaturami mamy rządek bardzo przydatnych ikonek. Są tam kolejno: trzy strzałki do nawigacji między folderami (poprzedni, następny, folder nadrzędny), podwójna zielona strzałka do odświeżania zawartości folderu, gdy coś w nim zmienimy innym programem, ikona ulubionych folderów oraz tworzenia nowego folderu, dalej kopiowanie, przenoszenie i usuwanie zdjęć (to ten czerwony krzyżyk, używać ostrożnie), różowy kwadracik powodujący wyświetlanie wyłącznie zdjęć oflagowanych takimże różowym kwadracikiem oraz dwie strzałki: do obracania zdjęć w prawo i w lewo.
Następna ikona (wygląda jak dwie karteczki obok siebie) jest warta szczególnej uwagi, bo służy do porównywania zaznaczonych zdjęć.
Za nią jest już tylko pokaz slajdów, wysyłanie zdjęć mailem, drukowanie, ustawienia programu oraz przejście do widoku przeglądarki, czyli takiego, gdzie miniatury zajmują większość ekranu, a dużego zdjęcia na środku nie ma.

Otwieraj wszystko
Jak już jesteśmy przy Ustawieniach, warto jeszcze zajrzeć do zakładki Skojarzenia. Mamy tam wypisane formaty plików (foto)-graficznych, dla których FastStone może być programem domyślnym. Ja mam zaznaczone wszystkie, więc na jakim zdjęciu bym nie kliknęła, otworzy mi się ono w przeglądarce. Dopiero gdy potrzebuję, sięgam po większe programy.
Można zresztą bardzo wygodnie uruchamiać zewnętrzne programy bezpośrednio spod przeglądarki. Na lewym panelu narzędziowym mamy pozycję Edytuj programem zewnętrznym. Gdy ją wybierzemy, pojawi się polecenie Dodaj/Usuń programy. Znajdujemy na dysku plik wykonywalny (EXE) np. Photoshopa, potwierdzamy i od tej pory FastStone będzie otwierał wybrane zdjęcia w Photoshopie. Można zresztą mieć zdefiniowanych kilka programów zewnętrznych i wybierać sobie potrzebny z listy.

Bez strat
Przeglądarka ma dodatkowy plus dla osób korzystających z plików JPEG: może je bezstratnie, czyli bez rekompresji, kadrować i obracać. A jeśli w Ustawieniach w zakładce JPEG włączymy pole Jeśli to możliwe użyj jakości JPEG z oryginału, to również w pozostałych przypadkach zapis będzie najmniej stratny, jak to możliwe.

Stereo i w kolorze
W Ustawieniach, w zakładce CMS, mamy możliwość włączenia zarządzania kolorem. Przy czym jest to zarządzanie kolorem szczątkowe: program rozpoznaje profile i przestrzenie barwne, więc nie będzie wyświetlał Adobe RGB jako spranego ani CMYK-a na zielono, ale nie wykorzystuje profilu monitora. Jeśli więc oglądamy tylko zdjęcia utrzymane w przestrzeni sRGB, to nie ma sensu włączać CMS-a. W pozostałych przypadkach warto go włączyć.
Jest natomiast dobra wiadomość dla posiadaczy systemów dwumonitorowych: Fast Stone Image Viewer je obsługuje. Trzeba tę obsługę włączyć również w Ustawieniach, w zakładce Drugi Monitor. Na jednym ekranie mamy wtedy zdjęcie w widoku pełnoekranowym, a na drugim miniatury i menu w widoku przeglądarki. To bardzo wygodne, bo można jednocześnie mieć oko na wszystko, a nic nie zakłóca oglądania fotografii.

Deska kreślarska: podpisz się
deska_b
FastStone umożliwia drobne prace retuszerskie (narzędzie Klonuj i łataj z lewego panelu), ale kombinowania nie musimy ograniczać do usuwania petów z trawnika. Jeśli na przykład chcemy się na zdjęciu podpisać, to nie trzeba do tego celu wyciągać wielkich programów graficznych; wystarczy sięgnąć do lewego panelu po narzędzie Deska kreślarska. Mamy w niej do dyspozycji literki (druga ikona od góry), strzałki i dowolne inne kształty. Po co one? Na przykład zrzuty ekranowe zamieszczane przeze mnie w Foto Plus, DFV i w e-bookach bardzo często mają czerwone zaznaczenia zrobione właśnie FastStonem, bo tak jest najszybciej i najwygodniej… Oczywiście, niekoniecznie muszą być czerwone.
A po co to fotoamatorowi? Raczej nie do fotografii artystycznej, ale jeśli trzeba znajomym w Sieci się pochwalić: “O, tu w tym oknie, to jestem ja!” – to wtedy Deska kreślarska jest jak znalazł. Jest o tyle wygodna, że kształty można bardzo łatwo przesuwać i modyfikować, więc jeśli za pierwszym razem nie trafimy strzałką dokładnie w swoją głowę, to można ją spokojnie przesunąć, zamiast rysować nową.
Podpisy możemy wykonywać dowolną czcionką zainstalowaną w systemie, w dowolnej wielkości i kolorze. Każdy element nałożony na Desce może mieć cień lub obniżone krycie. To istotne, bo półprzezroczysty podpis jest subtelniejszy.

Porównywanie zdjęć – jak to się robi?
porownywanie
Gdy wśród miniatur na górnym panelu zaznaczymy dwa do czterech zdjęć jednocześnie, możemy użyć wspomnianej już ikony porównywania ikona_porownanie_b. Znajdziemy ją na samej górze, bliżej prawej strony ekranu. Zdjęcia zostaną wyświetlone obok siebie. Można je powiększać/pomniejszać lub przesuwać wszystkie jednocześnie, a jeśli przytrzymamy [Ctrl], to możemy je przesuwać pojedynczo. Narzędzie to służy oczywiście do wybierania najlepszych ujęć z kilku podobnych; dodatkową pomocą jest w tym mała zielona strzałka, którą widzimy pomiędzy zdjęciami na górze. Nakłada ona na chwilę prawe zdjęcie na lewe – dzięki temu możemy łatwiej stwierdzić np. które jest ostrzejsze albo co właściwie zmieniło się w kompozycji pomiędzy wybranymi ujęciami. Dodatkowo możemy (ale nie musimy) sobie wyświetlić dane EXIF i histogram. W tym widoku można zdjęcia oznaczać (różowy kwadracik), przenosić, kopiować lub kasować.)

Przetwarzanie wsadowe
wsadowe1_b
Możliwość grupowej edycji zdjęć znajdziemy w menu widocznym przy widoku przeglądarki, w pozycji Narzędzia | Zmiana/Konwersja. Pojawi się okno takie jak widoczne wyżej. Teraz musimy w lewym panelu wskazać zdjęcia do edycji; zaznaczamy kilka zdjęć pojedynczych, przytrzymując [Ctrl] albo ciąg zdjęć, trzymając [Shift]. Przyciskiem Dodaj przerzucamy je do prawego panelu – te, które się tam znajdą, będą edytowane.
Najpierw ustalamy format końcowych plików (tutaj: JPEG) oraz folder, w którym mają być zapisane. W pozycji Zmień na: ustalamy, jak mają się nazywać zmienione pliki. Gwiazdka oznacza oryginalną nazwę, więc w przykładzie na górze do normalnej nazwy pliku będzie dodana liczba 600. Teraz najważniejsze: trzeba zaznaczyć pole Użyj opcji zaawansowanych i kliknąć przycisk Zaawansowane. Przeniesie nas on do okienka takiego jak widać niżej.
wsadowe2_b

Składa się ono z dziesięciu zakładek, a w każdej z nich możemy zadać wykonanie na zdjęciach jakichś operacji. Jeśli chcemy użyć narzędzi z danej zakładki, trzeba w nią wejść i aktywować ją w lewym górnym rogu. Tutaj jest to pole z napisem Użyj: Znak wodny. Zakładka uaktywniona jest oznaczona zielonym punktem, w naszym przykładzie działają narzędzia z trzech zakładek: Zmień rozmiar, Dopasowanie oraz Znak wodny. Do dyspozycji jest m.in. skalowanie zdjęć (w oparciu o długość jednego boku albo obu, z rozmiarem w pikselach albo procentach), kadrowanie, nakładanie tekstu (np. podpisu) lub znaku wodnego, korekcja barwna – to ostatnie w zakładce Dopasowanie. Można też dodawać do zdjęć ramki.
Gdy skończymy wydawanie poleceń we wszystkich potrzebnych zakładkach, potwierdzamy całość przez OK, co przeniesie nas z powrotem do okienka z góry. Tam klikamy Konwertuj i czekamy chwilę, aż program skończy pracę.

Niniejszy tekst powstał na podstawie FastStone Image Viewer w wersji 5.5. Program można pobrać ze strony www.faststone.org, jest on darmowy do użytku niekomercyjnego, zaś użytek komercyjny wymaga licencji za 35 dolarów.