Islandzka pogoda

gejzer Strokkur, Islandia

Poranek był zgodny z prognozami: mgła i mżawka. Po drodze do pierwszego miejsca plenerowego przestało padać i znikła mgła, ale pierwsze minuty w kotlinie Tingvellir to solidny kapuśniaczek. Zanim jednak zeszliśmy do rozpadlin i oczek wodnych (które są mniej ważne niż historyczna rola tego obszaru, ale na zdjęciach się ciekawiej komponują), to nawet wyszło jakieś słońce. Solidne słońce i prawie upał towarzyszył nam w trakcie polowania na gejzer Strokkur, który strzela średnio co 10 minut, co w praktyce oznacza najpierw dwa razy na minutę, a później po kwadransie. Zanim od gejzeru dojechaliśmy do wodospadu Gulfoss, upał się skończył, a ostatnie pół godziny tej przeszło dwugodzinnej sesji to już solidna ulewa. W tej chwili nie pada, choć jest pochmurno. Zobaczymy, czy jutro pogoda da radę nas zaskoczyć.

Powyżej polowanie na Strokkura, poniżej Gulfoss tuż przed deszczem.

wodospad Gulfoss, Islandia

Nie uszło nam to na sucho
Gotowce kontra indywidualiści

12 komentarzy

  1. Gimper

    piękne zdjęcia w pięknym miejscu choć podobno miejscowi twierdzą że ich wyspa jest mało ciekawa bo nic tam nie ma a w Polsce mamy wszystko. Jak byłem w Rumunii przy wulkanach błotnych to też czekałem na wybuch 😉

  2. wcale nie zazdroszczę… ani trochę … zimno mokro … ;PP

  3. wzrokowiec
  4. Sewo

    Pięknie jest tam na tej Islandii, może dałaby się przyłączyć do Polski, gejzerów za dużo nie mamy:-)

  5. Ewa

    Sądząc po szybkich zwrotach akcji (pogodowych), to nie nudzicie się tam chyba. Ale już teraz wiem po co Wam dodatkowa walizka, gdzieś przecież musiała się zmieścić cała wasza garderoba na „każda okazje”

    • Piotr

      Zimno nawet nie jest, cały czas w okolicy 12-15 stopni, a momentami bywa nawet znacznie cieplej. No i na zbyt suche powietrze też nie narzekamy. 😉

  6. to Ewę zostawiliście???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *