Portugalia: plaża dla orłów

Światło na Praia da Ursa, Portugalia

Za nami prawdopodobnie najtrudniejszy plener – nie tylko na tej fotowyprawie, ale w ogóle w historii już prawie 40 fotowypraw. Praia da Ursa jest trudna nie fotograficznie, bo co i jak tam fotografować, staje się oczywiste zaraz po postawieniu stopy na piasku, ale logistycznie. Żeby dostać się na plażę, trzeba zejść ze 126-metrowego klifu. Owszem, jest ścieżka, a nawet dwie. Ta łatwiejsza, nie dość, że stroma, to jeszcze w sporej części składa się z drobnego żwiru, tworzącego świetną warstwę poślizgową. Nie sprawdzaliśmy, jak wygląda ta trudniejsza ścieżka. Dość jednak powiedzieć, że wchodziło się łatwiej i szybciej niż schodziło. Nie wszyscy uczestnicy fotowyprawy zdecydowali się na drogę w dół, ale kto dotarł na plażę – nie żałował, a na koniec wszyscy szczęśliwie wrócili do autobusu.

Światło na Praia da Ursa, Portugalia

Praia da Ursa to kilka skalnych bloków różnej wielkości w morzu oraz piękna plaża sąsiadująca z efektownym skalnym rumowiskiem tuż obok. Jednym słowem – marzenie pejzażysty. Piasek na pierwszym planie – proszę bardzo! Kamienie różnej wielkości i kształtu – kilka kroków i oto one. Mieliśmy też szczęście do pogody, bo przez cały czas na niebie widniały dość gęste, ale całkiem interesujące chmury, przez które przeświecało słońce, ale tuż przed zachodem jak odsłoniło się słońce i jak zaświeciło… Efekt na zdjęciu na samej górze. Spektakl trwał tylko kilka minut, ale obyśmy na każdym plenerze mieli takie minuty.

Droga na Praia da Ursa, Portugalia

Powyżej ścieżka prowadząca na Praia da Ursa. Na zdjęciu ona wygląda znacznie bardziej komfortowo niż okazuje się w pierwszym kontakcie.

Portugalia: białe Obidos
Portugalia: rehabilitacja Ludwika

6 komentarzy

  1. wzrokowiec

    Łał, co za widoki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *