Nie płacę za pałace!

 

Mgły Maramureszu

Twój następny aparat fotograficzny będzie droższy o haracz na ZAiKS. Nie chcesz tego? To podpisz w tej sprawie petycję do władz i zachęć do tego znajomych!

Przygotowywane rozszerzenie opłaty reprograficznej ma objąć także aparaty fotograficzne. Do tej pory kupując papier do drukarki czy czyste płyty DVD płaciliśmy także „opłatę na artystów”, która trafiała do ZAiKS-u i innych podobnych organizacji. Szykowane jest rozszerzenie tej opłaty reprograficznej, które ma objąć smartfony i tablety, ale także – o czym nikt nie mówi – cyfrowe aparaty fotograficzne!

Dlaczego fotoamatorzy mieliby płacić rekompensaty artystom za korzystanie z ich prac? W jaki sposób niby aparat fotograficzny miałby służyć do kopiowania książek, filmów lub muzyki? Nie wiadomo. Prawdopodobnie ma zostać obłożony podatkiem dlatego, że można do niego włożyć kartę pamięci, a na karcie pamięci da się zapisać filmy i muzykę.

O ile wzrosną ceny aparatów? To również nie jest jasne, bo aktualnie ustalane regulacje nie są dostępne dla obywateli. Na wysłaną w zeszłym tygodniu do ZAiKS-u prośbę o propozycje w sprawie opłaty reprograficznej do tej pory nie dostałem odpowiedzi. Jednak dotąd obowiązywało ustalenie, że maksymalna stawka to 3% wartości urządzenia. Jedyne propozycje (z 2009 roku), jakie znalazłem to wspólny projekt KOPIPOL-u, Polskiej Książki i REPROPOL-u, który tutaj oraz tutaj proponuje stawkę 1%. Przecież 1% to niedużo, prawda? Pomijając kwestię, czy to naprawdę będzie 1, 2 czy jednak 3 procenty, to jak nas „uspokaja” podsekretarz stanu w MKiDN Andrzej Wyrobiec: „Rozwiewam trochę wątpliwości, które się pojawiają w mediach, że opłaty na poziomie 1% czy 1,5% wpłyną jakoś szczególnie na wysokość ceny dla odbiorcy detalicznego, bo te opłaty są liczone od cen hurtowych, czyli od ceny wyjściowej.” Pan podsekretarz nie rozumie, co mówi, bo tak naprawdę to oznacza, że po doliczeniu do ceny hurtowej haraczu na ZAiKS, na to dopiero będą naliczane marże hurtowni i sklepów, a na to wszystko jeszcze zostanie naliczone 23 procent VAT-u! Stąd producenci ostrzegają, że w sklepie ceny mogą wzrosnąć nawet o 8%!

Fotograf jest twórcą, a nie konsumentem! Nie ma racjonalnego uzasadnienia, dlaczego uprawiając twórczość fotograficzną mielibyśmy płacić coś dodatkowo filmowcom, muzykom czy pisarzom! To jest po prostu skok na kasę – aparaty fotograficzne nie są tanie, więc te pojedyncze procenty w skali całego kraju dadzą rocznie olbrzymie kwoty. Kwoty, które zresztą niekoniecznie trafią do artystów, ale zostaną np. wydane na pałac. Czy opłata reprograficzna ma służyć opodatkowaniu twórców na rzecz organizacji?

Co mogę zrobić? Możesz przyłączyć się do protestu zorganizowanego przez ZIPSEE (Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego) i podpisać petycję adresowaną do polskich władz, w tym do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w którego władzy jest wydanie rozporządzenia, rozszerzającego opłatę reprograficzną na nowe urządzenia. Podpisanie petycji zajmie tylko chwilę, można to zrobić online na stronie akcji „Nie płacę za pałace”.

Podpisz tutaj petycję!

(Uwaga! Po złożeniu petycji na wskazany adres mailowy przyjdzie mail z prośbą o potwierdzenie – dopiero po kliknięciu linka w tym mailu petycja zostanie oficjalnie złożona!)

Co jeszcze mogę zrobić? Zachęć rodzinę i przyjaciół, a przede wszystkim znajomych miłośników fotografii, żeby wsparli protest. Nie musisz ich sam przekonywać – zaproś ich tutaj, niech zapoznają się z argumentami i poczytają podłączone teksty źródłowe.

Ikoniczne scenerie
Ładne plenery i przyjemne plenery, czyli cierpienie nie uszlachetnia fotografii

4 komentarze

  1. Sewo

    Czemu Was tak drażni ten pałac, przecież piszą, że „Pałac w Janowicach ma być miejscem, gdzie młodzi twórcy pod okiem mistrzów tworzyć będą prace z różnych dziedzin sztuki. Mają tam powstać pracownie twórcze, studio nagrań i sala multimedialna”. Czyli idealne miejsce na warsztaty DFV. Młodzi twórcy – być może i o mnie piszą 🙂

    • Piotr

      Opłata reprograficzna nie jest przeznaczona na warsztaty dla młodych twórców, tylko na honoraria dla artystów. I nie jest też przeznaczona na ratowanie przed bezrobociem 500 pracowników ZAiKS-u kosztem 10 tysięcy złotych miesięcznie na ratowanego.
      Aczkolwiek to wszystko zupełnie na marginesie, bo podstawowa kwestia to: dlaczego fotografowie mieliby w ogóle na ten fundusz płacić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *