Projekt: Chania

Chania, kot

Dawna stolica Krety to urocze miasto, mimo napływu turystów. Otoczona autentycznymi weneckimi murami obronnymi starówka jest pełna kamienic w dosłownym tego słowa znaczeniu, czyli kamiennych. Niektóre są kolorowo tynkowane, inne nie. Niektóre mają drewniane dobudówki, wprowadzające urozmaicenie linii, a prawdziwym przebojem są drzwi. Drewniane, kolorowe lub spłowiałe, z metalowymi kołatkami, zardzewiałymi uchwytami na nieużywanych skrzydłach, a im skromniejsza uliczka, tym ciekawsza dla fotografa. No i koty: jak na miasto portowe przystało, jest ich tu mnóstwo, domowych i dzikich. Niekoniecznie są skłonne do zaprzyjaźniania się, ale przeciwko pozowaniu nic nie mają, jeśli tylko podchodzi się powoli, bez gwałtownych ruchów. Koty i drzwi – kwintesencja miasta.

Chania, kot

Nie przesadzajmy z postępem
Fotobook: Jak fotografować… Gwiezdne smugi

5 komentarzy

  1. Sewo

    Wygląda na to, że najpiękniejsze kotki są w miastach portowych, ja swojego spotkałem w Piranie …

  2. sud

    Jak to się życie dziwnie plecie. Kilka dni temu odkryłem w swoim mieście stado wolno żyjących kotów. http://www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index,17,643,0,,201409,.html

  3. jerry

    Potwierdzam to z kotami. Jest ich w Chania wiele, tak jak zreszta w pozostalych rejonach Grecji i Krety. Sa bardzo pokojowo nastawione, bo licza na dozywienie. Nawet w srodkowej Krecie, siedzac sobie w restauracji w najwyzej polozonej wsi Krety Imbroz, podszedl sobie taki kotek do nas lasy na jedzenie i pieszczoty. Corka dostala alergicznej reakcji od tych pieszczot wiec radze alergikom uwazac. Pieskow jest tez sporo. Temat do fotografii niewatpliwie bardzo wdzieczny. No ale koty, wiadomo temat drazliwy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *