Skąd przychodzą pomysły

U mnie wyłażą ze zlewozmywaka. Ale po kolei, to nie thriller, nie zaczynajmy od trzęsienia ziemi ani zlewozmywaków.

Źródłem pomysłów może być książka, film, zdjęcie, spotkanie, widok, który ujrzymy za zakrętem drogi. To są inspiracje. Ale to nie stąd się biorą pomysły. Czasem inspiracja działa z opóźnieniem, czasem coś zrobi duże wrażenie, ale to nie owocuje od razu myślą, aby zrobić coś nowego, własnego. Niekiedy duże wrażenie pozostaje wrażeniem i nie owocuje niczym twórczym. Nie zamienia się w pomysł.

Takie „gotowe instrukcje”, tylko je wziąć i zrobić, biorą się z wewnątrz. To, co zobaczymy i usłyszymy może być katalizatorem, ale pomysł to iskierka, która powstaje po przetworzeniu zewnętrznych bodźców przez umysł. Niestety, nie ma tak fajnie, że każde silne wrażenie od razu budzi kreatywność. Owszem, często budzi chęć, aby być kreatywnym, ale to nie to samo…

Z moich stuletnich życiowych doświadczeń wynika, że ta iskierka najłatwiej przeskakuje między neuronami wówczas, gdy mózg jest wypoczęty i się nudzi. A jak się nudzi, to zaczyna sam się zabawiać, tworząc ni z tego, ni z owego nowe połączenia synaptyczne. Sposób na nowe pomysły? Robić coś monotonnego, ale niezbyt męczącego. Nie za długo, żeby nie stało się to irytujące. Na tyle długo, żeby nudzący się umysł odpłynął i zaczął się bawić synapsami.

U mnie nieźle działa zmywanie naczyń. Sprawdza się też bieg po znanej, niezbyt urozmaiconej trasie, ale tylko pod warunkiem niezłego rozbiegania, a nie walki o każdy atom tlenu. Niezbyt za to pomysłogenny jest spacer w nieznanej okolicy i w ogóle nowe miejsca.

A Was kiedy zaskakują nowe pomysły?

PS. Zdjęcie powyżej jest jak najbardziej na temat.

Oliwa
RAW to nie zdjęcie!

23 komentarze

  1. jorddekroy

    Ad PS. Ja nadal nie wiem, gdzie można ujrzeć te pancerze płytowe 🙂

    Mnie pomysły zaskakują z przypadku. Nigdy wtedy, gdy chcę coś sfotografować i szukam ciekawego przedmiotu/elementu itd. NA SIŁĘ. Wystarczy, że się przypadkowo na coś spojrzę i zapali się żaróweczka nad moją głową “oo, spróbujemy to fajnie pokazać” i przechodzę do rzeczy. Oczywiście mało kiedy udaje się coś wykombinować na tyle dobrze, bym był zadowolony, ale czasem jestem. Np. konkursowe “Cztery” powstało, gdy przed snem wyszedłem sobie zapalić na balkon i moją uwagę przykuła klamerka, która trzymała ręcznik, a spojrzałem się na nią tak po prostu, bo stała na drodze mojego spojrzenia 🙂

    • Piotr

      Ale skąd pomysł, że to pancerz? 🙂
      Tak, wiem, tak napisałem. To będzie straszne, ale przyznam: kłamałem.
      Ten pancerz to coś, co każdy ma w domu. W kuchni 🙂

  2. ka_tula

    u mnie jest trochę inaczej 🙂 bo focę żeby się odstresować 🙂 Wsiadam na rower i jadę gdzieś … i focę (a potem słyszę za mała głębia ostrości!).
    Chyba że to umówiona sesja to zupełnie inna sprawa to jest pomysł i się go realizuje. Kiedy pomysł przychodzi? Gdy daję sobie wycisk na rowerze 🙂
    A z drugiej strony jechałam na umówiona sesję do starego kościółka (robiłam foty dla gminy) i po drodze zobaczyłam przepiękne “halo” więc dzwonię do kościelnego, że trochę się spóźnię … bo nie mogłam przecież odpuścić na dodatek miałam całkiem przyzwoity pierwszy plan – nic to że wylądowałam w śniegu po uda :-)) Także szczęście i przypadek u mnie też dużo robią.

    • Piotr

      “Kiedy pomysł przychodzi? Gdy daję sobie wycisk na rowerze”
      Ano, zmęczenie fizyczne zmniejsza kontrolę intelektualną, co daje szanse przebić się intuicji 🙂 Oczywiście bez przesady z jednym i drugim, bo później ta głębia jest za płytka… 😉

  3. Atka

    U mnie mycie naczyń i ręczne pranie też tak działa. Zaczynam zupełnie bezmyślnie, bo trzeba zrobić a przerywam w trakcie i lecę do męża chwalić się co wymyśliłam. To samo przychodzi, a najciekawsze, że często np. są to sprawy, o których ja zapomniałam, mózg nie :).

  4. jj

    “połączenia między synapsam”

    To chyba synapsy są połaczeniami między neuronami…to raczej miałeś na myśli 😉

  5. Kurcze, ja nie widzę tego na zdjęciu co widzi Ewa,a wiem co widzi 🙂 nie zmienia to faktu, że niezle widzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *