Lofoty: światła w cieniu wielkiej góry

Świt w Reine, Lofoty

Lofoty to nie tylko woda, kamienie i dzikie ostępy, ale też domy, a nawet całe miasteczka. Dziwnym trafem, sporo z tych miasteczek znajduje się w miejscach bardzo malowniczych: nad fiordami, pod górami, wśród skał i lasów. Nie ma to jak oświetlone latarniami miasteczko tuż przed świtem, odbijające się w wodach fiordu, prawda? Norwedzy bardzo lubią oświetlać; nic w tym w sumie dziwnego, skoro naturalnego światła o tej porze roku jest mało. Popularne są na Lofotach czerwone domki (sporo z nich to mieszkanka wynajmowane turystom), a przed każdym takim domkiem – latarnia. Dzięki temu turyści się mniej gubią, a miejscowości stają się bardziej atrakcyjne wizualnie. Same zalety.

Reine o poranku, Lofoty

Nawet gdy latarnie już pogasną, a pogoda utrudnia fotografowanie odbić w wodzie, w miasteczkach jest co robić. Wystarczy się przespacerować, żeby znaleźć mnóstwo charakterystycznych, lofockich detali do uwiecznienia. Zdobione drewniane domy, łodzie, liny, sieci, płotki i kutry tylko czekają na dobrze wycelowany obiektyw.

Odbicie łódki, Lofoty

Lofoty: faustowska chwila
Lofoty: ręka pewniejsza niż statyw

4 komentarze

  1. jerry

    Takie czerwony domki sa bardzo charakterystyczne w calej Skandynawii, takze u mnie w Szwecji. Tylko ten wiatr utrudnia fotografowanie czesto.

  2. Pani ma bardzo ładne zdjęcia! Czy pani używa edytor zdjęć (photo editor?) https://aurorahdr.com
    Przepraszam za moje błędy, nie jestem z Polski 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *