Światy nie z tej ziemi

Odcienie czerni, Islandia

Było spokojne, bezwietrzne popołudnie na Islandii, w środku lata. Nic nie zapowiadało, że nagle zostaniemy przeniesieni do innego świata, a jednak się stało. Wystarczyło podjechać na Vestrahorn i odejść kilka kroków od autobusu, a okazało się, że otacza nas szara pustka, w której widać tylko czarne wydmy, porośnięte gdzieniegdzie rozczochranymi kępami trawy. Miejsce zawieszone w przestrzeni nie wiadomo jakiej, nie wiadomo gdzie, bo przecież nie pod wysoką górą, pod którą mieliśmy fotografować. Ciszy nie mącił nawet odgłos kroków, bo nogi miękko zapadały się w czarnym piasku. Czerń, szarość, mgła i od czasu do czasu dźwięk migawki. W takich warunkach nie da się robić normalnych zdjęć – klasyczne ujęcia są po prostu niemożliwe. Pod wrażeniem takich warunków, do głowy przychodzą projekty. Powyżej jedno zdjęcie z mojego nowego projektu: zapraszam do obejrzenia Czarnych ogrodów; na razie w dość skromnej wersji, ale z czasem się rozrosną.

 

Dęby, piwo i mróz
Nie szukaj własnego stylu

5 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy pomysł, znakomity tytuł projektu, mam nadzieję, że zdjęcia będą z różnych stron świata.
    Katastroficzne, optymizmem nie napawają, zwłaszcza teraz kiedy za oknem smog. To jak przestroga.
    Moim faworytem – powyższe i 2 w serii.

    • Ewa

      Dziękuję bardzo 🙂

      Katastroficzne? Bo ja wiem… inspiracją był Ogród Śmierci z Pratchetta (wszystko czarne, nawet jabłka, a wokół pustka), a on nie jest ponury.

      Takie jest założenie, żeby były z różnych stron… tylko tu jest pewien problem: musi się znaleźć miejsce odpowiednio ukształtowane (dziko, pusto, trochę roślin itp) i zdarzyć się akurat odpowiedni nastrój. No ale, przecież w projektach nie o to chodzi, żeby zrobić po linii najmniejszego oporu i zapomnieć 🙂

  2. Piryt

    Pomysł ciekawy, ale moim zdaniem nie mogą to być same zdjęcia. Obraz musi być połączony z jakąś opowieścią, czyli wyjaśnieniem sytuacji. Bez tej opowieści np. ja mam prawo sądzić, że te zdjęcia są zrobione koło Łeby, przerobione na B&W i sztucznie „uponurnione” 🙂

    • Ewa

      W tym projekcie nie ma ani śladu dokumentalizmu. To jest projekt, przepraszam za wyrażenie, artystyczny. Liczy się w nim estetyka, wrażenie, styl, nastrój, emocje – i tylko tyle. Nie ma znaczenia, czy to było koło Łeby, czy nie. Oczywiście, że jest przerobione na b/w, inaczej trawa musiałaby być bardziej zielona ;P Co to znaczy „sztucznie”? (To było pytanie retoryczne.) Sztuka jest sztuczna ze swej natury, dlatego się tak nazywa. Fotografia jest sztuką, a przynajmniej ten rodzaj fotografii nią jest.

  3. Piryt

    Jeżeli to jest projekt, za przeproszeniem, artystyczny, to w porządku.
    A co to jest „sztucznie”? Jest to chyba taki „zwrot retoryczny”. Trochę takich jest np. każdą katastrofę zawsze wyjaśnia „specjalna komisja” 🙂 A co to jest „komisja niespecjalna” ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *