Czy fotograf musi być informatykiem?

Milia, Kreta

„Niewątpliwe niewiele da się w dzisiejszym świecie zrobić, jeżeli nie uczestniczy się w postępie. Symbioza nauki i sztuki jest konieczna, żeby zrobić coś wartościowego. Mamy przykład renesansu, gdy artyści byli naukowcami. Ale dzisiaj odpowiednik człowieka takiego jak Leonardo da Vinci czy Brunelleschi musiałby być równocześnie artystą, neurochirurgiem i programistą komputerowym.” – mówi w wywiadzie Zbigniew Rybczyński, a w innym wywiadzie Ryszard Horowitz wspomina, jak photoshopował fotografie na długo przed tym, zanim powstał Photoshop. Obaj mówią jednym głosem: żeby stworzyć coś oryginalnego, trzeba być na bieżąco z technologią, a nawet być o krok przed tym, co uchodzi za możliwe do realizacji. Im lepiej się kontroluje technologie, tym więcej nowych, jeszcze wczoraj niemożliwych rzeczy można stworzyć.

Oczywiście, samo opanowanie technologii, CSS w małym palcu, a C++ w serdecznym, nie zrobi z człowieka Leonarda XXI wieku. Potrzebne są jeszcze pomysły, chęć eksperymentowania i szukania nowych dróg. Także – wczytywanie się w specyfikacje, grzebanie po helpach, męczenie banalnymi pytaniami fachowców od technologii. A przede wszystkim – otwarcie na nowe, słabo poznane i mało ergonomiczne drogi.

Jasne, nie każdemu starczy zapału do zgłębiania biblii assemblera. Wystarczy jednak nie odpuszczać nowych możliwości, tylko dlatego, że są trudne i nie dają się realizować jednym wciśnięciem guzika ani jednym kliknięciem myszki. To, co ciekawe, nie jest łatwe. To, co łatwe, od dawna jest banalne.

Można sobie przemyśleć te sprawy w trakcie wirtualnej wędrówki po wiosce Milia na Krecie (na wycieczkę ruszamy klikając na zdjęcie powyżej). Na więcej spacerów po Krecie zaprosimy niedługo.

Bezpośrednie przejście do domku w Milii przez zdjęcie na górze. Miłego zwiedzania!

Pstrykaj więcej, pokazuj mniej
Cytaty: Problemem fotoamatora jest…

3 komentarze

  1. wzrokowiec
  2. wzrokowiec

    A w ogóle, to Ryszard Horowitz zawsze było moim idolem.

  3. Przewrotny tytuł 🙂 myślę, że fotograf może być informatykiem, czemu nie… choć głowach ludzi, każdy kto obsługuje komputer jest “informatykiem”, “informatyką” nazywa się np. prace z tekstem (stąd megahiperszkoly wyższe gdzie studia na kierunku informatyka to obróbka tekstu przy pomocy worda)… Gdyby pojśc dalej tym tropem, dzisiejsza fotografia to pliki cyfrowe, a pliki cyfrowe trzeba obrabiac, a skoro sie je obrabia NA KOMPUTERZE, to dla postronego zjadacza chleba, ktoś kto to robi jest… “informatykiem”… 🙂 Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *